Zapowietrzone sprzęgło

luki041

Nowy
Rejestracja
Mar 31, 2016
Postów
193
Lokalizacja
Poznań
Auto
147FL 1.9 jtd 16v
Witam.
Założyłem nowy temat bo pilnie na jutro rano potrzebuje odpowiedź na pytanie, a mianowicie dzisiaj rozkręcałem wysprzęglik i po złożeniu wszystkiego "do kupy" pedał sprzęgła wpadł mi w podłogę. Po odpowietrzeniu układu, złożeniu wszystkiego nie mogę wrzucić żadnego biegu...
Czy winą może być źle odpowietrzony układ? Czy coś innego?
 
Ostatnia edycja:
Nie, bo na wyłączonym silniku biegi wchodzą bez sprzęgła.
Sprawdź czy ci linki nie spadły z wybieraka, albo czy coś ci tam nie wpadło w 'tryby' i nie blokuje wybieraka.
 
Nie, bo na wyłączonym silniku biegi wchodzą bez sprzęgła.
Sprawdź czy ci linki nie spadły z wybieraka, albo czy coś ci tam nie wpadło w 'tryby' i nie blokuje wybieraka.

Biegi na wyłączonym silniku wchodzą bez problemu, zapomniałem o tym napisać. Tylko po włączeniu nie mogę żadnego wrzucić.
 
A nie wypadł ci ten bolec z wysprzęglika? Wysprzęglik w ogóle działa i popycha łapę łożyska wyciskowego?
 
A nie wypadł ci ten bolec z wysprzęglika? Wysprzęglik w ogóle działa i popycha łapę łożyska wyciskowego?
Nie nie wypadł. Jedynie co to guma ochronna jest poszarpana i poklejona. Wysprzeglik działa, popycha tą "łapę", ale możliwe jest, że popycha za mało i nie wysprzęgla całkowicie?
 
Ostatnia edycja:
Możliwe, ale to by było czuć - gumowy pedał by był, czyli zapowietrzony.
On musie się prawie całkowicie wysuwać - bierz kogoś niech naciska sprzęgło a ty obserwuj i dojdziesz co jest grane.
Oby to nie był problem z łożyskiem bo wtedy skrzynia do wyjęcia.
 
Możliwe, ale to by było czuć - gumowy pedał by był, czyli zapowietrzony.
On musie się prawie całkowicie wysuwać - bierz kogoś niech naciska sprzęgło a ty obserwuj i dojdziesz co jest grane.
Oby to nie był problem z łożyskiem bo wtedy skrzynia do wyjęcia.
Z tym gumowym pedałem to nie wiem ponieważ dlatego rozbierałem wysprzęglik bo pedał był twardy i ciężko mi powiedzieć czy on jest gumowy czy nie.
Dzisiaj przesiedziałem przy nim cały dzień, jutro od rana znowu się zabieram.
Ale możliwe jest, że normalnie wjechałem do garażu na kanał, rozebrałem i złożyłem wysprzęglik i nagle od tego łożysko by padło?
 
Nie, pewnie problem polega na tym, że jednak go nie odpowietrzyłeś. Jak robiłeś to w pojedynkę i nie miałeś nic solidnego do zblokowania pedału to pewnie masz jeszcze pełno powietrza w płynie.
Odpowietrz trzy razy bardziej niż ci się wydaje, że potrzeba i wtedy napisz jak będzie problem (kontroluj poziom w zbiorniku płynu hamulcowego).
PS. twardy pedał miałem przed wymianą kompletu sprzęgła, być może coś ci się tam już kończy?
 
Nie, pewnie problem polega na tym, że jednak go nie odpowietrzyłeś. Jak robiłeś to w pojedynkę i nie miałeś nic solidnego do zblokowania pedału to pewnie masz jeszcze pełno powietrza w płynie.
Odpowietrz trzy razy bardziej niż ci się wydaje, że potrzeba i wtedy napisz jak będzie problem (kontroluj poziom w zbiorniku płynu hamulcowego).
Ok jutro odpowietrze. Rano spróbuję samemu metodą z pompką, a jak nie pomoże to złapie jakiegoś pomocnika co by mi pomógł.
Tylko nie wiem które do końca odpowietrzanie jest najlepsze bo wyczytałem o trzech sposobach
*wypompowanie pompką np od mydła powietrza bezpośrednio z wysprzęglika
*połączenie odpowietrznika wysprzęglika i hamulca przedniego lewego i odpowietrzenie
*odpowietrzanie poprzez naciskanie pedału sprzęgła i otwieranie/zamykanie odpowietrznika..
Która metoda jest najlepsza?
 
Jakieś cuda wypisujesz - tylko ostatnia opcja + popuść korek zbiornika płynu bo wychodzi, że w układzie masz pełno powietrza.
 
Jakieś cuda wypisujesz - tylko ostatnia opcja + popuść korek zbiornika płynu bo wychodzi, że w układzie masz pełno powietrza.
Piszę tylko to co wyczytałem ;) ok rozumiem, teraz mam układ tak zapowietrzony, że pedał wbija się w podłogę i wysprzęglik w ogóle się nie wysuwa, więc machanie pedałem nie bardzo "pompuje" płyn więc będę musiał próbować różnymi metodami byle pomogło..
 
No i dupa. Strasznie ciezko idzie odpowietrzanie sprzęgła gdyż pedał jest caly czas miekki... Spróbowałem przepchac cisnieniem i z odkreconym odpowietrznikiem płyn kilka krotnie, pedal robi sie wtedy twardy, ale biegów nadal nie idzie wrzucic.. Gdy potem probuje odpowietrzyc normalnie w dwie osoby wciskajac i puszczajac pedał to wysprzeglik na nowo sie zapowietrza i pedał robi się tak miękki, że można go wduszać palcem... Już mnie co nieco strzela powoli.. :/
______
Odpowietrzanie pedalem sprzęgła nic nie pomogło, za to odpowietrzanie kompresorem poprzez robienie cisnienia w zbiorniczku wyrownawczym i odkreceniu odpowietrznika kilkukrotne az do calkowitego odpowietrzenia pomoglo. Mam nadzieje, ze na stale i ze nie zapowietrzy mi sie on znow po jakims czasie. Czas skrecic auto i odpowietrzyc hamulce
 
Ostatnia edycja:
A jak wpuszczales powietrze bo zbiorniczka? Ja zainwestowalem 70 zl w zestaw do podcisnieniowego odpowietrzania i wszystko dziala jak ta lala.
 
A jak wpuszczales powietrze bo zbiorniczka? Ja zainwestowalem 70 zl w zestaw do podcisnieniowego odpowietrzania i wszystko dziala jak ta lala.
Ja dopasowałem nakrętkę od jakiegoś oleju tak by pasował do zbiorniczka wyrównawczego płynu hamulcowego, wywierciłem w niej małą dziurkę by weszła w nią końcówka igły od pompowania piłek później zakręciłem zbiorniczek nakrętką z dziurką, odpaliłem kompresor z założoną igłą, odkręciłem na pół obrotu odpowietrznik na który założyłem wężyk włożony do buteleczki no i wdmuchywałem powietrze kompresorem. Jedyne co to kontrolowałem pistoletem od kompresora by nie zrobić zbyt dużego ciśnienia w zbiorniczku. Czynność powtórzyłem kilka razy aż zaczęła lecieć sam olej. Takie odpowietrzanie jest bardzo szybkie i nie potrzeba drugiej osoby.
 
Ja dopasowałem nakrętkę od jakiegoś oleju tak by pasował do zbiorniczka wyrównawczego płynu hamulcowego, wywierciłem w niej małą dziurkę by weszła w nią końcówka igły od pompowania piłek później zakręciłem zbiorniczek nakrętką z dziurką, odpaliłem kompresor z założoną igłą, odkręciłem na pół obrotu odpowietrznik na który założyłem wężyk włożony do buteleczki no i wdmuchywałem powietrze kompresorem. Jedyne co to kontrolowałem pistoletem od kompresora by nie zrobić zbyt dużego ciśnienia w zbiorniczku. Czynność powtórzyłem kilka razy aż zaczęła lecieć sam olej. Takie odpowietrzanie jest bardzo szybkie i nie potrzeba drugiej osoby.
Będą z ciebie ludzie :).
 
A ja gdzies wyczytalem ze w ten sposob mozna uszkodzic serwo, i lepszym sposobem jest podcisnieniowo wyssac plyn przez odpowietrzniki. Ale przy kontrolowanym cisnieniu nie powinno sie faktycznie nic stac.
 
Ja straciłem kiedyś nadzieję że uda mi się odpowietrzyc sprzęgło z metoda tradycyjna. Wziąłem strzykawke rurkę i wtlaczalem płyn przez odpowietrznik. Zadziałało
 
A ja gdzies wyczytalem ze w ten sposob mozna uszkodzic serwo, i lepszym sposobem jest podcisnieniowo wyssac plyn przez odpowietrzniki. Ale przy kontrolowanym cisnieniu nie powinno sie faktycznie nic stac.

Nie bardzo rozumiem jaka by miała być różnica czy ja będę wtlaczal ciśnienie do zbiorniczka i ciśnienie będzie "wytłaczało ciesz" czy będę to robił w drugą stronę i podciśnieniem i będę ją "wsysał". Jak ktoś zna logiczne wytłumaczenie niech je poda ;)
Ja straciłem kiedyś nadzieję że uda mi się odpowietrzyc sprzęgło z metoda tradycyjna. Wziąłem strzykawke rurkę i wtlaczalem płyn przez odpowietrznik. Zadziałało
Tak było i u mnie, też próbowałem robić tak jak ty tylko, że u mnie to pomagało na chwilę, alo chwili nanowo padał wlatywał wpodłoge:/
 
Dobrze jest usunąć stary płyn ze zbiorniczka wyrównującego i wlać nowego, na odpowietrznik w wysprzęgliku założyć wężyk taki z 15 cm i drugi koniec włożyć do butelki z płynem hamulcowym tak by jego koniec był zanurzony w płynie, pompować sprzęgło i kontrolować stan płynu w zbiorniczku. W momencie wciskania sprzęgła powietrze jest wypychane do butelki a w momencie puszczania sprzęgła zasysany jest płyn hamulcowy z butelki. Ja jak walczyłem ze sprzęgłem to ta metoda przyniosła najlepszy efekt i do tego nie potrzeba drugiej osoby, tak samo zresztą można odpowietrzyć hamulce. Możliwe, że konieczna będzie wymiana oringa gumowego na końcu przewodu przy wysprzęgliku.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra