Zamarznięte hamulce bez zaciśniętego ręcznego.

Brumby

Nowy
Rejestracja
Kwi 5, 2012
Postów
10
Auto
szara
Witam,
Spotkał się ktoś z takim problemem, jak w temacie? Nauczony doświadczeniem, że włoszki nie lubią stać na ręcznym podczas mrozów, zostawiłem swoją na biegu. Nie zaciągając ręcznego. Chwilę postał (tj, kilka dni), a zaciski hamulca trzymają, kurde, jakim cudem? Ktoś wie?

A z ciekawostek na inny temat. Kilka tygodni temu dostali się do mojej Belli złodzieje i pozbawili mnie starego ledwo zipiącego radia. Otworzyli zamek od strony pasażera jakimś śrubokrętem, czy czymś podobnym.
Kurde, że w tych czasach kradną jeszcze takie rzeczy?!
 
co do tematu 1 :

zaciągam zawsze - używany działa i nic się nie dzieje

- - - Updated - - -

zaciski trzymają ? bez zaciągania ?
no to chyba pora je skontrolować i przekonserwować skoro nie odbijają
tylko dziwne jedno - nie hamowałeś a złapało i trzyma ?
bo przecież żeby nie odbić to musi mieć po czym nie odbić :-)
 
co do tematu 1 :

zaciągam zawsze - używany działa i nic się nie dzieje

- - - Updated - - -

zaciski trzymają ? bez zaciągania ?
no to chyba pora je skontrolować i przekonserwować skoro nie odbijają
tylko dziwne jedno - nie hamowałeś a złapało i trzyma ?
bo przecież żeby nie odbić to musi mieć po czym nie odbić :-)

Otóż to! Zatrzymałem auto. Wyłączyłem silnik, wrzuciłem bieg. Nie zaciągałem ręcznego.
Dzisiaj rano chcę ruszyć, a tu mi hamulec trzyma. Zaciągam ręczny...puszczam, zaciągam, puszczam... kilka prób. Trochę nożny też powciskałem. po ok 5-7 minutach odpuścił i mogłem jechać.
Rozumiem, że przy ręcznym zaciśniętym by złapało, ale bez ręcznego? Ki Czort?
 
Była woda wmiędzy tarczą i klockami i przymarzły
 
Też mam mały problem z hamulcami, otóż ręczny nie odbijał do końca i jak lekko skręcałem w lewo to słychać było pisk. Zdjąłem koło wyczyściłem z błota, soli i wszelakiego syfu i popsikałem WD40 tak żeby wpłyną płyn między to ramie które trzyma linkę a cały zacisk. Potem parę razy pomachałem wajchą od ręcznego i jest lepiej, jednak jak będę zmieniał koła na letnie to wyjmę klocki i wyczyszczę raz jeszcze całość i nasmaruję olejem maszynowym i może w końcu będzie po kłopocie.
 
jak zaciąga się ręczny przez cały rok to wszystko chodzi,jak oszczędzasz zimą ręczny to blokuje
 
Witam,
Spotkał się ktoś z takim problemem, jak w temacie? Nauczony doświadczeniem, że włoszki nie lubią stać na ręcznym podczas mrozów, zostawiłem swoją na biegu. Nie zaciągając ręcznego. Chwilę postał (tj, kilka dni), a zaciski hamulca trzymają, kurde, jakim cudem? Ktoś wie?

Jeżeli nie wymieniałeś płynu hamulcowego wgląda na to, że czas to zrobić. Płyn hamulcowy absorbuje wodę.
 
Taki efekt masz gdy woda dostanie się między klocki a tarczę.Miałem taki przypadek.Wiosną umyłem samochód pod pracą a rano(w nocy był mróz) nie mogłem ruszyć.Musiałem koła polać ciepłą wodą bo złapało na maxa.
 
no nie gadajcie że zamarznięta woda między klockiem a tarczą jest w stanie zatrzymać auto
jakoś słabo to widzę - dwa , trzy ruchy w tył/przód i po lodziku by było :-)
 
Przyczyną mogą być albo stare linki, albo tłoczki, które rdzewieją i zamarzają. po wymianie można zaciągać ręczny i nie zamarznie...
 
U mnie na szczęście problem zamarzniętych hamulców nie występuje... nawet po zaciągniętym ręcznym. Zawsze wszystkie 4 koła się zakręcą :)
Jeżeli masz problem że ci blokuje tylne koła, to przesmaruj prowadnice na klockach, bo możliwe że nie odbijają dobrze od tarcz i przymarzają. No i płyn, stary płyn z jakąś już procentową zawartością wody też nie spełnia swojego zadania.
 
Dzięki Wam za rady. Tzn trzy rzeczy. Nowy płyn, czyszczenie klocków i linki z pancerzem. Aha i jeszcze czwarta, jak to określił Bocian ,,dwa , trzy ruchy w tył/przód i po lodziku",
ale to muszę pogadać z żoną :-)
Poza tym czekam jak się piękna zima tej wiosny skończy i się zajmę trzema pierwszymi rzeczami.

Pozdrawiam i dzięki.

 
Amortyzatory
Powrót
Góra