DamianH
Nowy
Witam, samochód to AR 159 SW 2006r. Podczas ostatnich mrozów zostawiłem samochód w garażu podziemnym na czas zakupów. Wtedy też ostatni raz otworzyłem i zamknąłem bagażnik. Po dotarciu do domu okazało się że bagażnika nie da się już otworzyć. Otwieranie z konsoli/pilota uruchamiało silnik zamka, jednak dźwięk był taki niepełny - brak 'skoku' klapy. Uznałem to za objaw zamarznięcia zebranej wody. Jednak kolejne ogrzanie samochodu nic nie dało. Próba awaryjnego otwierania przez otwór w burcie nic nie dała - dźwigienka w pewnym momencie napotyka opór i dalej nie chce iść, nie ważne jakiej użyję siły. Odkręciłem obudowę burty bagażnika żeby ją odgiąć i dokładniej obejrzeć zamek z użyciem kamerki - rygiel jest już skorodowany i trzyma się mocno, próby wsadzenia śrubokręta aby go ruszyć nic nie dają, tak samo jak użycie WD-40.
Najprościej byłoby odkręcić ucho od burty, ale oczywiście jego śruby są zasłonięte przez zamek. Biorę pod uwagę rozwiercenie zamka bo nie będę mu już ufał po takiej akcji, ale nie wiem czy przez otwory do odkręcania ucha uda mi się trafić w jakiś element który zwolni rygiel. Czy ktoś z Was spotkał się z takim przypadkiem i ma pomysł czy można zrobić coś więcej?
Najprościej byłoby odkręcić ucho od burty, ale oczywiście jego śruby są zasłonięte przez zamek. Biorę pod uwagę rozwiercenie zamka bo nie będę mu już ufał po takiej akcji, ale nie wiem czy przez otwory do odkręcania ucha uda mi się trafić w jakiś element który zwolni rygiel. Czy ktoś z Was spotkał się z takim przypadkiem i ma pomysł czy można zrobić coś więcej?
Ostatnia edycja: