valdek - 156 2.5 V6

  • Autor wątku Autor wątku valdek
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
  • Tagi Tagi
    v6
A jak z tyłem też zrobiłeś lift?

Nie. Liftu tyłu nie robiłem. Mnie bardziej podoba się tył 156 przed liftem...

Ooo, pamiętam z alfaromeo.pl zacząłem wówczas myśleć o V6 widząc jak bezproblemowa Vka jest przy codziennym użytkowaniu, a nie chowana pod kocem !
Tyle lat w jednych rękach, na pniu pójdzie przypuszczam.

Pamiętam jak sprzedawałeś swojego zadbanego dyszla :-)

Owszem przekulałem się moją sporo ale 3 lata temu kupiłem jakiś wadliwy pasek rozrządu (ściachało go dosłownie na sieczkę z wiadomymi konsekwencjami) i od roku moja V-ka ma przeszczepione serce z przebiegiem 130+ tkm. Zdemontowałem też LPG, przy okazji zregenerowałem rozrusznik i alternator, wstawiłem nowe chłodnice, mało co śmigany kompresor klimy (odkupiony kiedyś wraz z mechanizmem różnicowym na tzw. "zapas" z jakiejś rozbitej GTA-prawie nówki), jedną nową półoś, lampy soczewkowe i co tam jeszcze.
Niby doinwestowana ale to już 15 lat...
Kupiłem zadbaną 2.4 JTD 175 PS ale ze świadomością, że jeszcze wrócę do V6 w budzie GTV lub 166 (wtedy to już będzie auto pasjonackie a nie do tłuczenia na co dzień).

To Ty żyjesz? Ja nie mogę.
Gdzie tym razem zorganizujesz zlot?

A żyję! Chociaż dzisiaj jest pierwszy dzień reszty mojego życia... :-( :)
A masz już ładne torebki na zlot? ;-)
Myślę, że są na tym forum lepsi organizatorzy :-)

Pozdr.

- - - Updated - - -

Oj pamiętam ten ryk w Nałeczowie + jakas chyba rosyjska piosenka :)

Cześć Kolego! No różne piosenki leciały, ja najbardziej pamiętam tę spiewaną przeze mnie razem z kol. Marianoitaliano pt. "Puszek-okruszek" :-)
Eeeech, stare dzieje!

Pozdr.
 
To na kawę byś chociaż zaprosił...

Ale że bez elpidżi jeździsz. To do Ciebie niepodobne ;)

Sławku, tak jakbym kiedykolwiek żałował komuś kawy czy wódy...:D
Założyłem rok temu wątek na starym forum pt. "Koniom wody by dać...zlot zaliczyć i trwać" ale ani d. Rigoberta ani p.maiki ani innych nie sprowokowało to do odwiedzin Nałęczowa.
Zresztą nie pracuję już w Uzdrowisku w Nałęczowie. Od roku pomykam służbową Toyotą Avensis 2.2 D-CAT (nie pytaj mnie co o tym sądzę) z Lublina do pracy w Puławach.
Takie malownicze miasteczka jak Nałęczów czy Kazimierz Dolny albo Zwierzyniec na Roztoczu to rzut beretem od mojego miejsca pracy czy zamieszkania.
Zapraszam na kawę (lub cokolwiek innego) kiedykolwiek i z kimkolwiek (chętnie zobaczył bym Anitkę) zechcesz :)

Pozdrawiam
 
Moja V-ka sprzedana do Włoszczowej.
Zostałem z dyszlem 156 2.4 175 PS ale to już inne auto. Dlatego pewnie po raz trzeci wrócę do Busso i pewnie będzie to już egzemplarz kolekcjonerski, chętnie w budzie GTV.

Pozdrawiam
valdek
 
Valdek polecam 166. Dla Ciebie będzie w sam raz, a dyszla opchniesz.
 
Gdybym nie miał służbowego wozidła (Avensis 2.2 D-CAT w automacie (!)) to już bym się rozglądał za 166 V6 bo do pracy mam 60 km w jedną stronę. Chyba muszę zmienić robotę -dalej od domu i bez auta służbowego...:)

Pozdrawiam
valdek
 
Amortyzatory
Powrót
Góra