T
tomek_murawski
Guest
Przeczytałem kilka wątków odnośnie wody w naszych Alfkach... Dziś i mnie to dopadło! Jednak postanowiłem nie dać za wygraną i pokonać powódź.
Jak już pewnie wiemy kanaliki odprowadzające wodę stają się przyczyną powodzi. Nadmieniam, że kanaliki są trzy:


Kanaliki zapychają się syfem zasysanym z zewnątrz, u mnie główny kanał widoczny na foto 1 zapchany był takim ustrojstwem:


Oczywiście droga do odepchania kanałów usłana jest filtrem przeciwpyłkowym, który musimy wyjąć razem z obudową, bo to ONA POMPUJE NADMIAR WODY DO WEWNĄTRZ AUTKA!:



Jeśli chcemy złożyć wszystko w jedną całość jeszcze tego wieczoru, a nie mamy zapasowego filtra kabinowego możemy (oczywiście jeśli nie uległ on całkowitemu zalaniu) doprowadzić go do jakiegoś tam stanu użyteczności poprzez użycie suszarki:


Przed założeniem filtra i złożenia wszystkiego do kupy musimy udrożnić kanaliki, w tym celu przy pomocy paluchów wybieramy syf nagromadzony tam wcześniej:
następnie metodami chłopskimi udrażniamy kanaliki poprzez zalanie konewką kanału grodziowego, wtedy wszystkie brudy nam się usuną i spokojnie będziemy mogli użytkować autko w przyszłości.
Jak już wcześniej wspomniałem w moim przypadku był to kawałek filcu... Ciągle zastanawia mnie skąd on się tam wziął!
Po osuszeniu filtr zakładamy w obudowę:

No i składamy wsio w odwrotnej kolejności, tzn plastikowe osłony wycieraczek, wycieraczki razem z zaślepkami na nakrętki no i najważniejsze na końcu gumowa uszczelka podszybia wraz z gumowymi "zatyczkami" po dwie z każdej ze stron ponad kielichami amortyzatorów, niestety nie udało mi się zrobić fotek, bo deszcz zaczął okropnie lać, a chciałem uporać się z problemem. Jeśli wszystko zrobimy ok sukces murowany, pozdrawiam.
Na koniec pozostaje jeszcze tylko wilgoć pod nogami pasażera, co musimy koniecznie wyeliminować!!! Ja niestety muszę wyczekiwać na jutrzejsze słońce... Ale jeśli ktoś ma garaż, to warto się troszkę pomęczyć...
Jak już pewnie wiemy kanaliki odprowadzające wodę stają się przyczyną powodzi. Nadmieniam, że kanaliki są trzy:


Kanaliki zapychają się syfem zasysanym z zewnątrz, u mnie główny kanał widoczny na foto 1 zapchany był takim ustrojstwem:


Oczywiście droga do odepchania kanałów usłana jest filtrem przeciwpyłkowym, który musimy wyjąć razem z obudową, bo to ONA POMPUJE NADMIAR WODY DO WEWNĄTRZ AUTKA!:



Jeśli chcemy złożyć wszystko w jedną całość jeszcze tego wieczoru, a nie mamy zapasowego filtra kabinowego możemy (oczywiście jeśli nie uległ on całkowitemu zalaniu) doprowadzić go do jakiegoś tam stanu użyteczności poprzez użycie suszarki:


Przed założeniem filtra i złożenia wszystkiego do kupy musimy udrożnić kanaliki, w tym celu przy pomocy paluchów wybieramy syf nagromadzony tam wcześniej:
następnie metodami chłopskimi udrażniamy kanaliki poprzez zalanie konewką kanału grodziowego, wtedy wszystkie brudy nam się usuną i spokojnie będziemy mogli użytkować autko w przyszłości.Jak już wcześniej wspomniałem w moim przypadku był to kawałek filcu... Ciągle zastanawia mnie skąd on się tam wziął!
Po osuszeniu filtr zakładamy w obudowę:

No i składamy wsio w odwrotnej kolejności, tzn plastikowe osłony wycieraczek, wycieraczki razem z zaślepkami na nakrętki no i najważniejsze na końcu gumowa uszczelka podszybia wraz z gumowymi "zatyczkami" po dwie z każdej ze stron ponad kielichami amortyzatorów, niestety nie udało mi się zrobić fotek, bo deszcz zaczął okropnie lać, a chciałem uporać się z problemem. Jeśli wszystko zrobimy ok sukces murowany, pozdrawiam.
Na koniec pozostaje jeszcze tylko wilgoć pod nogami pasażera, co musimy koniecznie wyeliminować!!! Ja niestety muszę wyczekiwać na jutrzejsze słońce... Ale jeśli ktoś ma garaż, to warto się troszkę pomęczyć...
