Urządzenie/ preparat na gryzonie

Zmienia i to w sposób zasadniczy, bowiem w takim przypadku liczą się intencje oraz prawda obiektywna, czyli znikanie jedzenia.
Intencje nie zmieniają faktu popełnienia wykroczenia.
To w jakim czasie od rozrzucenia musi zniknąć jedzenie, aby było to dokarmianie, a nie zaśmiecanie?
Jak np. przez 2 dni te resztki będą nadal leżeć na trawniku to jest jeszcze dokarmianie?

Wysłane z mojego M2007J3SY przy użyciu Tapatalka
 
A, skąd pomysł, że skoro kobieta wykładała to regularnie, to miałoby to leżeć 2 dni - czyżby dokarmiane w ten sposób zwierzęta miały dwudniowy post?
 
Powtórzę pytania, bo nie zauważyłem odpowiedzi :)

To w jakim czasie od rozrzucenia musi zniknąć jedzenie, aby było to dokarmianie, a nie zaśmiecanie?
Jak np. przez 2 dni te resztki będą nadal leżeć na trawniku to jest jeszcze dokarmianie?

A skąd 2 dni? Założyłem z autopsji, też mieliśmy problem z sąsiadką na osiedlu dokarmiającą zwierzęta poprzez wyrzucanie resztek jedzenia na parking przed blokiem. Było tego tyle, że potrafiło leżeć 2-3 dni zanim zwierzaki to zjadły albo firma sprzątająca ogarnęła ten syf, a miła Pani wyrzucała codziennie. Także musisz zapytać zwierzaków czy miały post :)

Wysłane z mojego M2007J3SY przy użyciu Tapatalka
 
Powtórzę pytania, bo nie zauważyłem odpowiedzi :)

To w jakim czasie od rozrzucenia musi zniknąć jedzenie, aby było to dokarmianie, a nie zaśmiecanie?
Jak np. przez 2 dni te resztki będą nadal leżeć na trawniku to jest jeszcze dokarmianie?

A skąd 2 dni? Założyłem z autopsji, też mieliśmy problem z sąsiadką na osiedlu dokarmiającą zwierzęta poprzez wyrzucanie resztek jedzenia na parking przed blokiem. Było tego tyle, że potrafiło leżeć 2-3 dni zanim zwierzaki to zjadły albo firma sprzątająca ogarnęła ten syf, a miła Pani wyrzucała codziennie. Także musisz zapytać zwierzaków czy miały post :)

Wysłane z mojego M2007J3SY przy użyciu Tapatalka

Pamiętaj [MENTION=25058]FXX[/MENTION], że tu nie chodzi o krótkie i zwięzłe zostawienie pomocnego info dla przyszłych czytających, tylko o wyeskalowanie sytuacji do absurdu i kręcenie gównoburzy. Aktywiszcze musi mieć ostatnie słowo i już.
To że jedzenie znika, to nie znaczy, że zjadły go koty zgodnie z przeznaczeniem (chyba, że karmi je się z ręki, co często czynimy, bo kot - sojusznik człowieka w walce z gryzoniami. I jest mądrzejszy od wymądrzającego się tu onojego, bo potrafi przychodzić o określonych godzinach w określone miejsce, bo wie, że dostanie, zje i pójdzie). Zostawianie jedzenia to równie dobrze dokarmianie kun i szczurów i innych myszy, więc nie jest to działanie zgodne z celem, jakim jest karmienie kotów.
 
Ostatnia edycja:
Nie, nie dwa dni, maksymalnie do rana - czy taka odpowiedź Cię satysfakcjonuje?

Tym bardziej, że sam piszący o tym napisał, że problemem są zwabiane zwierzęta, a nie psujsce się resztki, bo nawet nie wiem czemu, założyliśmy, że były to resztki, a nie np. sucha karma.
 
Nie, nie dwa dni, maksymalnie do rana - czy taka odpowiedź Cię satysfakcjonuje?

Maksymalnie do rana? A co reguluje, że maksymalnie do rana? A nie np. do południa? :)

Tym bardziej, że sam piszący o tym napisał, że problemem są zwabiane zwierzęta, a nie psujsce się resztki, bo nawet nie wiem czemu, założyliśmy, że były to resztki, a nie np. sucha karma.

Cytuję piszącego:

Bo zwierza ciągnie do jedzenia i co byście nie zrobili, to on i tak przylezie, bo wczorajszy kurczak jest rozsypany pod murem.

Gdzie można kupić suchą karmę w formie "wczorajszego kurczaka"? :)

Wysłane z mojego M2007J3SY przy użyciu Tapatalka
 
Pytałeś, odpowiedziałem jak również napisałem, że jest to łatwe do udowodnienia przed sądem - w pierwszej informacji nie było nic o kurczaku, a później pojawił się on jako przykład, ale nawet jeśli jest to kurczak, to nie musi być resztką, tylko mięsem przeznaczonym dla dokarmianych zwierząt - jakoś tak podejrzewam, że mierzycie innych swoją miarką - przypominam, że rozważamy aspekt prawny.
 
Pytałeś, odpowiedziałem jak również napisałem, że jest to łatwe do udowodnienia przed sądem - w pierwszej informacji nie było nic o kurczaku, a później pojawił się on jako przykład, ale nawet jeśli jest to kurczak, to nie musi być resztką, tylko mięsem przeznaczonym dla dokarmianych zwierząt - jakoś tak podejrzewam, że mierzycie innych swoją miarką - przypominam, że rozważamy aspekt prawny.

Dlatego zadaje kolejne pytania - czym jest uregulowane to maksymalnie do rana?

Mierzę innych swoją miarką? Masz rację, dokarmiam zimą ptaki ziarnami w karmniku, a dla jeży, których u nas trochę jest mam miskę na karmę przy balkonie. Dlatego przeszkadza mi zaśmiecanie otoczenia przez dokarmiających na zasadzie - wysypię gdzie popadnie, a że zrobię syf to trudno. Ale jakoś tak podejrzewam, że Tobie taki syf nie przeszkadza.

Aspekt prawny jest prosty - dokarmianie nie jest w żaden sposób zabronione przepisami prawa. Jednakże, co pokazują przykłady, można dokarmiać jednocześnie zaśmiecając, co stanowi wykroczenie (zaśmiecanie, nie dokarmianie).

Wysłane z mojego M2007J3SY przy użyciu Tapatalka
 
Nie jest regulowane, jest to kwestia stricte ocenna, tak jak np. określenie "bezzwłocznie", chodzi o to, czy to co jest wykładane zagraża np. pod względem epidemiologicznym.

Reszta, to są wyłącznie Twoje, niczym nie uzasadnione domysły i spekulacje, bowiem rozmawiamy o konkretnym przypadku, a przyczynkiem do jego rozważania było nie to, że ta pani śmieci, tylko to, że zwabia zwierzęta, a zatem nie wypowiadam się w kwestii ludzi, którzy mylą trawnik ze śmietnikiem, tylko takich, którzy dokarmiają zwierzęta - zastanowiłeś się nad tym, na jakiej podstawie padło stwierdzenie o dwudniowych resztkach kurczaka, do których się odnosisz - kolega chodził, próbował i tak mu wyszło, czy śledził co sąsiadka dwa dni wcześniej jadła na, śniadanie, obiad i kolację?
 
Aspekt prawny ma jeszcze jedną stronę. W związku z ASF jest zakaz dokarmiania dzików. A jak zostawiamy jedzenie w sposób dowolny - nie ma gwarancji, że nie przyjdzie dzik i go nie zje. Dziki były widywane nawet w środku całkiem dużym miast w Polsce np. Gdyni. No i co? i jest paragraf.
 
Nie jest regulowane, jest to kwestia stricte ocenna, tak jak np. określenie "bezzwłocznie", chodzi o to, czy to co jest wykładane zagraża np. pod względem epidemiologicznym.

Reszta, to są wyłącznie Twoje, niczym nie uzasadnione domysły i spekulacje, bowiem rozmawiamy o konkretnym przypadku, a przyczynkiem do jego rozważania było nie to, że ta pani śmieci, tylko to, że zwabia zwierzęta, a zatem nie wypowiadam się w kwestii ludzi, którzy mylą trawnik ze śmietnikiem, tylko takich, którzy dokarmiają zwierzęta - zastanowiłeś się nad tym, na jakiej podstawie padło stwierdzenie o dwudniowych resztkach kurczaka, do których się odnosisz - kolega chodził, próbował i tak mu wyszło, czy śledził co sąsiadka dwa dni wcześniej jadła na, śniadanie, obiad i kolację?

Nie, nie zastanawiałem się nad tym, bo nigdzie nie padło o dwudniowych resztkach kurczaka :)
2 dni były zawarte w moim pytaniu niedotyczacym owego kurczaka, a resztki kurczaka znalazły się w opisie Machaju, także tego :)

Wysłane z mojego M2007J3SY przy użyciu Tapatalka
 
Aspekt prawny ma jeszcze jedną stronę. W związku z ASF jest zakaz dokarmiania dzików. A jak zostawiamy jedzenie w sposób dowolny - nie ma gwarancji, że nie przyjdzie dzik i go nie zje. Dziki były widywane nawet w środku całkiem dużym miast w Polsce np. Gdyni. No i co? i jest paragraf.

Gdynia to akurat dzikami stoi :)

Wysłane z mojego M2007J3SY przy użyciu Tapatalka
 
Padło o resztkach, zapytam zatem, czy kolega chodził, próbował i wyszło mu, że to resztki?

W kwestii dzików i ich ewentualnego dokarmiania, dziki to raczej przewodów w samochodach nie przegryzają - jak widzę, stara metoda na sprowadzenie dyskusji w opary absurdu, nadal jest w użyciu :)

Wracamy zatem do źródeł problemu i rad bym się dowiedzieć, skąd kolega powziął informację, że kobieta została ukarana, a on zna wysokość mandatu :)
 
Padło o resztkach, zapytam zatem, czy kolega chodził, próbował i wyszło mu, że to resztki?

Zawsze byłem przekonany, że ocena wzrokowa wystarczy do odróżnienia resztek od suchej karmy, czy jedzenia celowo przygotowanego dla zwierzaka.
Ale skoro wyznajesz koniecznie metodę smakową :)



Wysłane z mojego M2007J3SY przy użyciu Tapatalka
 
A, gdzie padło porównanie resztek do suchej karmy?

Czy rozdrobniony kurczak różni się czymkolwiek, piszę o ocenie wsrokowej, od resztek kurczaka, a jeśli tak, to czym?
 
A po co ma próbować czy to resztki, skoro to widać czy to resztki czy nie?

Wysłane z mojego M2007J3SY przy użyciu Tapatalka
 
Ostatnia edycja:
Nadal podąrzasz w obszary absurdu, a mnie tego typy dyskusja nie kręci, poza tym, to nie były pytania do Ciebie, tylko do kolegi, który opisał konkretny przypadek.

P. S.
Metody się nie wyznaje, a przynajmniej ja o niczym takim nie słyszałem :)
 
A, gdzie padło porównanie resztek do suchej karmy?

Czy rozdrobniony kurczak różni się czymkolwiek, piszę o ocenie wsrokowej, od resztek kurczaka, a jeśli tak, to czym?

Nie wiem jak Ty, ale ja do kurczaka dodaję chociażby różnych przypraw i dodatków, które są widoczne w resztkach.

Przygotowując celowo kurczaka dla zwierzaka nie stosuje się żadnych przypraw i dodatków.

Wysłane z mojego M2007J3SY przy użyciu Tapatalka
 
Nadal podąrzasz w obszary absurdu, a mnie tego typy dyskusja nie kręci, poza tym, to nie były pytania do Ciebie, tylko do kolegi, który opisał konkretny przypadek.

P. S.
Metody się nie wyznaje, a przynajmniej ja o niczym takim nie słyszałem :)

Ale gdzieś podąRZasz :) Ja słyszałem tylko o podążaniu :)
Oceny wSrokowej też nie znam :)

Wysłane z mojego M2007J3SY przy użyciu Tapatalka
 
Ostatnia edycja:
Dziękuję za uważne czytanie moich wpisów i słuszne zwrócenie uwagi, na mój ewidentny błąd, co do reszty dyskusji, pozostaję przy swoim, ergo nie sprowadzisz mnie do swego poziomu, na którym pokonasz doświadczeniem :)

Jak rozumiem, swego błędu nie dostrzegłeś?
 
Amortyzatory
Powrót
Góra