Wizerunki naszych Belli zimą

Dzis rano moja 159 wygladala dokladnie jak Barus-a11

Bylam kilka dni w Rzeszowie , wczoraj wieczoram zaczal padac deszcz i marznac.
Rano przychpdze a Alfa doslownie oblana 2 cm warstwa czystego lodu.
Jakies 15 minut mocowalam sie z dzrwami , znade nie chcialy sie otworzyc , malo co nie purywalam klamek.
W koncu weszlam tylnymi i od srodka powypychalam inne.
Ale to nie koniec probemow bo na szybak byla tak gruba in twarda warstwa lodu ze zadna nawet mocna skrobaczka nie dawala rady nawet naruszyc tego.
Stukalam w to czym sie dalo aby popekalo ale nic.
Dopiero gdy silnik chodzil z 15-20 min zaczelo przy stukaniu odchodzic od szyby

Pokaż załącznik 83594 Pokaż załącznik 83595 Pokaż załącznik 83596
 
Ale to nie koniec probemow bo na szybak byla tak gruba in twarda warstwa lodu ze zadna nawet mocna skrobaczka nie dawala rady nawet naruszyc tego.

dlatego najlepszym rozwiązaniem byłby odmrażacz do szyb w "szpraju" :D Może nie od razu, ale na pewno szybciej by puściło i zawsze bezpieczniej niż stukać w lód, bo przy tak zmarzniętej szybie jeszcze jakiegoś odprysku można się nabawić na szybie
 
No nie przyszlo mi to do glowy mimo ze parkowalam 20 m od stacji Shell :)

Ale nie wiem czy poradzilby sobie z tak grubym lodem , albo ile trzeba by go uzyc.
Bo rozpuszczalby tylko warstwe powierzchniowa
 
Nic odmrażacz nie daje na taki lód wylałam w poniedziałek cały na szyby i nic,a dziś było jeszcze gorzej wszystkie drzwi zamarzły Alfa wyglądała jak polana lukrem.
 
Na taki lodzik dobra jest ciepła woda. Tak szyba nie pęknie. Mówię o ciepłej nie o wrzątku. Auta człowiek nie zdąży obejśc dookoła i lodu niema. Jest tylko jeden warunek, nie może być strasznie zimno bo sobie tą wodą większych jaj narobimy. A jak ktoś ma karchera z ciepła wodą to już bajka:D
 
Na taki lodzik dobra jest ciepła woda. Tak szyba nie pęknie. Mówię o ciepłej nie o wrzątku. Auta człowiek nie zdąży obejśc dookoła i lodu niema. Jest tylko jeden warunek, nie może być strasznie zimno bo sobie tą wodą większych jaj narobimy. A jak ktoś ma karchera z ciepła wodą to już bajka

to tak humorystycznie :) http://www.youtube.com/watch?v=e-xcKgkkSLI

Ale Szałek dobrze mówi, trzeba by to chyba dokładnie wytrzeć z szyby żeby ponownie nie zamarzło,co?
 
Oj chopy chopy. Spróbujcie to zobaczycie. Część tej wody wyparuje, później troche pojezdzic i juz wody niema :) Przecież to nie zamarza w sekundzie...
 
No ale to co nie odparuje lub nie spłynie to zamarza :D Ale nie powiem wypróbuje kiedyś, tylko, że ani razu nie miałem kilkucentymetrowej warstwy lodu na aucie
 
-12 stopni piekła... :Rocket-Cow:

145.jpg

146.jpg
 
Pytanko do osób parkujących pod chmurką - jak dokładnie odśnieżacie swoje samochody?
Usuwacie cały śnieg czy tylko omiatacie z grubsza szyby żeby było coś widać? Ostatnio widuję często auta z odśnieżonymi tylko szybami (lampy niekoniecznie).

I jeszcze jedno pytanko - jak często usuwacie to co gromadzi się za przednim kołem na nadkolu?
Ostatnio sprzed samochodu jadącego przede mną odczepił się na nierówności taki kawał zmrożonego śniegu/lodu, że musiałem się zatrzymać i go wykopać poza drogę (bo lubię swój zderzak jak jest cały).
 
Ja odśnieżam 100% zawsze zanim ruszę.. szanuje innych uczestników i nie chcę żeby im coś spadło przy większej prędkości.. i wnerwiają mnie ludzie którzy tylko szyby odśnieżają i jazda..

A co do syfu w nadkolu.. to ja codziennie staram się chociaż na 2 godziny gdzieś postać w garażu jak nie na taty miejscu kiedy go nie ma albo jakimś centrum handlowym tak żeby odmarzło na tyle żeby móc to wypchnać dotknięciem szczotki od śniegu ;) bo przy 18" jest ciasno i ten śnieg i lód w nadkolu poprostu przeszkadzają w jeździe.. hałasuje to cały czas.. a poza tym jak mówisz jak taka bryła wypadnie w czasie jazdy komuś pod koła to może być nieciekawie..

20130123_123727.jpg

Fota z tego tygodnia :P ciężko parkować chwilami, jest tyle śniegu.. metalowa osłona w tych warunkach to zbawienie ;)
 
Ostatnia edycja:
Amortyzatory
Powrót
Góra