Cześć wszystkim, czy AR MiTo z silnikiem 1.4 16v 78 KM (początek produkcji) jest osiągalna za ok. 20-22 tys. zł? Miało być Punto 3D ale AR zdecydowanie lepiej się prezentuje. Od razu kolejne pytanie - to jest to samo co Punto od strony technicznej? Na niektórych serwisach motoryzacyjnych piszą, że niby to co Punto, a jednocześnie elektronika kapryśna, ale o kapryśnej elektronice w Alfach to ja od 20 lat czytam i zastanawiam się czy to nie jest już legenda która przytaczana jest przy każdym modelu AR.
Zasadniczo chcę mieć bezproblemowe, tanie w utrzymaniu auto miejskie pod LPG. Dobry wybór?
Uważam że dobry ale jestem niekoniecznie obiektywnym biorcą włoszczyzny (taki Yaris nawet po FL na przykład to dla mnie kupa)
Mito i Punto to to samo od strony technicznej ale są drobne różnice wskazujące na premium np. wygłuszenie w mito od strony grodzi jest z pianki w punto z filcu, w mito w silniku benzynowym jest wygłuszenie maski w punto nie ma (w dieslach są i tu i tu) (choć akustyka wg pomiarów miernikiem w telefonie wskazuje na to że punto przy 100 km/h jest 0,5-1 db cichsze.
Nie wiem czy wymienione różnice to nie kwestia różnicy w silnikach 8v i 16v i sportowego wydechu. Blachy w mito lepiej spasowane- ale moje mito kupione pół roku po debiucie a punto z 2016 czyli robione od wielu lat i rychły jest koniec życia tego modelu więc chyba się już tak nie przejmują przy montażu (choć nie odbiega od innych oglądanych podobnych samochodów). Co do prezencji rzecz gustu ale 3d od evo w górę stawiam na równi z mito (środek).
Identyczne podwozia, identyczne zawieszenia ale inna twardość i długość sprężyn i amortyzatorów powoduje że mito bardziej trzęsie za to na łukach i zakrętach jest miodzio.
Moja Pani jak prowadzi Mito mówi że jest "nerwowe" i jeździ jak gokart, nie pasuje jej kierownica (ma trochę inny profil) i często łapiemy się na tym o czym wspominałem -różnica między 8v i 16V -"zrzuć bieg bo mito od 2 tysięcy Ci nie pojedzie". W mito bardziej trzeba się nawajchować biegami. Punto jest dużo wyższe , tzn. nie buda a prześwit -chyba jeden z najwyższej zawieszonych nie-suvuw. Skutkuje to dużo pewniejszym niż w mito podjeżdżaniem do krawężników, przejeżdżaniem przez nie czy jazdą po dziwnych nieutwardzonych lub wyboistych drogach
Gazowalność jak wspomniałem -bardzo dobra. Lada dzień punciaka dajemy do zgazowania (BTW kupę ich swego czasu gazowały szkoły jazdy, znany warsztatowi egzemplarz 8V 77 KM zrobił 550 tys. km)
Inna architektura elektroniczna, np.w Punto jest możliwe włączenie dziennych z pozycyjnymi (IMHO lepsze rozwiązanie), w mito nie ma takiej opcji. W punto ECU Magneti Marelli w Mito Boscha (i wiązki przewodów też Boscha) - więc problemy reklamacje odnośnie kapryśnej elektryki należy kierować głównie do tego niemieckiego koncernu ;-), body komputer Delphi, ABS/ESP Siemensa, poduszki Siemensa, strefy zgniotu-podłużnice z Tower, lakier z PPG, hamulce Bosch/Lucas, itp czyli większość auta, niewiele ma z samym FCA wspólnego. Najwięcej wspólnego z FCA mają produkowane w FPT silniki a te są raczej bezawaryjne i buda (jak wspomniałem ma się dobrze) co krytykującym alfę/fiata powinno dać do myślenia. BTW ta sama płyta podłogowa jest w Corsie
W punto dorobienie wejścia AUX do radia to tylko kwestia kabelka za parę zł, w mito bez cyfrowego emulatora zmieniarki niemożliwe.
Osobiście żałuję że fiat za życia trochę uśmiercił punto i mito wkładając obecnie słabe silniki (jak sądzę jest to konsekwencja tego euroburdelu) bo gdybym mógł go dziś kupić z t-Jetem zrobił bym to ponownie bez wahania a tak to kupa (nie potrzebuję kompaktu takiego jak tipo ani też autobusu jak 500L). Następca fiat argo o ile w ogóle pojawi się w europie kij wie z jakimi silnikami będzie -pewnie fireflyktór mają np 3 cyl w słabszej wersji, głowicę razem z kolektorem itp. (btw za cenę punto z 1,4 8v można dostać VW polo z 3 cyl 60 KM w którym nie tylko głowica jest razem z kolektorem wydechowym ale wałki rozrządu są niewymienne bo wprasowane w nią - ciekawe kto to kupi na rynku wtórnym w wieku obecnych punciaków z początku produkcji) ). No ale kupuj się oczami i radyjko z USB w standardzie jest dla wielu ważniejsze. Biorąc pod uwagę politykę eurokołchozu o tak bezproblemowe jak obecnie a jednocześnie serwisowalne silniki nie będzie łatwo. Patrząc na nowe auta segmentu B o podobnej dynamice do LPG nie ma co wybrać bo: albo słabe 3 cylindrowe silniki 1,0-1,2 ( BTW 75 km z 3 cyl. 1,2 16V w porównaniu z 77 KM z 1,4 8V jest żałosne jeśli chodzi o elastyczność, jedyna "zaleta" że w zimie otrzepuje samochód ze śniegu

), albo regulacja luzu na szklankach (w razie konieczności regulacji koszty jak ch...j), albo wtrysk bezpośredni. Diesla po prostu nie chcę właśnie jednego VW 1,9 o finezji taboretu się szczęsliwie pozbyliśmy-od lat zapach oleju nap. i jego spalin przyprawia mnie o mdłości zresztą świat już jest podobnego zdania i diesle robią się trochę passe.
Więc bardzo ciężko mi się z mito rozstać choć chciałoby się jakiejś zmiany.
Myślałem o Corsie ale znajomy po drugiej wymianie łańcucha rozrządu w ciągu 80 tys wyleczył mnie z niej.
No i jak tu żyć

? Chyba pozostaje Giulietta, Tipo z T_jetem albo 500X z E-torQem co przy moich potrzebach na co dzień to wożenie 300 kg blachy więcej a i tak się trzeba powoli decydować bo jak wejdzie Euro7 to i tutaj dołożą jakieś niepotrzebne graty typu GPF albo wycofają z oferty. A w Indiach, Argentynie, Brazylii spokojnie sobie Punciaki śmigają z silnikami 1,6 1,8 jakieś wersje "terenowe" typu Avventrura, debiutuje Argo (choć silnik to niewiadoma) itp.
Nie bez znaczenia jest też fakt że do Fiatów,Alf itp z FCA można mieć w prawie w pełni funkcjonalne oprogramowanie diagnostyczne za kilka stów(FES, AlfaOBD) a do opli,renówek itd. już tak łatwo nie jest
A tu fotka: tzn starsza siostra z młodszym o 8 lat bratem :