[159] Zblokowane hamulce po postoju

Pierre

Nowy
Rejestracja
Wrz 2, 2013
Postów
287
Auto
AR 159 3.2 Q4 JTS
Witam,

Dzis po myjni wrocilem do domu(moze z 1,5km), zaparkowalem. Po ok 3 godz. musialem pojechac, odpalam i przez sekunde nie moglem ruszyc. Hamulce sie zblokowaly. Czy mozliwe ze sie "skleily" od chemii ktora uzywaja do hamulcow na myjniach?

Czasami tak tez sie dzieje po calonocnym staniu ale nie az tak glosno jak dzisiaj. Normalny objaw? Auto zawsze parkuje na recznym i pierwszym biegu.
 
Normalny objaw. Ale nie od chemii, a poprostu od wody powodującej w szybkim tempie delikatną korozje (rdze) na tarczach, a co za tym idzie łapie zaciski.
 
Ostatnia edycja:
Normalny objaw. Ale nie od chemii, a poprostu od wody powodującej w szybkim tempie delikatną korozje (rdze) na tarczach, a co za tym idzie łapie zaciski.
Po 3 godzinach korozja to chyba nie jest takie normalne. Przynajmiej ja tak nie mam w 159. W poprzednich samochodach się zdarzało ale po dłuższym staniu i minusowych temperaturach. Kiedy ostaniu czyściłes zaciski? U mnie po 30 tys i 2 latach musiałem przeczyścić i nasmarować prawy tylny zacisk i rozruszać tłoczek bo klocek wewnętrzny nie odbijał od tarczy i trochę ją i siebie zdarł.
 
objaw normalny, ale raczej bardzo szybki w Twoim przypadku . Sprawdź sobie dla pewności po kawałku jazdy czy nie masz nadzwyczajnie ciepłych felg (nie dotykaj tarczy !!!), może trochę słabo odbijają klocki.
 
Prowadnice klocków też lubią się zapiekać lub są po prostu brudne. Masz teraz okazję - przeczyść zaciski, przesmaruj odpowiednio pastą miedziową i jak ręką odjął ;)
 
objaw normalny, ale raczej bardzo szybki w Twoim przypadku . Sprawdź sobie dla pewności po kawałku jazdy czy nie masz nadzwyczajnie ciepłych felg (nie dotykaj tarczy !!!), może trochę słabo odbijają klocki.

To właśnie miałem napisać – sprawdź koniecznie, czy się nie grzeją. Miałem w trasie przypadek, że rano musiałem „wyszarpnąć” auto, a po kilkudziesięciu kilometrach witałem się z ASO Fiata, żeby wymienić klocki z tyłu (jeden się rozkleił/rozwarstwił i częściowo oparł o tarczę).
 
Dzieki panowie.

Jutro sprawdze czy sie felgi nie grzeja.

Hamulce beda wkrotce zmienial. Komplet tarcz i klockow juz czeka od jakiegos czasu ale obecne jeszcze daja rade. Waham sie tylko czy zolte EBC nie zjedza mi nowych tarcz za bardzo.

Generalnie to "sklejenie" hamulcow zdarzalo sie sporadycznie wczesniej. Po calonocnym staniu przy niskich temperaturach. Wczoraj mnie tylko zdziwilo ze tak mocno trzymalo.

Co do korozji po myjni to po ok. 30min. potrafily juz skorodowac. Kwasy do felg daja rade:)
 
Miałem dokładnie takie same objawy i tak jak poprzednicy pisali pomogło kompleksowe smarowanie/czyszczenie zacisków itp. Od tego czasu mam spokój.
 
Zauważyłem,że pierwszym objawem zabrudzonego zacisku lub problemu z tłoczkiem jest to ,że klocek cicho popiskuje podczas bardzo wolnej jazdy (3-5 km/h) bez wciśniętego pedału hamulca . Oprócz tego jak pisali koledzy grzeją się felgi. Warto podczas zmiany kół na letnie/zimowe zakręcić wszystkimi kołami i sprawdzić czy płynnie się obracają.
 
Dzis sprawdzilem i felgi minimalnie letnie(tyle co nic) a tarcze cieple ale nie gorace. Odcinek pokonany ok 20km.
Mysle wiec ze moglo to byc spowodowane srodkiem do felg. Nie specjalnie hamowalem jak wracalem z myjni wiec kwas ktorego uzyli zostal na tarczach. Oczywiscie przy zmianie tarcz i klockow sprawdze zaciski.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra