• Jeśli chcesz dodać swojej Alfie charakteru i jednocześnie zaznaczyć przynależność do naszej społeczności – to dobry moment, żeby je zamówić.

    Ramki Alfaholicy

    Szczegóły, zdjęcia oraz informacje o zamówieniu znajdziesz tutaj.

    Nie czekaj, bo jak zwykle schodzą szybko.

[159] Urwane mocowanie sprężyny przód

Grisza1976

Nowy
Rejestracja
Sty 22, 2018
Postów
133
Lokalizacja
Knurów Śląskie
Auto
Alfa Romeo 159 SW 1.9 JTDM 16V
Witam, w piątek wracając do domu podczas jazdy usłyszałem huk z prawego koła i opadła prawa strona auta. Ponieważ był już wieczór a byłem niespełna kilometr od domu postanowiłem dojechać. Pierwsze podejrzenia padły na sprężynę gdyż podczas skręcania strzelała. Niestety po ściągnięciu w sobotę koła okazało się że oberwało się dolne siedzisko sprężyny. I tu mam pytanie do was czy mogę tak jechać do mechanika 3 km czy lepiej zorganizować lawetę. Pierwszy raz mam taką sytuację i nie wiem czy coś się może stać jak pojadę na kołach. Załączam fotki.20180504_161052.jpg20180504_161058.jpg20180505_134716.jpg20180505_134724.jpg
 
Jakiś czas temu spotkało to mojego znajomego, również w 159.
Dojechał do domu około 8km, a na drugi dzień do mechanika około 5km i nic się nie stało.
Pozdrawiam.
- Rafał
 
Zawiozłem dziś rano auto do Oziego na lawecie. Nie chciałem ryzykować bo przy każdym nawet lekkim skręcie sprężyna strzelała jak cholera.
 
Amortyzator trzeba wymienić i po sprawie.
 
Tak jak piszecie, amory do wymiany. Zapadła decyzja że sprężyny też będą od razu wymienione na nowe. Może komfort się trochę poprawi bo dotychczas było dość sztywno w porównaniu do innych 159, którymi jeździłem w trakcie poszukiwań Alfy.
 
Jeśli miałeś obniżane to zmiana komfortu będzie jeśli zwykłe to nic się nie zmieni.
 
Sprężyny są oryginalne. Ozi zasugerował że może poprzedni właściciel wsadził z wersji Ti ale ciężko stwierdzić bo jest na nich lekka korozja i ciężko coś odczytać. Tak więc zobaczymy po wymianie czy będzie różnica.
 
Miałem tak samo rok temu najpierw prawy przód, wymieniłem cały mcperson kompletny, po miesiącu strzeliła lewa przednia strona, pojechałem znów do tego samego człowieku z częściami i kupiłem od niego lewego mcpersona :) wiem, że poprzedni właściciel miał obniżone przez kilka lat zawieszenie, ale i tak nie powinno tak popękać. Wymień i po problemie! :)
 
amory i sprężyny warto wymieniać parami. Zresztą wszystko, co w zawieszeniu "piszczy" (dosłownie ;)
Też mi Brera 'przyglebiła' jakiś czas temu (rok?), na autostradzie w Krakowie za bramkami (Balice). Na szczęście wracałem z trasy i można powiedzieć byłem pod domem (kilka kilometrów). Dojechałem spokojnie powoli.
 
W głowie się nie mieści, że coś takiego może się zdarzać. Myślałem, że to jednostkowy przypadek.

Aha i nie używajcie nazwy McPherson do naszego zawieszenia bo my mamy wielowahacz. Chociaż tyle ekskluzywności w tym badziewiu...
 
Ostatnia edycja:
Od razu badziewiu. Poczytaj o wypadających sworzniach zawieszenia w Acordzie (zdziwiłby się jak by ci przednie koło stanęło bokiem)
 
A co mnie obchodzi Honda? Albo Audi czy VW?

Wystarczy, że porównam to z aktualnie użytkowanymi autami (mam 4) . Alfa jest mistrzem. Negatywnym.
 
Ta usterka zdaża się w każdej marce, mnie się to zdażyło w mitsubishi w 2 letnim amortyzatorze kyb. Poprostu w alfach są na tyle wytrzymałe amortyzatory, że prędzej przerdzewieją talerzyki mocowania sprężyn niż się zużyją. Gdyby amortyzatory padły wcześniej i były nowe to by się nie stało. Takie rzeczy trzeba poprostu okresowo kontrolować w każdym aucie.

Wysłane z mojego CAM-L21 przy użyciu Tapatalka
 
Fakt. U mnie w brerze, amory były jeszcze oryginalne (10-letnie).
 
Nie chcę myśleć co by było gdyby się to stało na autostradzie przy 150 / h. Teraz mam założone nowe amory i sprężyny KYB. Czuć różnicę w tłumieniu nierówności na plus.
 
Nic by się nie stało. Ja jechałem ~120?
Dupnęło, jakbym siadł podwoziem i samochód lekko się przechylił. Ale cały czas stabilnie jechał (cały czas w osi swojego pasa). Byłem pewny że dostałem ogromnym kamieniem, a po chwili się zatrzymałem i jak zobaczyłem że sprężyna siadła, to byłem pewny że pękła. A nawet nie dało się wcisnąć telefonu żeby zrobić fotę.
Prawdopodobnie cały amortyzator się złożył do konca, bo koło było tak twarde że każdy przejazd po prograch miałem wrażenie, że nie mam w ogóle resorowania.

Wymieniłem przy okazji sprężyny i amory (z odbojami).
 
To faktycznie nie tak źle. Byłem pewien że przy takiej prędkości jakby siadło to ściągnie auto na stronę, z której by siadło i auto zmieni tor jazdy.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra