[145] Zamarzające szyby

kuba18nh

Nowy
Rejestracja
Maj 9, 2009
Postów
112
Wiek
34
Lokalizacja
Krakow
Auto
Alfa Romeo 147 1,9 JTD
Co może być przyczyną tego że wszystkie szyby w mojej alfie są zamarznięte od środka tak że nie pozostaje nic innego jak tylko skrobanie. Zaczyna mnie to powoli wkurzać bo nie pomaga nic: klima, ciepłe powietrze, zimne powietrze, nadmuch na 1, nadmuch na 4, uchylone szyby czy zamknięte poprostu nic!!! dzisiaj nawet spryskałem i przetarłem wszystkie szybki odmrazaczem ale dalej jest to samo! Juz nie wiem co robić tak sie nie da jeździc!! Załamka:(:mad:
 
AR 145/146 powszechnie cierpi na nadmirne parowanie szyb co przy ujemnych temperaturach skutkuje, jak łatwo sie domyśleć, zamarzaniem od środka. Sposobu na to chyba nie ma, może dokładne umycie i wytarcie szyb do sucha coś pomoże, ale to do kolejnego zaparowania...
 
aha no to nie za fajnie ale cóz skoro taka jej natura:) tylko problem w tym że z takimi szybami to nie dość ze jeżdzi się nie fajnie to w dodatku niezbyt bezpiecznie:( ale cóż jakoś musze ją doprowadzić do "normalnego" stanu
 
U mnie diametralnie spadło parowanie, zamarzanie, itp.
1) Zaraz po jeździ wychodziłem z samochodu - siedzenie przy wyłączonym ciepłym nawiewie = będzie iglo
2) Umyłem wszystkie szyby i wnętrze (dywaniki, itd)

A jaki masz odmrażacz ? Bo mój robi wielki syf - niby spada szron z szyby, ale po chwili na szybie robi się jakaś sieka (mgło podobne), która jest kompletnie nie przezroczysta i jest problem ją zmyć. A kupiłem jakiś droższy.
 
Też to mam z przednimi nie ma problemu z tyłem jest zawsze, czy po deszczu czy jak jest zimno, ograniczyć można przez sprzątanie wnętrza, dokładne odtłuszczenie szyb potem środek antyparowaniowy, no i jak jedziesz gdzieś dalej to ubranie Np. mokra kurtka do bagażnika i dokładne pozbycie się sniegu z butów, w 100% nie ograniczy ale w 70% zniweluje.
 
W mojej 146 zaparowane szyby to normalka,im gorsze warunki tym większa masakra.Rano zawsze jadę jak czołgiem z okresy drugiej wojny światowej,malutka szparka nad przednim nawiewem,a żeby bezpiecznie skręcić trzeba uchylić szybę :) Problem znika po około 5 minutach w stopniu umożliwiającym bezpieczną jazdę.
 
Zaczyna mnie to powoli wkurzać bo nie pomaga nic: klima, ciepłe powietrze, zimne powietrze, nadmuch na 1, nadmuch na 4, uchylone szyby czy zamknięte poprostu nic!!!

A pozbycie się wilgoci z wnętrza nie pomaga ? ;) To jest przyczyna Twoich problemów. Dopóki nie wywietrzysz i wysuszysz wnętrza nie pozbędziesz się tego problemu.

Wrzuć na tylne siedzenie dwie rolki papieru toaletowego i po paru dniach powinno się to zauważalnie zmienić - to nie żart - im bardziej chłonny tym lepszy. Po jakimś czasie rolki zrobią się wilgotne. Poszukaj, którędy dostaje się wilgoć do środka. Sprawdź uszczelki drzwi i okien, sprawdź szczelność filtra pyłkowego. Weź sobie do serca to, co napisał Lesio a szybko i skutecznie pozbędziesz się problemu :)
 
w climatronikach wystarczy na klimie ogrzewać wnętrze, ale to chyba mówić nie musze :)
 
Ostatnia edycja:
Wrzuć na tylne siedzenie dwie rolki papieru toaletowego i po paru dniach powinno się to zauważalnie zmienić - to nie żart - im bardziej chłonny tym lepszy. Po jakimś czasie rolki zrobią się wilgotne
Dobre mogą być też osuszacze, takie jak sie znajduje w nowo kupionych ciuchach, sprzęcie itp :D Ale nie wiem, czy idzie to gdzieś kupić (nie licząc z butami czy ciuchem :P)
 
Dobre mogą być też osuszacze, takie jak sie znajduje w nowo kupionych ciuchach, sprzęcie itp Ale nie wiem, czy idzie to gdzieś kupić (nie licząc z butami czy ciuchem

Środków higroskopijnych jest wiele, choćby NaOH - choć to zły przykład - i wiele innych. Pamiętaj, że nie chodzi jedynie o sam fakt posiadania osusacza a o jego wydajność - rolka papieru toaletowego daje najlepszy współczynnik wydajności do ceny :D

---------- Post dodany o godzinie 18:34 ---------- Poprzedzający go post został napisany o godzinie 18:32 ----------

wystarczy na klimie ogrzewać wnętrze

Klima ma wbudowany osuszacz powietrza, więc nie jest do zaskakujące - znikanie wilgoci z szyb to właśnie jego zasługa ;)
 
Środków higroskopijnych jest wiele, choćby NaOH - choć to zły przykład - i wiele innych. Pamiętaj, że nie chodzi jedynie o sam fakt posiadania osusacza a o jego wydajność - rolka papieru toaletowego daje najlepszy współczynnik wydajności do ceny :D

---------- Post dodany o godzinie 18:34 ---------- Poprzedzający go post został napisany o godzinie 18:32 ----------



Klima ma wbudowany osuszacz powietrza, więc nie jest do zaskakujące - znikanie wilgoci z szyb to właśnie jego zasługa ;)

Można rozsypać 10 kg ryżu który też pochłania wodę... ale chyba wolę zaparowane szyby
 
no dobra Panowie wielkie dzieki za zainteresowanie i rady:) jutro bede próbował:) wymienie tez filtr kabinowy bo mam wrażenie że ten mój nawiew też jakoś nie chodzi tak jak powinien:/
 
Co do zamarzania szyb od wewnątrz dorzucę swoje 5 gr. Przed opuszczeniem samochodu w mroźny dzień warto go bardzo dokładnie przewietrzyć. Nie powinno się zostawiać ciepłego powietrza wewnątrz, gdyż w przeciwieństwie do powietrza zimnego posiada ono w swoim składzie duże ilości rozpuszczonej pary wodnej. Jeśli zamkniemy wewnątrz samochodu w mroźny dzień ciepłe powietrze wówczas podczas powolnego obniżania temperatury w środku na zimnych powierzchniach czyli na szybach osadzać się będzie para wodna, która z czasem zacznie zamarzać.

Podczas rozgrzewania samochodu po dłuższym postoju na mrozie warto ogrzewanie i nawiew ustawić na max. obieg powietrza obowiązkowo na zamknięty (szybciej się nagrzeje), jednak należy wówczas opuścić wnętrze (co by nie chuchać na zimne szyby) i zająć się doprowadzeniem do porządku szyb z zewnątrz. Po ok. 5 min. można śmiało wsiadać do środka, uchylić delikatnie szybę (1-2 cm), zmienić obieg powietrza na otwarty i w trasę :)
 
Ostatnia edycja:
Podczas rozgrzewania samochodu po dłuższym postoju na mrozie warto ogrzewanie i nawiew ustawić na max. obieg powietrza obowiązkowo na zamknięty (szybciej się nagrzeje)
ale ile się w tym czasie nagrzeje jak silnik jest jeszcze zmrożony, i tak zawsze dopiero jak przejedziesz się dobry kawałek to się nagrzeje a tak byś chyba musiał z 10 min go na postoju grzać chyba że się mylę
uchylić delikatnie szybę (1-2 cm)
gorzej jak zmrożony silniczek na to nie pozwala
 
Ostatnia edycja:
ale ile się w tym czasie nagrzeje jak silnik jest jeszcze zmrożony, i tak zawsze dopiero jak przejedziesz się dobry kawałek to się nagrzeje a tak byś chyba musiał z 10 min go na postoju grzać chyba że się mylę

Też piszę, żeby nie sadzać czterech liter wewnątrz tylko ustawić na zamknięty obieg powietrza, aby się szybciej nagrzało - przy sprawnym termostacie 5 min. i jest OK :)

gorzej jak zmrożony silniczek na to nie pozwala

Zakładam, że osoby odwiedzające forum są na tyle inteligentne, żeby nie torturować silniczka opuszczania szyb, gdy są one przymarznięte do uszczelek. Chociaż po 5 min. grzania wewnątrz nie powinno być tak źle. Ja na szczęście nie mam zmartwienia z elektrycznymi szybami więc wystarczy nieco wyczycia przy kręceniu korbką :)

Co do jeżdżenia z zamarzniętymi szybami - nie polecam, bo bardzo łatwo wówczas o kolizję/wypadek tym bardziej jeśli ma ktoś do pokonania na dzień dobry labirynt ciasnych uliczek osiedlowych :/
 
Ostatnia edycja:
A pozbycie się wilgoci z wnętrza nie pomaga ? ;) To jest przyczyna Twoich problemów. Dopóki nie wywietrzysz i wysuszysz wnętrza nie pozbędziesz się tego problemu.

Wrzuć na tylne siedzenie dwie rolki papieru toaletowego i po paru dniach powinno się to zauważalnie zmienić - to nie żart - im bardziej chłonny tym lepszy. Po jakimś czasie rolki zrobią się wilgotne. Poszukaj, którędy dostaje się wilgoć do środka. Sprawdź uszczelki drzwi i okien, sprawdź szczelność filtra pyłkowego. Weź sobie do serca to, co napisał Lesio a szybko i skutecznie pozbędziesz się problemu :)

Dokładnie najpierw trzeb wysuszyć wnętrze :))))) wymieniać dwa razy w roku filtr pyłkowy w tedy nie będzie tak parować i pamiętaj jeździjmy na ciepło w tedy każde autko schnie nie tylko Alfa :)) pozdro ( 145 Bardo fajnie grzeje także powinna wysychać tylko trzeba jeździć :))) )
 
Dokładnie najpierw trzeb wysuszyć wnętrze :))))) wymieniać dwa razy w roku filtr pyłkowy w tedy nie będzie tak parować i pamiętaj jeździjmy na ciepło w tedy każde autko schnie nie tylko Alfa :)) pozdro ( 145 Bardo fajnie grzeje także powinna wysychać tylko trzeba jeździć :))) )

Ostatnio wyczytałem na Łonecie, że absolutnie nie wolno włączać silnika i skrobać szyn, bo silnik jest słabiej smarowany podczas postoju i szybciej się zużywa. Najlepiej delikatnie ruszać... ekolodzy w natarciu !!!!
 
Ostatnio wyczytałem na Łonecie, że absolutnie nie wolno włączać silnika i skrobać szyn, bo silnik jest słabiej smarowany podczas postoju i szybciej się zużywa. Najlepiej delikatnie ruszać... ekolodzy w natarciu !!!!
Co to za pierdołyt wypisują w tym łonecie?
Zimny silnik i olej dają większe cisnienie oleju ze względu na wyższe obroty i gestośc zimnego oleju inaczej jest gdy silnik jest rozgrzany, wtedy faktycznie smarowanie jest słabe na wolnych obrotach
 
Nie mam słów do łonetu :))) i co na nim wypisują :)) pozdro
 
Ja bym jeszcze sprawdził czy niema jakiegoś "źródełka", którym wilgoć dostaje się do kabiny.
Miałem dokładnie taka samą sytuację kiedy jeździłem jeszcze Ranult19. Wiecznie parował cały środek i trzeba było drapać w zimie szyby z dwóch stron. Okazało sie, że podszybie zjadła rdza i woda/wilgoć dostawała sie do kabiny. Posprawdzaj czy wykładzina pod dywanikami nie jest wilgotna, pomacaj ją tam głęboko przy bezpiecznikach i pod schowkiem.
W mojej AR swego czasu była walnięta uszczelka przy tylnych drzwiach i woda czasem w małych ilościach kapała do środka mocząc kawałek kanapy - tam tez posprawdzaj.

Dodatkowo zmień miejsce parkowania. W mojej AR zauważyłem, że jeśli w zimie parkuję pomiędzy garażem, a szczelnie zabudowanym ogrodzeniem sąsiada auto jest bardziej zamarznięte niżbym parkował przy ulicy. Być może chodzi tu o przepływ powietrza.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra