[...] PTC ma tylko dwa stopnie grzania - nie trzy jak kolega pisze
Grzałka nie ma dwóch stopni grzania a dwie sekcje a to różnica! Nawet w instrukcji samochodu "w części bezpieczniki" masz opisane DWA bezpieczniki 50A(F72) i 30A(F08).
Grzałka ma dwie sekcje 600W i 300W dzięki temu możemy uzyskać trzy stopnie "siły grzania" 300W/600W/900W
Aby grzało "lekko" załącza sekcję 300W
Aby grzało "średnio" załącza sekcję 600W
Aby grzało "mocno" załącza sekcję 300W + 600W
Nie wiem skąd masz te informację ale w opisie epera - jest napisane że że body steruje grzałka PTC
Gdzie tak jest napisane?
Ja swoje informacje mam głownie ze schematów elektrycznych umieszczonych w eLearn, a dokładniej z opisu wyprowadzeń:
Opisy > 50 URZĄDZENIA POMOCNICZE > 5040 OBUDOWA I CZĘŚCI SKŁADOWE KLIMATYZACJI
Panel klimatyzacji manualnej:
pin 8 - sygnał sterowania nagrzewnicą dodatkową PTC1
pin 9 - sygnał sterowania nagrzewnicą dodatkową PTC2
Panel klimatyzacji automatycznej:
pin 7 - sygnał sterowania nagrzewnicą dodatkową PTC1
pin 9 - sygnał sterowania nagrzewnicą dodatkową PTC2
Do tego wiedza (potwierdzona przez khropek, który montował u siebie grzałkę PTC), że fabryczna wiązka od grzałki PTC składa się z dwóch bezpieczników (pod maską) i dwóch przekaźników no i oczywiście przewodów.
Wobec powyższego wiadomo, że "końcowe sterowanie" jest analogowe i można tymi sygnałami wysterować
dowolne analogowe urządzenie grzewcze.
Mam nagrzewnicę, ale trudno mi uwierzyć że ten typ tak po prostu ma... Jeżdżę tym samochodem od prawie 3 lat, dwie zimy za mną na tych samych krótkich dystansach i nigdy nie było problemu. żadnego zająknięcia mimo mrozów. Do pracy mam tak blisko, że często zimą jak parkowałem pod biurem wskazówka ledwo wstawała ponad 50 stopni... czyli wg tego co mówicie jeździłem z ładowaniem na poziomie 12,5V?
Tej zimy już trzykrotnie mnie ktoś ratował kablami, mimo że nawet mrozów nie było...
Po prostu zajeździłeś akumulator, albo alternator stracił sprawność. Podjedź do jakiegoś elektryka co ma cęgowy amperomierz prądu stałego i zobaczcie ile A "wypluwa" z siebie alternator
Polepszyć sprawę może wymiana na mocniejszy, jednak w tym wypadku skłaniałbym się do określenia, którego bardzo nie lubię - ten typ tak ma.
Przy długich trasach to nie byłoby z pewnością tak odczuwalne. Robiąc krótkie odcinki sensowniej jest po prostu tą nagrzewnicę wyłączyć.
Można też odłączyć jedną z sekcji "nagrzewnicy" poprzez wyjęcie bezpiecznika.