Zerwane szpilki

  • Autor wątku Autor wątku tomkap
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
T

tomkap

Guest
Witam ponownie.Mechanik pozrywał mi szpilki na podporach wałka rozrządu kluczem pneumatycznym.Se to szustki srubki hartowane. Przegwintowałem otwory na 8 lacz dałem zwykłe śruby nie utwardzane. Czy mogą takie być? Dokręciłem na fest i są gróbsze, nie ma też chyba takich sił na wałkach że może je pozrywać.
 
Co za idiota składa silnik kluczem pneumatycznym
 
Moze żle to opisałem, ale gwint zerwany został w głowicy a nie na szpilkach.Więc musiałem przegwintować otwory i dac gróbsze śruby.Nie są hertowane ale mają większą średnicę więc wydaje mie się że powinny trzymąć, bo szybciej chyba by puścił gwint w aluminiowej głowicy niż urwie się taka śruba.Ale sam już nie wiem.
 
Mechanik to wogóle jest jakiś pneumatyczny.Tym samym kluczem koło pasowe na wałku rozrządu dokręcał do tego stopnia że powyłamywał śrubami otwory gdzie jest przykręcone do wariatora. Oczywiście pospawał, byle jak zresztą i nie dokłdnie z jednej strony, nie informując mnie o tym.Dlatego tym razem skręcam sam bo nie ma to jak dynamometr we własnych rękach:) i przynajmniej wszystko wymyte ,świece nie zalana olejem do połowy, bo nie miał sztrzykawki by wybrać.Pasek o 1 ząbek nie zgadzał się ale to podobno koła wyrobione i tak musi być. O dziwo mi idealnie pasuje na znaki.
 
tomkap napisał:
.....Pasek o 1 ząbek nie zgadzał się ale to podobno koła wyrobione i tak musi być. O dziwo mi idealnie pasuje na znaki.
Jakie znaki?????
 
A może ścignąć głowice i dać ją do jakiegoś dobrego zakładu niech naprawia te gwinty i kupić oryginalne szpilki o takiej twardości, jakiej zaleca producent, operacja może nie najtańsza, ale na pewno będziesz miał spokojną głowę.
Swoja drogą skoro założyłeś grubsze szpilki to one na pewno maja większą wytrzymałość od poprzednich, Nie znam się na wyliczeniach wytrzymałości materiałów, ale 8mm jest na pewno bardziej wytrzymałe niż 6mm, śruba utwardzana przy wyginaniu pęknie a nieutwardzona się wygnie.
 
Blokady kupiłem na allegro więc ich używałem.Co do znaków to były zrobione wcześniej białą farbą dość dokładnie na żąbkach koła i na krawędzi głowicy.Najwidoczniej wcześniej ktoś nie miał blokad. Znaki te idealnie się zgrywały jak założyłem blokady a na kole na wale jest fabryczny. Z ciekawości zdjołem blokadę na wałku wydechowym (bo i tak nie trzymała przez te szpilki) jak już pasek był zdjęty i w sumie wałek nie uciekał więc nie była niezbędne.Tak naprawdę to blokady są tylko ułatwieniem bo mamy wałki zablokowane, lecz bez blokad możemy sobie zaznaczyć ich położenie i to bardzo dokładnie, ale będą uciekać, sprężynować i jest trudniej przez to założyć pasek.Jeśli ząś juz pasek mamy założony, napinacz napięty i na wszystkich trzech kołach znaki zgrywają sie ze sobą idealnie to jest git:)
 
śruby

Radzę wymienić te zwykłe ósemki na ósemki ulepszane, to przecież żaden problem, ale trzeba oczywiście zdjąć pokrywę zaworów, co zajmuje trochę czasu. Radzę też jak najprędzej wymienić to uszkodzone i pospawane koło wałka rozrządu na nowe, chyba że wolisz ryzykować awarię układu rozrządu i kosztowną naprawę uszkodzonej głowicy. Trzeba też pamiętać, że takie koło jest idealnie wyważone, a przy kilku tysiącach obrotów na minutę pospawane koło może dawać bicia, co będzie bardzo niekorzystne dla łożysk wałka rozrządu.
 
Koło faktycznie ma bicia i wymienie je po świętach.Jeśli chodzi o napinacz to ta wskazówka za nim w ma tak podskakiwac jak silnik chodzi? Nie wiem też jak właściwie ma byc napiety.Ja go nastawiłem w ten sposób że kropka jest w środku tego wycięcia na blaszce za nakrętką.
 
tak jak mowią przedmowcy zmien te sruby na jakies inne utwardzone, alfa ma ich pełno w silniku, looknij gdzies jakies, dokup w ASO i gra...
np te co trzymają koło pasowe do koła rozrzadu na wale powinny ci podejsc pod te krzywki... bo chyba w 1,8 są krotrze niz w 2.0..
 
Miałem kiedyś też wyrwane śruby z obejm trzymających wałki roz rządu i zrobiłem to samo co kolega i silniczek chodził przez dwa lata i nic się nie działo ( Alfa Romeo Gullietta )
 
koło wałka rozrządu

Napinacz jest właściwie wyregulowany, jeżeli wskazówka za rolką napinacza pokrywa się z otworem na jego blasze.
Co do bicia koła rozrządu, to jeżeli jest ono widoczne gołym okiem to znaczy, że ten wybitny mechanik od kowala pospawał to wszystko krzywo i w takim wypadku wyważenie koła jest tu już mało istotne. Ważniejsze jest to że koło obraca się krzywo i może w każdej chwili doprowadzić do uszkodzenia i zerwania paska rozrządu. W takim wypadku obawiałbym się uruchamiać silnik.
 
Pytanie jest proste z mojej strony - Dlaczego chcesz być mądrzejszy od osób projektujących samochód. Może w koła też wkręcisz pierwsze lepsze śruby?

Po pierwsze skąd wiesz, że śruby są hartowane, skoro nie znasz się na mechanice. Generalnie nie ma pojęcia śrub hartowanych, bo każda jest hartowana.
Śruby charakteryzuje szereg wielkości, takich jak wytrzymałość na rozciąganie, twardość, twardość powierzchni, wymiary, średnica i gwint. Na starych śrubach powinno być napisane oznaczenie typu 8,8 lub 10,9. Jeżeli coś takiego widnieje to oznacza to, że faktycznie śruby charakteryzują się podwyższoną wytrzymałością I TAKIE SAME POWINNY BYĆ WKRĘCONE. Nie jest to wymysł projektantów, ale tak ma być. Na dłuższą metę twoja przeróbka nie zadziała. Jeżeli chodzi o średnicę, to nie widzę problemu z punktu widzenia śrub, ale na pewno osłobiony został element w którym gwintowałeś.

Wracając do śrub i ich oznaczeń. Jeżeli były tam śruby 8,8 to oznacza to, że wytrzymałość na rozciąganie wynosi 800MPa, jeżeli wkręciłeś bez oznaczeń to wytrzymałość jest poniżej 300MPa, jeżeli np 5,6 - 500MPa. Sam sobie zatem odpowiedz na pytanie.

I jeszcze jedno - zmień mechanika.

A tak a propos jestes przykładem osób, które psują tak piękne samochody i tworzą rynek wtórny "psujących się i wadliwych" Alf.
 
cysio, Co Ty pitolisz , wiadoma sprawa że każdy wkręciłby śrubę orginalną itd. każdy co ratuje się takimi naprawami jest tego świadomy i wie że taka naprawa może się żle skończyć . Po co te morały :P
 
75andrew155 napisał:
cysio, Co Ty pitolisz , wiadoma sprawa że każdy wkręciłby śrubę orginalną itd. każdy co ratuje się takimi naprawami jest tego świadomy i wie że taka naprawa może się żle skończyć . Po co te morały :P

Sam pitolisz, cokolwiek to znaczy. Nie morały ale to co napisałem to święta prawda.
Ja bym nie wkręcił, dlatego jednak nie każdy, może Ty tak ale ja nie...
 
Pitolenie to to co kazdy wie że powinno być takie a nie takie , wielu z nas wkłada części którch inny by nie włożył :mrgreen:
 
Dletego pytałem o to właśnie czy postąpiłem słusznie.Dałem zamiast śrub M6 8.8 zwykłe M8. Sądzę zę jest git i takiej śruby zadna siła na wałku nie urwie, szybciej puści gwint w aluminiowej głowicy. Lepiej jest tak niż gdy stere sruby wcale nie trzymaly i odkrecaly sie w palcach. Naprawa zerwanego gwintu takze polega na przegwintowaniu o rozmiar wiekszy. Dzieki za rady.Temat niech zostanie zakonczony.
 
napewno sruby trzymajace walek nie sa zwykle tz 5.6 a gadanie ,ze maja wieksza srednice nic nie zmienia .kolega cysio dosc wyczerpujaco opisal temat srub!!! .w dzisiejszych czasach zakup srub o odpowiedniej twardosci nie stanowi problemu w brew pozorom te sruby maja do wykonania kawal ciezkiej roboty tyle cykli poruszajacego sie walka ktory ciagle popycha zawory . w eperze powinno byc podane twardosc srub.ps a czy ten ,,mechanik,, ma taki normalny dowod czy zaswiadczonko z abramowickiej w lublinie.?
 
Amortyzatory
Powrót
Góra