zablokowane tylne koło

misza

Nowy
Rejestracja
Lip 25, 2011
Postów
124
Lokalizacja
Kraków, Poland
Auto
AR 147 2.0 TS Selespeed
skuszony pierwszą śliska nawierzchnią w tym roku w miejscu oddalonym od cywilizacji postanowiłem zawrócić na ręcznym no i niestety zablokowało mi się tylne lewe koło, nie całkiem oczywiście ale było cały czas jakbym jechał na lekko zaciągniętym ręcznym. dojechałem do domu i felga była ciepła. samochód postał kilka godzin i wszystko wróciło do normy. kolejna syt. ruszałem pod górkę oczywiście z ręcznym i znowu to samo przyblokowało lewe tylne koło. ktos może wie dlaczego i co z tym zrobić? oczywiście poza nie zaciąganiem ręcznego bo i tak używam go bardzo rzadko.
 
Ręczny najczęściej psuje sie właśnieod nieużywania. Linka gdzieś przyrdzewiała.
 
no dobra ale czemu tylko jedno koło blokuje? poza tym tak raz w tyg. używam jak gdzieś pod górkę ruszam co prawda jest to użycie typu zaciągnięty na 20 sek. koniec ale wcześniej się tak nie działo.
 
Linki masz 2 - po je dnej na koło. Warto sie jeszcze przyjrzeć samemu zaciskowi.
 
no a poza linka za chwile bedziesz mial do wymiany łożysko z pisata bo ono nie lubi temperatury a walsciwie smar ... linka albo sam zacisk jak koledzy mowia w zacisku sprezyna mozesz elkko reanimowac linke wd40
 
Nic nie jest wieczne. Auto składa sie z setek elementów które sie zużywają. Taki lajf.
 
Koszt linek i ich wymiana to nie jest jakaś bardzo mega droga rzecz ;) warto zaiwestować i mieć spokuj. Przy okazji warto sprawdzić zaciski jak ktoś już wspomniał wyżej.
 
nie jestem pewien jak jest w Alfie ale czy nie jest tak że idzie jedna linka i gdzieś pod tylną kanapą się dopiero rozdziela na koła?? więc jeśli tak jest to wystarczy wymienić jedna linkę od koła do rozgałęzienia...
 
Oczywiscie jest linka centralna od lewarka hamulca ręcznego ale ona sie zazwyczaj nie zaciera bo jest w tunelu środkowym. Zacierają się linki poszczególnych kół bo wiszą pod podłogą i są narażone na działanie wody , piachu itd. Czasami też pod pancerz dostaje sie woda która nocą zamarza (o tej oprze roku) dlatego przestrzegam przed pozostawianiem auta na zaciągniętym ręcznym na noc.
 
no to kolega wie juz gdzie szukać i jak postępować po naprawie:) reczny nie jest tylko po to zeby sobie był albo do wchodzenia bokiem... ja np. żeby mi sie nie zastał to jak przyjeżdżam do domu i z pracy i wiem że gdzieś pojade jeszcze to zamiast na biegu zostawić zaciągam reczny... w ten sposób nie zastoi się
 
Dokładnie. Paradoksalnie ręczny psuje się najczęściej od nieużywania.
 
bardzo serdecznie wszystkim dziękuję za rady. teraz już wiem do czego służy ręczny i jak z niego korzystać. do dzisiaj mimo posiadania prawa jazdy od 8 lat i przejechaniu ponad 300 tyś.km myślałem, że jest do ozdoby. paradoksalnie z 10 odpowiedzi w temacie sensowne i wnoszące cokolwiek są 3 reszta moim zdaniem nie do końca potrzebne nabijanie sobie postów. owocuje to jedynie tym, że w przyszłości ktoś żeby dowiedzieć się czegoś sensownego będzie musiał przekopać się przez więcej postów ale każdy ma swój styl użytkowania forum.


P.S. Oczywiście dziękuje autorom postów które rozjaśniły mi syt. bo tego właśnie oczekiwałem zakładając temat.
 
Ostatnia edycja:
da rade podobno, jak poszukasz to znajdziesz na forum opis jak to zrobić. ja gdzieś znalazłem ale i tak nie mam warunków więc odpuściłem.
 
Wymiana linki to na dobrą sprawę 20-30 minut. Podnosisz auto, ściągasz koło dla lepszego dostępu, wyjmujesz linkę z jarzma przy kole ( tylko ważne, żeby nie była wtedy przymarznięta lub zaciągnięta) i potem już odpinasz po kolei uchwyty plastikowe, trzymające ją pod spodem i wypinasz z haczyka linki centralnej. Przy wymianie radził bym zrobić to samo z drugą bo koszty nie są wielkie, a po co masz się znów kiedyś rozczarować.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra