[159] Zapach benzyny

mabuntog

Nowy
Rejestracja
Sty 12, 2020
Postów
6
Auto
159 1,9JTS 2006
Bardzo mocny zapach benzyny w środku po odpaleniu zimnego silnika - im wyższa temperatura tym mniej wyczuwalny.
Czuć też po wyjściu z auta i mam wrażenie, że po otworzeniu maski też ale to sprawdzałem jak już był ciepły więc ogólnie zapach "znikał".
Znalazłem w innym wątku radę aby poobserwować listwę wtryskową i wężyki i opaski na nich.
Jestem zielony z budowy silników ( no, może nie tak całkiem ) ale nie bardzo wiem gdzie patrzeć i gdzie są "newralgiczne" punkty..
Da się to zauważyć od razu "z góry" czy muszę coś rozkręcić?
Zgaduję też, że listwa jest zasilana jednym wężykiem..
Którędy on dalej biegnie do zbiornika z tyłu?
Co zalecacie jeszcze sprawdzić jeżeli nie będzie widocznego wycieku?

screenshot_232.jpg
 
Sprawdź czy zapach nie jest najbardziej intensywny na zewnątrz w okolicach prawego tylnego koła. Jeśli tak, no siedzisko kanapy w górę i trzeba sprawdzić uszczelnienie pompy paliwa.
 
A na zdjęciu silnika które dołączyłem gdzie skierować wzrok? ;)
W którym miejscu jest listwa wtryskowa i wężyki od paliwa?
 
Wtryskiwacze są pod kolektorem ssącym. Przewody paliwowe idą po prawej stronie silnika.
 
Tak jak napisał Magil sprawdź pod siedzeniem pompę paliwa lubią pękać obudowy.Jak będzie tam mokro od benzyny to wytrzyj i odpal silnik zobaczysz wyciek
 
To chyba mamy winowajcę :)
Odpaliłem rano, podniosłem maskę i zacząłem obserwować. Zauważyłem, że kapie benzyna w jednym miejscu oraz jeden z wężyków jest mokry. ( zdj. 1 )

1.jpg

Gdy auto się chwilę zagrzało to wyciek się skończył.
Zdjąłem osłonę żeby mieć lepszy dostęp i zauważyłem inny wężyk sparciały ( przypuszczam, że to z niego kapało choć już na ciepłym silniku nie byłem w stanie tego stwierdzić ) ( zdj. 2 )

2.jpg

I teraz kilka pytań od laika... ;)
1) Czy ten sparciały mogę/powinienem kupić zagięty ( w sensie, ze takie gotowe kolanko - nie mam pojęcia czy takie są i czy głupot nie piszę ) czy prosty?
2) Czy jest to jakiś specjalny typ wężyków np. stosowanych do benzyny ?
3) Czy znacie "tak z głowy" jego/ich wymiar średnica wewnętrzna i zewnętrzna ? -żebym wiedział o jaki pytać w motoryzacyjnym
4) Jak się zdejmuje takie obejmy ( chodzi mi o ten prosty w oplocie ) ?
5) Czy wymieniając te wężyki nie zapowietrzę układu? -jeśli tak to czy sam się odpowietrzy czy trzeba jakichś specjalnych zabiegów i wiedzy tajemnej ?
 
Wężyka 90 stopni nie kupisz, chyba że ktoś ma sprzęt do takiego profilowania. Potrzebujesz zwykły przewód paliwowy. Możesz pokombinować z kolankami z tworzywa sztucznego jeśli nie da się zastosować prostego, zginanie takiego węża odpada. Co do średnicy - najlepiej zmierz średnicę króćca na który wąż nachodzi. Po wymianie przewodu układ sam się odpowietrzy.
 
To chyba mamy winowajcę :)
Odpaliłem rano, podniosłem maskę i zacząłem obserwować. Zauważyłem, że kapie benzyna w jednym miejscu oraz jeden z wężyków jest mokry. ( zdj. 1 )

Pokaż załącznik 265317

Gdy auto się chwilę zagrzało to wyciek się skończył.
Zdjąłem osłonę żeby mieć lepszy dostęp i zauważyłem inny wężyk sparciały ( przypuszczam, że to z niego kapało choć już na ciepłym silniku nie byłem w stanie tego stwierdzić ) ( zdj. 2 )

Pokaż załącznik 265318

I teraz kilka pytań od laika... ;)
1) Czy ten sparciały mogę/powinienem kupić zagięty ( w sensie, ze takie gotowe kolanko - nie mam pojęcia czy takie są i czy głupot nie piszę ) czy prosty?
2) Czy jest to jakiś specjalny typ wężyków np. stosowanych do benzyny ?
3) Czy znacie "tak z głowy" jego/ich wymiar średnica wewnętrzna i zewnętrzna ? -żebym wiedział o jaki pytać w motoryzacyjnym
4) Jak się zdejmuje takie obejmy ( chodzi mi o ten prosty w oplocie ) ?
5) Czy wymieniając te wężyki nie zapowietrzę układu? -jeśli tak to czy sam się odpowietrzy czy trzeba jakichś specjalnych zabiegów i wiedzy tajemnej ?

Kolego kup na alledrogo sprężyny do węży włóż do srodka i możesz dowolnie kształtować przewody bez obawy o zagięcie
 
Potrzebujesz zwykły przewód paliwowy
Magil on potrzebuje wężyka na ciśnienie 10-20 bar ten zwykły jest chyba do 6 bar .
Kup 6 i 8 któryś będzie pasował to kosztuje parę groszy.
A pomysł ze spężynką jest bardzo dobry.
 
Temat ogarnięty :)
Ze sprężynką dobry patent ale tu się akurat nie sprawdził - po prostu za mało miejsca i kąt 90 stopni.
Zrobiłem bez sprężyny.
Jest lekko załamany ale to chyba nie przeszkadza - nie mam pojęcia czy tak to powinno wyglądać w oryginale - ale raczej wątpię..
Benzyny już nie czuć wcale więc udało się "po taniości" ;)
Dzięki za wszystkie porady i podpowiedzi.

W sumie teraz wpadłem na jeszcze inny pomysł żeby uniknąć załamywania wężyka...
Mógłbym zrobić tak, że wpinam jeden koniec na właściwe miejsce, potem wykręcam go w pełne koło i drugi koniec nasuwam w drugie miejsce ( coś w rodzaju takiego "ślimaka" ).
Tylko wówczas pewnie to będzie w sumie 40-50 cm wężyka ale bez załamań.
Czy w czymś by to przeszkadzało, że będzie on dłuższy?
 
Amortyzatory
Powrót
Góra