wymiana chlodnicy

Ja nie wyjmuję kratek, odpowiednio dłuuuuugie i "szczupłe" narzędzia i przez otwory w kratkach odkręca się chłodnicę klimy od chłodnicy silnika.
 
Możecie polecić jakąś chłodniczke od sprawdzonego sprzedawcy? Wciągle mi ubywa płyn a nie widze żeby gdzieś coś ciekło. Nagrzewnica chyba cała bo nic nie czuć, pompa wody nowa, węże całe więc pozostaje mi chodnica do sprawdzenia. Autko z klimatyzacją.
 
Ostatnia edycja:
Możecie polecić jakąś chłodniczke od sprawdzonego sprzedawcy? Wciągle mi ubywa płyn a nie widze żeby gdzieś coś ciekło. Nagrzewnica chyba cała bo nic nie czuć, pompa wody nowa, węże całe więc pozostaje mi chodnica do sprawdzenia. Autko z klimatyzacją.

Polecam tego sprzedawcę.
http://allegro.pl/nowa-chlodnica-alfa-romeo-156-1-6-1-8-2-0-2-5-ac-i1244490467.html

Kupowałem u niego kilka chłodnic. Realizacja bardzo szybka, jedne z najtańszych na allegro, a przy tym dobrze zapakowane i wykonane. Moge tobie polecić w 100%
 
Witam...
podłączam się pod temat:
Ja również wymieniałem chłodnicę tyle że w benzynie(z klimą) bez zdejmowania zderzaka, oraz bez wykręcania obudowy filtra a tak że bez zdejmowania kratek ze zderzaka(wyłamania)tak jak niunia stała tak nową chłodnicę dostała:)Oczywiście wentylatory ---no to już musisz odkręcić . Tak jak jeden z kolegów napisał odpowiednie długie narzedzia i się odkręci wszytsko... jest trochę dlubaniny ale ta satysfakcja po wymianie - nie da się opisać wyjołem chlodnicę gorą i tą samą drogą weszla nowa........... jak masz dzień czasu to spokojnie wymienisz pod blokiem....cierpliwości ja oceniam w skali 1-10 może na 4... pare przeszkód jest ale napewno sobie z tym mozna poradzić.... miałem też fotorelacje chciałem wrzucić na forum, ale moja żona przez przypadek skasowała zdjęcia :( tak że jarek156 klucze w dłoń i działaj działaj - po wymianie jazda próbna po odpowietrzeniu no i piwko:)
 
Ostatnia edycja:
ale żeby kratki wyciągnąć to trzeba je chyba połamać bo od środka są na takich okrągłych zatrzaskach, a łapy tam się nie da wsadzić... nawet nie odważyłem się spróbować :-)

Tak jak pisałem ja swoją miałem połamaną i nie chciało mi sie cudować z długimi i cieńkimi narzędziami, bo nie miałem ich akurat pod ręką.

GrzesiekK. napisał:
A przepraszam po co cokolwiek ciąłeś? To jest szybko złączka, naciskasz w odpowiednim miejscu zabezpieczenie i schodzi, uszczelnia się na oringu na stożku króćca chłodnicy.

Ciąłem, ponieważ nigdzie nie mogłem znaleźć jak to ścierwo jest zbudowane. Po drugie nawet ściskająć te "przyciski", które powinny zwolnić zabezpieczenie, nie chciało zejsć, więć doszedłem do wniosku, że jest to zaprasowane fabrycznie, co notabene mnie nie zdziwiło, biorąc pod uwagę możliwości włoskich projektantów. Dopiero jak przeciąłem to widać było jak to działa, choć w moim przypadku jakoś nie chciało.
 
Będę w weekend wymieniał chłodnicę, turek z allegro już zamówiony :P Nie znam się za bardzo, więc wolę się upewnić - co z dodatkowych rzeczy może się przydac podczas wymiany? (nie wiem, jakieś szybkozłączki, oringi?)

Czy dobrze zrozumiałem - po spuszczeniu plynu z układu trzeba przy otwartym zbiorniczku włączyć nawiew z ogrzewaniem? Po co się to robi? Na czym polega odpowietrzanie układu po napełnieniu nowym plynem??
 
Tak jak pisałem ja swoją miałem połamaną i nie chciało mi sie cudować z długimi i cieńkimi narzędziami, bo nie miałem ich akurat pod ręką.



Ciąłem, ponieważ nigdzie nie mogłem znaleźć jak to ścierwo jest zbudowane. Po drugie nawet ściskająć te "przyciski", które powinny zwolnić zabezpieczenie, nie chciało zejsć, więć doszedłem do wniosku, że jest to zaprasowane fabrycznie, co notabene mnie nie zdziwiło, biorąc pod uwagę możliwości włoskich projektantów. Dopiero jak przeciąłem to widać było jak to działa, choć w moim przypadku jakoś nie chciało.

też ciąłem jak się nie dało zdjąć tych opasek metalowych, gdyż były u dołu zardzewiałe.

Będę w weekend wymieniał chłodnicę, turek z allegro już zamówiony :P Nie znam się za bardzo, więc wolę się upewnić - co z dodatkowych rzeczy może się przydac podczas wymiany? (nie wiem, jakieś szybkozłączki, oringi?)

Czy dobrze zrozumiałem - po spuszczeniu plynu z układu trzeba przy otwartym zbiorniczku włączyć nawiew z ogrzewaniem? Po co się to robi? Na czym polega odpowietrzanie układu po napełnieniu nowym plynem??

tak, masz włączyć nawiew na ogrzewanie na max, żeby zlał się cały płyn...
A co do zakupu, turek bardzo dobry. Ja swoim zrobiłem już 15tyś km i działa super.
 
tak, masz włączyć nawiew na ogrzewanie na max, żeby zlał się cały płyn...

Znowu tłumaczę po raz kolejny, jak Alfa 156 z klimą to nie ma zaworu przed nagrzewnicą i nie ma co kręcić pokrętłem od temperatury, przez nagrzewnicę płyn idzie non stop. temp. powietrza regulowana jest klapami stosunkiem powietrza idącego przez nagrzewnicę do powietrza omijającego nagrzewnicę, no ale jak ktoś ma wersje "cerata team" na Polskę bez poduchy pasażera i klimy to niech kręci ;]
 
Mozliwe, że kolega Bolsik nie ma poduchy i klim skoro ma auto z `99 roku. Choć w tych latach juz wystepowaly wersje z klimą.
 
Wielkie dzięki za wyjaśnienia.

PS. Mam wersję "nie-cerata", z klimą i 4 airbagami :p
 
Wymieniłem to ustrojstwo, zajęło mi to prawie cały dzień, ale udało się. Bez zdejmowania zderzaka. Powiesić za jaja tego co wymyślił te dwie małe śrubki mocujące chłodnicę do tej plastikowej obudowy na dole... Mocowanie tego kolanka od chłodnicy na dole też jest bardzo "zabawne" ;) Czyli dokładnie te same "kwiatki" co opisał już kolega Kynium.
 
Ostatnia edycja:
z chłodnicą jest fajnie, ale ja dzisiaj zakładałem poliuretany na przód. Generalnie wszystko wygląda na proste a nawet bardzo. i z perspektywy czasu takie jest. Tylko dlaczego zajelo mi to 10h i to z wymiana tylko jednej strony. Oczywiście jak robi się pierwszy raz to się uważa i mysli, żeby nic nie spier... bo to przecież włoszczyzna. W poniedziałek robie druga stronę i myslę ze powinienem sie wyrobić w 4h, bo juz wiem jak wyjąć, rozmontował i zmontować. Dodatkowo Cieżko jest bez kanału i w pojedynkę. A temu ...ujowi w fabryce co założył śrubę od górnego wahacza od strony sprezyny to jaja spręzyną ścisnął. Dobrze ze znalazłem po godzinie albo więcej sciskacze do spręzyn to jakoś kombinując poszło. Bez nich to tylko usiąść i płakać. Ale jedno jest pewne: z poli było znacznie mniej wychwalania włoskiej technologii niż przy chłodnicy :) A może to ja przywykłem.
Pozdro
Ps. Sorry, że nie na temat.
 
A temu ...ujowi w fabryce co założył śrubę od górnego wahacza od strony sprezyny to jaja spręzyną ścisnął. Dobrze ze znalazłem po godzinie albo więcej sciskacze do spręzyn to jakoś kombinując poszło. Bez nich to tylko usiąść i płakać.


Nie mów że ją odkręcałeś?? Odkręcasz górne mocowanie kolumny, wyrzucasz na zewnątrz wahacz z aluminiową górną łapą i tyle. Nie wiem coś Ty tam tworzył że tyle godzin Ci to zajęło ;]
 
Wymieniłem to ustrojstwo, zajęło mi to prawie cały dzień, ale udało się. Bez zdejmowania zderzaka. Powiesić za jaja tego co wymyślił te dwie małe śrubki mocujące chłodnicę do tej plastikowej obudowy na dole... Mocowanie tego kolanka od chłodnicy na dole też jest bardzo "zabawne" ;) Czyli dokładnie te same "kwiatki" co opisał już kolega Kynium.

ze zdjęciem zderzaka zajęło mi 3h i nie ma potrzeby wychwalać włoskiej motoryzacji :-)
 
Nie mów że ją odkręcałeś?? Odkręcasz górne mocowanie kolumny, wyrzucasz na zewnątrz wahacz z aluminiową górną łapą i tyle. Nie wiem coś Ty tam tworzył że tyle godzin Ci to zajęło ;]

Nie nie sciągałem sprężyny tylko ją ścisnąłem, żeby przepchnąć przez nią śrubę. Odkręcałem górne mocowanie kolumny,ale nie widziałem, że mocowanie wahacza jest odkręcane. Nie było widać ale teraz będę już wiedział. Nie wyciągałem kolumny na zewnatrz bo się nie chciało dać. A tylko dlatego, że zależalo mi na tym aby nie odkręcac zwrotnicy od półosi i końcówki drążka. i może dlatego szło mi gorzej. A i czas na browarka musiał być :D, gdyż nie traktuję tego jako pracę zawodową a przyjemność.
 
Wymieniłem to ustrojstwo, zajęło mi to prawie cały dzień, ale udało się. Bez zdejmowania zderzaka. Powiesić za jaja tego co wymyślił te dwie małe śrubki mocujące chłodnicę do tej plastikowej obudowy na dole... Mocowanie tego kolanka od chłodnicy na dole też jest bardzo "zabawne" ;) Czyli dokładnie te same "kwiatki" co opisał już kolega Kynium.
hehhe widze, że kolega się naklnął przy wymianie tak jak i ja, mnie też zajęło to cały dzień i oczywiście też nie mile wspominam te śruby u doły poprzykręcane nie wiadomo po co...


ze zdjęciem zderzaka zajęło mi 3h i nie ma potrzeby wychwalać włoskiej motoryzacji :-)

Tak, jak się to robi pod blokiem to raczej nie ma warunków na demontaż połowy auta.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra