Wycieki płynu chłodzącego

  • Autor wątku Autor wątku lukas_ps86
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
L

lukas_ps86

Guest
Moja bella (2.4 JTD) wyrzuca płyn chłodzący wydaje mi sie, że w momencie po rozgrzaniu się do temperatury otwarcia termostatu lecz niemoge zlokalizować którędy, ale raczej przy dolnym lewym rogu chłodnicy zagłądając do komory silnika( są ślady jakby rozprysku jakiejś cieczy). brak dostępu do kanału i przy tej pogodzie nieułatwia wykrycia wycieku. co może być tego przyczyną. poczytałem troche wczoraj na forum o różnych przypadkach, ale czegoś takiego nieznalazłem. czy może to być przytkana chłodnica i którys wężyk jest nieszczelny co powoduje wzrost ciśnienia??
kumpel dziś mi powiedział, że niezłe chece mogą być ze źle odpowietrzonym układem chłodzenia. niedawno wymieniałem termostat więc możliwe że źle go odpowietrzyłem. potrafi wywalić nawet ok 2-3 litrów. dodam jeszcze, że na postoju podczaś całego dnia niewycieka anoi kropelka bo niema śladu na śniegu.
prosze o jakieś wskazówki, podpowiedzi.
 
2-3 litry i mówisz że nie ma wycieku?? - to tylko poszła ci uszczelka pod glowicą , a płyn wywala przez korek zbiorniczka wyrównawczego
 
no tak, ale gdyby płyn wylewało korkiem to wszystko z góry byłoby w płynie a jest sucho. jak uszkozona uszczelka ma się do zmiany ciśnienia w aż tak dużym stopniu, że wywala tyle płynu na zewnątrz? A co myślisz o pompie wody? może to z nią jest coś nietak? lub zapchaną chłodnicą? odpowietrzenie?
 
sprawdz na odpalonym silniku czy w zbiorniczku wyrównawczym płyn nie "gotuje sie" przy wydmuchanej uszczelce spod głowicy w w/w zbiorniczku występuje zjawisko "bulgotania" i wyglada jakby płyn wrzał. Sprawdz tez wymiennik ciepła w kabinie (chłodniczkę) u mnie tamtędy ciekło... :(
 
A rozrząd w tym samochodzie robiłeś i zmieniałes pompę wody?
 
tak, jakieś 15k km temu byo wszystko wymieniane. ale chyba zlokalizowałem wyciek bo, cieknie raczej z chłodnicy, a więc wymiana ;// ale tylko przy zapalonym silniku, na wyłączonym nie. dzieki za podpowiedzi, rady może sie przydadzą na przyszłość ale oby nie :) napisze jeszcze dokładniej jak się z tym uporam.

PS. zauwarzyłem też, że spalanie znacznie wzrosło. Normalnie palił w granicach7,5-8,5 a teraz niezawacham sie powiedzieć, że spali ok 15. jeździłem krótko z walniętam termostatem i nawet wtedy nieodstawał od normy a teraz? zatankowałem do pełna zrobiłem ok 200km i wskazówka pokazuje w okolicach pół baku :?

No i chłodnica wymieniona, jutro skończe skręcać zaleje sie płynem i sie zobaczy.
ale stara chłodnica wyglądała jak sito od drugiej strony, ale żeby to dostrzec trzeba było ją wyjąć, zanim kupiłem ta alfe musiąła być juz klejona jakimiś specyfikami i jeździła na wodzie, po wymianie na płyn chyba wszystko wypłukało i zaczęły sie wycieki.
No teraz jeszcze trzeba ustalić przyczyne tego spalania :?

A jednak wyciek paliwa a nie duże spalanie, obluzował sie przewód powracający paliwo do baku i drugie tyle co spalał gubiłem :? na szczęście już wszystko gra i alfa znów śmiga aż miło :mrgreen:
 
Witam...podłączam się pod temat ponieważ mam podobny problem. W mojej Alfie ubywa płyn, ale jego poziom spada lekko poniżej minimum na zbiorniczku wyrównawczym. Poza tym nie ma innych niepokojących objawów. Wydaje mi się, że wyciek musi być gdzieś na poziomie na jakim utrzymuje się teraz poziom płynu. Może ktoś miał podobny problem? Czekam na jakiś pomysły. Pozdrawiam.
 
Podjedź na stecję Statoil (albo jakąś inną) i kup proszek do uszczelniania chłodnic - 5zl! Wsyp sobie troche do zbiorniczka i zobacz czy dalej będzie Ci ubywało płynu. Ps wsyp go sobie z umiarem, 1 łyżeczka załatwi sprawę. Też tak miałem jak Ty w 2.0TS, tyle że ja odrazu wymieniłem płyn chłodniczy..


ps. Jak masz więcej siana to możesz kupić nie proszek a płyn prestone do uszczelniania (tylko nie pomyl z tym do czyszczcenia) :)
 
spoko, odkopaliscie post starszy od wegla z przed pół roku :)

---------- Post dodany o godzinie 21:55 ---------- Poprzedzający go post został napisany o godzinie 21:53 ----------

osobiscie nie polecłbym proszku za "5 zł", wiecej szkód niż pożytku ...
 
Taki proszek może narobić więcej kłopotów niż pożytku, może spowodować zaklejenie się któregoś z kanałów i wtedy dopiero zacznie się problem. Lepiej spróbuj zlokalizować wyciek i wymienić dany element, moja propozycja na "dzień dobry" sprawdzić wszystkie połączenia z opaskami, czasem właśnie w tych miejscach lekko się sączy.
 
A jak wyciek jest w chłodnicy?:) U mnie proszek spowodował więcej pożytku niż problemu:P Jeszcze nie spotkałem się z negatywną opinią na jego temat.. a jak boicie się proszku, to możecie zakupić zawsze płyn prestone:)

http://allegro.pl/item718178628_alfa_romeo_156_jtd_chlodnica_wody.html 500zl za chłodnicę to nie mało:) Bo używka też nie wiadomo czy nie będzie sączyć:)
 
Zarówno płyn jak i proszek jest po to aby dojechać do warsztatu i przeprowadzić wymiane/naprawe - nie stosuje go sie zamiast naprawy....
 
To jak zacznie ubywać ponownie płynu, to wówczas pomyśli się bardziej specjalistycznym łataniu chłodnicy. Puki co już sporo kilometrów zrobione i problem nie wraca. Poziom płynu się nie zmienia:)
 
Koledzy zdecydowanie najlepiej wymienić chłodnice nie są to duże koszty a i później głowa spokojna.
 
Zamiast tak ciągle wszytko wymieniać na nowe, to może lepiej do salonu pójść?:) Spróbuj wsypać trochę proszku, powinno pomóc. Mi przynajmniej pomogło a wydatek 5zl a kilkaset to spora różnica, tak samo wymiana chłodnicy to też nic prostego.
 
Tylko jak stanie ci termostat od tego "cudownego" proszku to wtedy podsumujesz wydatki. Wszelkiego typu uszczelniacze są po to aby dojechac do warsztatu i wymienić uszkodzony element (i obowiązkowe płukanie układu) - NIE MOGĄ BYĆ STOSOWANE ZAMIAST NAPRAWY
 
naparstek proszku w 7-litrowym układzie chłodzącym raczej nie zaszkodzi. Wszystko działa jak należy w moim wypadku:) Chętnie bym sobie kupił nową chłodnicę.. przy okazji nową chłodnicę klimy, nowe kompletne zawieszenie, nowy silnik i wszystkie czujniki, a najlepiej cały nowy wóz.. ale mnie nie stać puki co.. tak samo jak nie stać mnie na razie na nowa chłodnicę :P prędzej się poxiliną zakleję dziurki:)
 
...Chętnie bym sobie kupił nową chłodnicę.. przy okazji nową chłodnicę klimy, nowe kompletne zawieszenie, nowy silnik i wszystkie czujniki, a najlepiej cały nowy wóz.. ale mnie nie stać puki co.. tak samo jak nie stać mnie na razie na nowa chłodnicę ...

Kolego po prostu proponuje się przerzucić na komunikację publiczną, bo najzwyczajniej nie stać cię na samochód
 
Nie.. na nowy mnie nie stać:) Dla tego mam używany:) A komunikacja publiczna odpada, bo nie będę co chwilę zasuwał 2km na przystanek. Jak już mówiłem, u mnie pomogło i nie zaszkodziło:)
 
A to w używanym nic nie trzeba wymieniac tylko łatać aby się koła kręciły?
 
Amortyzatory
Powrót
Góra