[33] zakup alfa romeo 33

witam, tak przy okazji "kupna". Miałem kiedyś, dość dawno to kiedyś, 2 miesięczną przygodę z alfa 33 boxer 4x4 kombi, napęd przełączany ręcznie taką wajchą przy drążku zmiany biegów, samochód nie był w najlepszym stanie, ale dostarczył ogromną ilość frajdy, może ktoś ma taki model i szuka dla niego nowego przyjaznego właściciela?
Może być do remontu, nie powiem, że stan nie ma żadnego znaczenia, jestem przygotowany na remont nie chciałbym jednak robić rocznej renowacji zanim pierwszy raz nią przejadę kilka km, pozdrowienia
 
Jak by ktoś chciał to ta w Chełmie co stoi na OLX jest jeszcze w miarę bo oglądałem.
 
ciekawa 33 I serii po FL może ktoś chętny do kupna? Ja bym ją z chęcią przygarną ale tylko dla paru dupereli i szkoda by było ja rozbierac bo jest naprawde w niezlym stanie za te pieniądze!. Chyba że ktoś by chcial kupić na 50/50. Ja bym wziął tapicerke, uszczelki, listwy przy dachu i korektor sily hamowania, a reszta mnie nie interesuje bo niemam gdzie trzymać. Myśle że za 1500-1800 do wyrwania ;) Ja dam nawet 1000zł a reszte chętny do spolki ;)

http://otomoto.pl/oferta/alfa-romeo-33-ID6y9AuH.html

Przyzna się nowy właściciel? :)
 
Czy warto do 2000 zł kupić Alfę 33 z silnikiem 1.5 ie?
Mechanika ok ale blacharka do roboty.
 
Czy warto do 2000 zł kupić Alfę 33 z silnikiem 1.5 ie?
Mechanika ok ale blacharka do roboty.
chyba każda 33 będzie zardzewiała słabe blachy w tym modelu jak juz brac to tylko boxera 1.7 8v lub 16v
 
Czy warto do 2000 zł kupić Alfę 33 z silnikiem 1.5 ie?
Mechanika ok ale blacharka do roboty.

Nie da się zrobić blacharki w 33, a szczególnie w jej pierwszych wersjach.
Można jedynie ją zmumifikować i wstawić sobie do salonu :-)
Ja swoją kupiłem za 2800 zeta 4 lata temu ze zdrową blachą, od razu zrobiłem jej lakierowanie z naprawą delikatnych mankamentów poszycia (nie była to rdza, oprócz okolic wlewu paliwa - bolączka każdej 33-ki). Na razie nie ma tragedii ale przy wlewie wyszły bąble, po szlifie okazało się że jest tam dziur jak gwiazd na niebie. Póki co blacha jest cynowana i miedziowana w tym miejscu, gdyż nie chciałem wstawiać reperaturki. Ogólnie to jest nieustająca walka z korozją, mimo że modele od 1991 miały ocynk i na elementy składowane w fabryce nie wiało solą z morza jak wcześniej w Pomigliano d'Arco :-)
Lepiej kupić zdrową budę z padniętą mechaniką aniżeli na odwrót!
Powodzenia mimo wszystko. Każda 33-ka jest według mnie na wagę złota. Dostępność części równa prawie 0! :-)
 
Czy warto do 2000 zł kupić Alfę 33 z silnikiem 1.5 ie?
Mechanika ok ale blacharka do roboty.

Nie warto. ;) 33 III serii w wersji innej niż topowa 16V lub 4x4 nie ma praktycznie żadnej wartości na rynku, za to robienie blacharki jest w starych samochodach najdroższe i jednocześnie najłatwiej odwalić fuszerkę tak, by inwestor się nie pokapował.

No chyba, że po prostu chcesz ją mieć i robić, ale pewnie wtedy byś nie pytał na forum. ;)
 
Ostatnia edycja:
Wg mnie 1800 zł to nie majątek i wątpię żeby w Europie ktoś sprzedawał auto za tyle ;)

Wiadomo że 1.7 lepsze ale nie mam czasu na jeżdżenie za granice po auto.
A 1000 Euro to nie 1800 zł ;)

Zaryzykuję, a potem będę płakał hehe
1.5 boxer nie jest zły.
 
Ostatnio była w niewiele większych pieniądzach w Warszawie bardzo ładna czerwona 1.4 i to jeszcze II seria. Wisiała ze 2 tygodnie, aż w końcu zainteresował się chyba jakiś handlarz, bo po paru miesiącach i okrążeniu pół Polski wróciła do ogłoszeń z wypolerowanym lakierem, czystym wnętrzem, z tym że ze sporo powiększonymi żądaniami cenowymi. ;) Podobna była w Łodzi, ale bez papierów i miała troszkę rdzy, spłowiały lakier i alusy 15tki - była w cenie złomu i najprawdopodobniej poszła na żyletki.

Pytanie, co z tym stanem technicznym. Gorzej, jeśli na miejscu okaże się, że nie jest tak różowo jak zapewniał sprzedający(jeszcze chyba nigdy mi się tak nie zdarzyło) i nie dość, że blachy nie ma, to i jeszcze trzeba inwestować w podwozie. Jak patrzę na to ogłoszenie, to nie chce się wierzyć, by znalazł się ktoś, kto zaproponuje właścicielowi więcej niż 1000zł na dzień dobry, a najprędzej ktoś będzie chciał brać na części, tylko w sumie co w niej może być cenne? Nawet nie chciało mu się za 30zł wymienić tylną lampę, by były jednakowe. Ale oczywiście, jeśli faktycznie mechanicznie wszystko jest tip-top to może i nawet 1,5tys zł można jeszcze dać, zakładając, że ma jeszcze z pół roku opłacone OC i przegląd i ogólnie jest ogarnięta do jazdy(ładne opony, sprawne hamulce, niepocące się amortyzatory przednie!!!, brak wycieków), a nie "na dobiciu". W każdym razie, ja proponowałbym trochę się wstrzymać z zakupem. Ta raczej szybko nie zniknie, a co jakiś czas pojawiają się na rynku ciekawsze propozycje, tylko trzeba sprawnie reagować, bo handlarze nie śpią. A i jakbyś się decydował na wyjazd to dawaj znać, coś jeszcze dopowiem, a i jak chcesz to dla porównania możesz sobie moją obejrzeć po drodze. :)

PS. W Płocku jeździ biała 33, użytkowana przez kobietę i też na zadbaną nie wygląda(33, a nie kobieta :D ) - może uda Ci się jakoś namierzyć, a nóż się okaże, że jest w podobnym stanie, ale 300zł na złomie to dla niej ciut za mało i np. zadowoli się kwotą 500zł. :)
 
W Płocku na tej białej już zostawiałem kartkę kupię itp. nic nie pomogło ;)

Może w ogóle odpuszczę temat 33 ;)
Musze się pozbyć 2 x 164 które pewnie skończą na Ukrainie skoro nawet po 2 tyś zł nikt ich nie chce u nas hehe
 
Hah, a już miałem nadzieję, że będzie to porada tygodnia. :D

Jakbyś był kiedyś zdecydowany na 33 w stanie bdb to znajomy na pewno swoją będzie sprzedawał[ekhm... jak ją wreszcie poskłada], ale to będzie raczej sporo wyższy pułap cenowy.
 
Nie da się zrobić blacharki w 33, a szczególnie w jej pierwszych wersjach.
Można jedynie ją zmumifikować i wstawić sobie do salonu :-)

a ja sądze że się da i moja 33 jest tego żywym przykładem, trzeba znać po prostu zaufany warsztat który robi renowacje starych samochodów. Ja swoją odbudowałem od A do Z i jestem z niej mega zadowolony!
tak jak 75andrew155 pisze jak kupować to tylko 16V, 4x4 lub 1,7 8v, innymi bym sobie głowy nie zawracał ;) w Polsce nic fajnego się raczej nie znajdzie, ja bym szukał we włoszech za 3tyś euro jest w czym wybierac.
 
Oczywiście wszystko zależy jakimi mocami się dysponuje, bo przy odpowiednim zapleczu odbudować można i zawsze i wszystko. Ty jesteś przykładem, podobnie Stabipl, z tym, że porady uwzględniały to, że Seraf może nie dysponować takimi środkami, skoro nie deklaruje. No i druga strona - jak już planować odbudowę to im gorsza baza tym wydatki rosną nieproporcjonalnie.
 
Ja mam jakąś dziwną manie ratowania aut od złomowania.
Jakieś tam zaplecze mam, ale obecnie jest już u mnie kilkanaście aut i zrobienie wszystkich przez moich zaufanych: mechanika, blacharza, lakiernika zajmie pewnie dobre kilka lat.
O tym co o tym "kolekcjonowaniu złomu" myśli moja żona nie muszę chyba wspominać.

A co do 33 to co za różnica czy to 1.7 czy 1.5 czy nawet 1.3 jak dźwięk silnika ten sam ;)
Już pomijam że to nie jest auto na co dzień i przy tylu autach dobrze jak w ogóle tym autem zrobię kilka km rocznie.

Do poszalenia to jest połączenie Busso i liczby 75 ;)
Dla mnie auto z przednim napędem to nie jest auto sportowe.
 
A co do 33 to co za różnica czy to 1.7 czy 1.5 czy nawet 1.3 jak dźwięk silnika ten sam ;)
Już pomijam że to nie jest auto na co dzień i przy tylu autach dobrze jak w ogóle tym autem zrobię kilka km rocznie.

Seraf, piszesz jakbyś sam sprzedawał. :P Powiem inaczej - pytałeś, czy warto ją brać. Odpowiedzi masz, że 33 za takie pieniądze i jeszcze ze słabą budą bardzo trudno jest polecić. Jednego nie rozumiem - jeśli faktycznie masz na nią swój pomysł, czy w ogóle po prostu chcesz ten egzemplarz mieć, to po pierwszych negatywnych odpowiedziach powinieneś olać forumowe dysputy i już dawno zdawać nam relację z tego jaka to padaka, albo opisywać wrażenia z pierwszej podróży, jak to pięknie gada i cudownie jeździ, itp. :D
 
a ja sądze że się da i moja 33 jest tego żywym przykładem, trzeba znać po prostu zaufany warsztat który robi renowacje starych samochodów. Ja swoją odbudowałem od A do Z i jestem z niej mega zadowolony!
tak jak 75andrew155 pisze jak kupować to tylko 16V, 4x4 lub 1,7 8v, innymi bym sobie głowy nie zawracał ;) w Polsce nic fajnego się raczej nie znajdzie, ja bym szukał we włoszech za 3tyś euro jest w czym wybierac.

...ktoś kto ma/miał Alfę i kupuje Alfę, wie co robi, a pytanie "czy warto?" należy traktować z przymrużeniem oka ;-)
Koszt napraw blacharsko,lakierniczo,mechanicznych w mojej 33-ce przekroczył ośmiokrotność ceny zakupu i mimo to nie odradzam kupowania takowej, a jednak przestrzegam, że to nie to samo co np: 166, 159 itp.
Ja chciałbym mieć drugą taką jak mam w salonie ;-) - czego i Wam drodzy forumowicze życzę!
 
Ja mam jakąś dziwną manie ratowania aut od złomowania.
O tym co o tym "kolekcjonowaniu złomu" myśli moja żona nie muszę chyba wspominać.
A co do 33 to co za różnica czy to 1.7 czy 1.5 czy nawet 1.3 jak dźwięk silnika ten sam ;)

to zupełnie tak jak ja, z tym że po ratowaniu Sprinta trochę tego żałowałem ale auto teraz przynajmniej jeździ i nie zostało złomowane, pewnie ten sam los spotkałby moją 33.
Jeśli ktoś robił blacharke w samochodzie to wie jakie to są koszta i dlatego ja bym wolał szukać może i droższego auta ale w lepszym stanie bo i tak będzie taniej niż naprawiać ale wiadomo Alfista czesto nie kieruje się rozumem tylko serduchem ;)
 
Uratowałem Alfę 33 przed złomowaniem i tyle, ale nie wiem po co hehe
Chociaż fakt jakbym patrzył na forum "Alfaholików" to może i lepiej jakby na złomie skończyła.

Auto jeździ/bzyczy, wszystko o dziwo działa może to wina malego przebiegu albo tego, że przez całe życie miala aż 2 właścicieli ;)
Jeździ, wygląda i brzmi jak "wkur*iony bąk" to tak w skrócie :D

Wg mnie jeśli ktoś chce takie bzyczące coś to jest ostatni moment.
75 też kiedyś było e nie kupuj tego Twin Sparka bo to nic nie warte, a dziś wszyscy wiedzą ile kosztuje to nic nie warte ;)

A chyba najlepszy Polski przykład czyli 125p.
Dziś nikogo nie dziwi cena 30 tyś zł za auto z biegami w kierownicy w idealnym stanie ;)
 
Amortyzatory
Powrót
Góra