• Jeśli chcesz dodać swojej Alfie charakteru i jednocześnie zaznaczyć przynależność do naszej społeczności – to dobry moment, żeby je zamówić.

    Ramki Alfaholicy

    Szczegóły, zdjęcia oraz informacje o zamówieniu znajdziesz tutaj.

    Nie czekaj, bo jak zwykle schodzą szybko.

Zapłon OFF silnik chodzi - Magic

cinas

Nowy
Rejestracja
Kwi 16, 2008
Postów
1,607
Lokalizacja
Tomaszów Maz. czasem Piła
Auto
Alfa 159 SW -> 2007->1.9 16v JTD->136KM
Witam
Dziś wracam sobie ze szkoły 250 któryś kilometr za mną i sru marchewa się zaświeciła lekki spadek mocy ale jedzie. Myślę sobie za długo było dobrze. Ale nic jadę dalej marchewa zgasła niby było ok. No ale trzeba było alfine zatankować bo śmierdziel się zaczął kończyć więc zjeżdzam na Bliską. Chwilę silnik chodzi poczym go gaszę wyciągam kluczyk gaszę radio i... słyszę jak silnik chodzi. Pierwsza myśl to nie mój chodzi ale przygazowałem i wszedł na obroty. Zdziwienie moje było nie do opisania, patrze na kluczyk który trzymam w ręku a silnik chodzi. No nic wrzuciłem jedynkę ręczny zaciągnąłem i zgasiłem w ten spośob silnik. Zrobiłem tak 3 razy i za kazdym razem chodziła bez kluczyka. No nic zatankowałem i wyruszyłem ale patrzę że marchewa się świeci znów i tak już świeciła do samego domu. Pod dom podjechałem przygotowany na gaszenie silnika z pomocą ręcznego a tu silnik zgasł po wyciągnięciu kluczyka. Zgłupiałem
Jutro mam zamiar z kompem sie podpiąć czemu marchewa świeci ale czemu silnik nie zgasł po wyciągnięciu kluczyka?
Dodam że dość ostro padało jak wracałem przez te 300 km i może jakaś zwara czy coś się stało.
Sugestie mile widziane. Jak ja kocham te auto:D
pozdrawiam
 
Kiedyś miałem podobnie w innej marce.
Instalacja dostała zwarcia i zaczęło mi się dymić spod maski.
No to przekręciłem kluczyk i wyjąłem go ze stacyjki, a silnik dalej pracował - dokładnie tak samo, jak u ciebie.
Instalacja była oczywiście do wymiany.
Uważaj bo z tym nie ma żartów - można spalić auto.
U mnie powodem tych sensacji było zwarcie w przekaźniku świateł mijania.
 
cholera cholera i jeszcze raz cholera z tego auta. to auto data w rękę i szukam po kablach co i jak. obym tylko znalazł bo teraz jest niby ok i gaśnie z kluczyka
 
Zapewne "coś" spowodowało, że z zewnątrz zostało podane napięcie na obwód, na którym powinno się ono pojawić po przekręceniu kluczyka. Teraz jak już jest wszystko ok to raczej tego nie namierzysz.
 
To jest właśnie najgorsze. Dopóki się całkiem nie zepsuje, trudno ustalić przyczynę.
Pamiętam, że ten mój przekaźnik też robił mi niezłe jaja.
Idę kiedyś w stronę samochodu i widzę, że nagle zapalają się światła. No to rzucam się biegiem, bo myślę, że jakiś złodziej siedzi w środku. Dobiegam, a tam nikogo, a światła w tym momencie same gasną.
Potem spalił mi się bezpiecznik, więc żeby dojechać w nocy do domu wsadziłem jakiś drut.
Niestety byłem wtedy młody i głupi i na drugi dzień przez ten drut spaliłem instalację.

A czy podpinałeś się do kompa?
Jeśli zaświeciła się marchewka to w ECU powinny być błędy - może to pomoże ustalić, gdzie jest zwarcie.
 
Ostatnia edycja:
a więc tak dziś w sumie chwilę temu poszedłem i wyciągnąłem aku bo coś zżarło cały prąd. oglądałem przewody niby nic się nie przepaliło ale mam typ i się tak zastanawiam. A mianowicie te przekaźniki co są na akumulatorze bodajże 5 mam je nie osłonięte i są narażone na wilgoć. W tym dniu co jechałem padało i to mocno i się zastanawiam czy nie zalało ich na tyle by mogło dojść do zwarcia. Sprawa druga po zgaszeniu silnika nie zgasły mi diody od gazu czyli cały sterownik gazu najprawdopodobniej pobierał prąd i stąd wyssany aku.
Jutro będę miał naładowany aku i będę rozwiązywał zagadkę, muszę jeszcze tylko zobaczyć za co te przekaźniki odpowiadają i czy mają coś wspólnego z zapłonem.
Dodam że to tylko moje dybania jak się nie sprawdzą to medę miał zagrychę i to nie małą - nie cierpię grzebać w prądach.


o właśnie te
 
Ostatnia edycja:
dobra na 99,9% doszedłem co się stało, a mianowicie szlak trafił przekaźnik. po podłączeniu kompa wyskoczył błąd P0230 - obwód pompy paliwa a do tego było słychać że coś skwierczy pod maską. Tak jak sądziłem okazało się że to przekaźnik umieszczony na aku. po wyciągnięciu jego i włożeniu innego błąd zniknął marchewa przestała świecić i wszystko wróciło do normy. Teraz muszę tylko zakupić inny przekaźnik bo póki co posiliłem się przekaźnikiem od wentylatora.
Może ktoś ma takowy ? nr przekaźnika to 64520412
ponadto może ktoś napisać ewentualnie fotkę wrzucić z T.S. za co każdy przekaźnik odpowiada. W instrukcji jest zdjęcie i opis ale on nie odpowiada T.S. umnie od lewej jest 1 x czerwony przekaźnik, 2 x czerwony przekaźnik , 1 x czarny przekaźnik , 1 x czerwony przekaźnik
pozdrawiam
 
Ostatnia edycja:
A jednak przekaźnik.
Kurcze - tylko dlaczego nie pali bezpiecznika przy takim zwarciu?
 
A jednak przekaźnik.
Kurcze - tylko dlaczego nie pali bezpiecznika przy takim zwarciu?

Pewnie dlatego, że nie było to zwarcie napięcia do masy, a do obwodu "po kluczyku". Obwód został zasilony z zewnątrz, a obciążenie było mniejsze niż nominalna wartość bezpiecznika zabezpieczającego obwód z którego pobrane zostało napięcie.
 
Pewnie dlatego, że nie było to zwarcie napięcia do masy, a do obwodu "po kluczyku". Obwód został zasilony z zewnątrz, a obciążenie było mniejsze niż nominalna wartość bezpiecznika zabezpieczającego obwód z którego pobrane zostało napięcie.

A czy mógłbyś mi to wytłumaczyć łopatologicznie.
W typowym przekaźniku samochodowym z jednym stykiem przełączanym obwód prądu sterującego jest na stykach 85 i 86. W razie spalenia cewki nie ma możliwości powstania zwarcia.
Natomiast obwód załączany jest na stykach 30, 87 i 87a. To w takim razie skąd miałby pochodzić prąd z zewnątrz? Musiałoby wtedy nastapić zwarcie między stykiem 85 lub 86, a którymś ze styków z obwodu załączanego, co jest praktycznie niemożliwe.

Niestety praktyka dowodzi, że takie zwarcia się zdarzają (czego doświadczyłem na własnej skórze), więc próbuję dociec ich przyczyny.
 
Ja sądzę że w moim przypadku doszło do zalania przekaźnika i stąd to zwarcie powstał obwód i go szlak trafił - takie moje dybanie
 
A czy mógłbyś mi to wytłumaczyć łopatologicznie.
W typowym przekaźniku samochodowym z jednym stykiem przełączanym obwód prądu sterującego jest na stykach 85 i 86. W razie spalenia cewki nie ma możliwości powstania zwarcia.
Natomiast obwód załączany jest na stykach 30, 87 i 87a. To w takim razie skąd miałby pochodzić prąd z zewnątrz? Musiałoby wtedy nastapić zwarcie między stykiem 85 lub 86, a którymś ze styków z obwodu załączanego, co jest praktycznie niemożliwe.

Niestety praktyka dowodzi, że takie zwarcia się zdarzają (czego doświadczyłem na własnej skórze), więc próbuję dociec ich przyczyny.

Tak samo myślałem dopóki prawie nie zjarał mi się Mercedes V-klasa poprzez zwarcie przekaźnika załączającego wentylator nagrzewnicy (zamiast bezpiecznika również ktoś wsadził drut). Na środku skrzyżowania przy Galerii Dominikańskiej w godzinach szczytu zaczęło się dymić z pod kierownicy, gdyby nie szybkie odłączenie akumulatora pewnie źle by się to skończyło. No ale do rzeczy, po dokładnym obadaniu sprawy, okazało się, że w wyniku zbyt dużego poboru prądu przez wentylator styki przekaźnika nagrzały się powodując stopienie plastikowej obudowy przekaźnika, styk na którym jest stałe napięcie 12V zwarł się do masy podpiętej do cewki, a że zamiast bezpiecznika był drut zaczęło się wszystko jarać i do wymiany miałem, obudowę przekaźnika i całą skrzynkę bezpieczników.

W przypadku alfy kolegi cinas1980 aż tak strasznie nie było, ale mamy do czynienia z woda, która jeśli jakimś dziwnym trafem dostała się pod obudowę przekaźnika mogła narobić zamieszania. Nawet jeśli poprzez opór wody na obwodzie "po kluczyku" nie pojawiło się pełne napięcie 12V lecz zaniżone nawet znacznie, to komputer i tak mógł to odczytać jako załączoną stacyjkę. Powodem tego jest to, że wewnątrz komputera za stan wysoki odpowiada 5V, a na jego zewnątrz 12V. Napięcie 12V musi być wewnątrz w jakiś sposób zbijane do 5V, aby nie uszkodzić elektroniki komputera i jest to realizowane zapewne poprzez stabilizator oparty o tranzystor i diodę zenera, a w tym wypadku napięcie z zewnątrz wynoszące od 5V (a może i delikatnie poniżej) do takiej wartości, która uszkodzi układ stabilizatora komputer będzie diagnozował jako stan wysoki czyli stacyjka w pozycji ON i silnika nie wyłączy.
 
No tak, zalanie przekaźnika tłumaczy takie zachowanie.
A co do drutu to oczywiście w żadnym wypadku nie można nim zastępować bezpiecznika, bo skutki mogą być opłakane.
Wniosek z tego taki, że jak nie ma wody i drutu to nie ma możliwości "załatwienia" instalacji. Jeśli się mylę to niech mnie ktoś poprawi.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra