malin2k5
Nowy
- Rejestracja
- Lut 11, 2011
- Postów
- 4,118
- Lokalizacja
- Połczyn-Zdrój
- Auto
- Giulietta QV Nero Etna, Alfa Romeo 156 SW '02 BLU VELA, 126p '78
Pytanko do osób parkujących pod chmurką - jak dokładnie odśnieżacie swoje samochody?
Usuwacie cały śnieg czy tylko omiatacie z grubsza szyby żeby było coś widać? Ostatnio widuję często auta z odśnieżonymi tylko szybami (lampy niekoniecznie).
I jeszcze jedno pytanko - jak często usuwacie to co gromadzi się za przednim kołem na nadkolu?
Ostatnio sprzed samochodu jadącego przede mną odczepił się na nierówności taki kawał zmrożonego śniegu/lodu, że musiałem się zatrzymać i go wykopać poza drogę (bo lubię swój zderzak jak jest cały).
Staram się odśnieżyć zawsze tyle ile się da, tzn. tyle ile jestem w stanie zmieść z auta (czasach śnieg przymarza do karoserii). W przypadku sypkiego puszystego śniegu przednie szyby ( lampy zawsze-obowiązkowo przód i tył) reszta zwiewa podczas startu
Co do lodu w nadkolach, najczęściej jak tylko się da









