zamarzniety hamulec

przem-1986

Nowy
Rejestracja
Sie 10, 2011
Postów
74
Wiek
39
Lokalizacja
Katowice
Auto
EX alfa romeo 156 sportwagon 1,9jtd 110km, Alfa gt 2005 1.9 ~`185 km mod by ConMir:) Alfa GT bl/qv
Witam. i stało się w sumie przez moją głupotę niestety. Mam gorszy problem trafilo mi się tak ze zostawiłem auto przez przypadek na recznym jak chowałem antene cb-radia, potem mi wyleciało z głowy
Zablokowało mi sie prawe koło tył, nie o tyle zablokowało ale ciezko idzie, ujechałem 200m zauwazyłem ze jest coś nie tak patrze a tarcza czerwona;/ powiedzcie idzie to odblokował w domowy sposób, czy sciaganie koła i wymiana klocków mnie czeka?
za sugestie i odpowiedzi z góry dziekuje;/

Oczywiście za rozbieranie koła będę się brał tylko czekam na poprawę temperatury, może coś popuści;/
 
Linke popuść lu zdemontuj z tego koła
 
w sumie załatwiłeś ręczny przez głupotę to czekaj do wiosny i na drugi raz zostawiaj na biegu :)
 
jesli zaciagnales tylko troche to zaciag mocniej to moze linka sie ruszy w pancerzu
 
Ja tez tak mialem w tamtym roku wjechalem do garazu zostawilem samochod zapalony na 10-15 minut i reczny puscil od temp spalin
 
ja już 2 razy tak miałem w tym roku. dopiero po jakimś czasie puściło. kilka razy puknąłem w zacisk, nie wiem czy to od tego, ale w końcu przestał trzymać. najdziwniejsze jest to że zaciągnąłem ręczny dosłownie na 15min. po powrocie do auta jużnie chciał puścić. teraz już nie używam ręcznego
 
powiedzcie idzie to odblokował w domowy sposób, czy sciaganie koła i wymiana klocków mnie czeka?
Za wzwyczaj to przymarza linka w pancerzu w okolicy mocowania do zacisku bo tam w pierwszej kolejności pęka pancerz i dostaje się do linki woda. Czasem wystarczy szarpnąć za linkę i może się wysunie z pancerza a jak nie to garaż, farelka i grzejemy linki, musi puścić. Skąd pomysł z wymiana klocków?
 
ok to będę walczył dzisiaj z linką;)
Kwasnybartek ten pomysł bo nie wiem jakim stanie jest klocek jak tarcza była cała czerwona a z koła wydobywał sie mały smrodek;/
 
Rany, przypominam sobie moją przygodę z przymarzniętym, ręcznym: święta, wigilia, zakopane, -10C a ja z suszarką przy kole ślęczę :D. Jakoś udało mi się wyjechać na asfalt i po ok 100m odpuścił. powiedziałem sobie że nigdy wiecej nie zostawię auta na ręcznym, a jednak kilka dni temu dosłownie na pół godziny zostawiłem przed domem Alfę zaciągniętą dźwignią, sobie myślę a co tam, to tylko 30 min, nie cała noc, nic się nie stanie.... nie muszę kończyć chyba xD.

Jednak będzie trzeba zerknąć na linki i pancerze tak jak mówisz kwasnybartek. tym bardziej, że teraz przy tych mrozach to nawet o jeden ząbek nie mogę podnieść dźwigni !!!
 
Mi pomogla wymiana linki na nowa jesienia wymienialem hamulce bez poruwnania na suchym asfalcie kola w miejscu stawaja i linka nie marznie przy mrozie wymiana linki mnie kosztowala 110zl sam wymienialem 15minut pracy
 
;) mnie też czeka wymiana linki bo przez to poruszanie trochę się rozciągneła, a z zamarznietym recznym, małe ognisko pod kołem i puściło bez problemu:)
 
Co nie znaczy że nowa nie może przymarznąć

Zgadza się.

W tamtym roku mi zamarzł ręczny. W tym roku przed zimą wymieniłem linki na nowe żeby nie było niespodzianek i ostatnio gdy było -20 samochód stał na ręcznym i delikatnie przyłapało mi. Na szczęście nie było to tak mocno więc wytoczyłem się z garażu postawiłem na słońcu (akurat było mroźny słoneczny dzień) i popyrkał sobie samochód z 10 minut i hamulce odpuściły. Ale nauczka na przyszłość. Jak nie musisz to nie zaciągaj ręcznego w zimę.
Alfa to kapryśny samochód i niestety trzeba sobie pewne nawyki wyrobić żeby później nie płakać:P
 
Panowie podepnę się pod temat mianowicie mam problem z ręcznym, że w ogóle nie moge go zaciągnąć.lewarek unosi sie tylko o odległość "luzu"przed pierwszym ząbkiem i dalej nie idzie a nie chce tego ciągnąć na "chama". Czy to też od mrozu? nawet w lato był czasami problem z zaciągnięciem ręcznego bo bardzo opornie się zaciągał ale auto stało juz na 2 ząbku nawet.
 
Nie dawno miałem to samo z ręcznym... Linki wymieniałem we wrześniu.... auto do góry,strzykawka z igłą i płyn hamulcowy w pancerz. Parę razy zdarzyło mi się przez przypadek zaciągnąć ale już nie łapie linek.
 
Co nie znaczy że nowa nie może przymarznąć
Nie powinna jeśli jest przyzwoitej jakości, ja wymieniłem na oryginalne i były dość dobrze wykonane, nasmarowane i zabezpieczone przed dostaniem się wilgoci do pancerza. nie obawiam się że może coś zamarznąć i używam hamulca w każdych warunkach.
 
mi już 2 razy w tym roku zamarzła skubana...a tak chciałem powariować boczkiem tej zimy...
 
Nie powinna jeśli jest przyzwoitej jakości, ja wymieniłem na oryginalne i były dość dobrze wykonane, nasmarowane i zabezpieczone przed dostaniem się wilgoci do pancerza. nie obawiam się że może coś zamarznąć i używam hamulca w każdych warunkach.

No raczej większość staram się oryginały zakładać i tutaj również od "taniegofiata" brałem niby oryginały i przymarzły, chociaż było to w pierwszy dzień mrozów gdy dzień wcześniej było mokro na dworze.
 
No raczej większość staram się oryginały zakładać i tutaj również od "taniegofiata" brałem niby oryginały i przymarzły, chociaż było to w pierwszy dzień mrozów gdy dzień wcześniej było mokro na dworze.

A więc co lepiej -- wymienić na oryginał OE FIAT, czy może lepie zakupić TRW, ATE ?? Może lepiej zabezpieczone przed wilgocią.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra