[159] Urwana klapa wirowa

Zazwyczaj lepiej jest regenerować!
Koszty podobne jak przy swapie a przynajmniej wiadomo "co w trawie piszczy".
Jak porządny mechanik to nie będzie problemów z wyciekami, ubytkami mocy itp.

Jak stwierdził, że klap wirowych nie ma a urwanie takowej było przyczyną remontu, to powinien wziąć przynajmniej robociznę "na klatę".
 
Zazwyczaj lepiej jest regenerować!
Koszty podobne jak przy swapie
Wiesz ile kosztuje remont silnika zgodnie ze sztuką?
Wymiana słupka to lekko licząc połowa kwoty remontu, zależy jeszcze od rozmiaru zniszczeń.
 
Ja na podstawie swoich obserwacji i doświadczeń mam wrażenie że ci co proponują regenerację, to są osoby które nie doświadczyły takiej usługi i nie spotkały się z sytuacją że po remoncie np po 30kkm jest coś nie tak.

Wysłane z mojego SM-G950F przy użyciu Tapatalka
 
Dodam jeszcze że dla mechanika remont jest bardziej opłacalny niż przekładka jednostki

Wysłane z mojego SM-G950F przy użyciu Tapatalka
 
Dodam jeszcze że dla mechanika remont jest bardziej opłacalny niż przekładka jednostki

Wysłane z mojego SM-G950F przy użyciu Tapatalka
Z tym bywa różnie... Na remont musi dać gwarancję, zawsze istnieje ryzyko że coś pójdzie nie tak. A przekładka słupka to prosta robota bez ryzyka, zwłaszcza jeśli zakup słupka powierza się klientowi.
 
To chyba sprawa indywidualna dla każdego silnika. Mój był naprawiany, bo blok i tłoki były w dobrym stanie. Klapka utknęła na zaworze i się zablokowała. Mechanik zrobił mi remont całej góry i auto jeździ dobrze. W cenie około 4k miałem całą głowicę ogarniętą, wiadomo olej, kpl rozrząd, sprawdzenie i czyszczenie turbiny i sprawdzone wtryski.
Edit: no i sprawy związane z kolektorem dolotowym i wydechowym. Jeśli chodzi o dolot to była zabawna sprawa, bo pol roku wczesniej usuwałem klapy, których, jak sie okazało nie było, ale mimo wszystko jakaś siedziała w głowicy i się odkleiła.
 
Ostatnia edycja:
Wiesz ile kosztuje remont silnika zgodnie ze sztuką?
Wymiana słupka to lekko licząc połowa kwoty remontu, zależy jeszcze od rozmiaru zniszczeń.

Wiem ;) w poprzednim aucie remontowałem V6 ;)
 
Motor popularny 2.8 V6 30V kod silnika AMX, po przeskoku rozrządu i kolizji z zaworami.
 
Ostatnia edycja:
Motor popularny 2.8 V6 30V kod silnika AMX, po przeskoku rozrządu
Silnik można kupić za 2000 zł (tak jak 1.9 JTDm 16V), remontu za tyle nie zrobisz :)

Co innego taki 3.2 JTS. Jak się potrafi kupić nowe części (tzn żeby kupić, a nie przepłacić) to remont może wynieść podobnie jak używany słupek ;)
 
własnie najlepsze jest to że nie poczuwa się do takiego obowiązku... Dlatego pytam czy może ktoś nie zna ogarniętego majstra z okolic oświęcimia, bo czas zmienić mecanika

- - - Updated - - -

u mnie poszedł 2 i 3 tłok, głowica pójdzie w przyszłym tyg. do szlifowania, ale nie wyglądała tragicznie,
koszty na oko:
- szlif ok 500zł
-2 tłoki 900zł
-pierścienie ok 100zł
- komplet rozrząd- ok 550zł
- uszczelki ok 200-300zł
- robocizna pewnie ok 1500zł

wtryski są ok, zawory też (podobno), turbina podobno tez spoko.

tak myślałem nad przeszczepem:
- blok ok 3000zł
- rozrząd trzeba robić ok 550 zł
- płyny itp ok 300 zł
- robocizna ok 1500 zł

koszty wydają się być podobne

tak myślę że po naprawie to silnik będzie bardziej pewny. Mam nadzieje że jeszcze ze 2 lata pośmigam żeby się spłacił i dopiero będę wymieniać
 
Dlatego jak nie robisz czegoś sam to na wszystko bierzesz papier i ma tam być dokładnie napisane co było wymienione i dlaczego. A jak "szpec" nie chce dać faktury albo mówi "+23%" to zmieniasz warsztat.
 
A ja się będę upierał przy tezie, że zabieranie się za usuwanie klap powinno mieć zawsze taki sam scenariusz...Rozbierasz, stwierdzasz, że już którejś nie ma=szukasz aż znajdziesz ją gdzieś w dolocie. Nie wierzcie w cuda typu "klapa się urwała i pewnie wypadła przez kanał nie robiąc szkód".
 
też jestem tej tezy, ale jak gość u którego robiłem przez 5 lat inne auto mi powiedział że musiały być wycięte bo ich od góry nie widział to nie drążyłem bo ufałem, a pluje sobie mogę w twarz bo mogłem najpierw poczytać gdzie one są itd, i dopiero pójść żeby sprawdził, a maechanik od góry popatrzył i powiedział że on ich nie widzi.

Teraz już wiem że trzeba wszystko samemu najpierw przestudiować.
 
w przedziale 4,5 - 6tys zł. jest na otomoto wystawionych kilka jeżdżących, lekko uszkodzonych lub anglików 1,9 150KM. kupujesz, przekładasz, resztę co zostanie możesz sprzedać na części. w razie czego masz komplet drugich części (kompletny działający silnik z osprzętem). wstępna wycena naprawy to 4tys. jak znam życie, to z kosztów "na oko" jak już rozbiorą i dokładnie obejrzą zrobi się min +50%. poza tym mechaników, którzy porządnie zrobią remont silnika aż tak wielu nie ma, terminy u nich odległe. nie zdziw się też, jak wycena którą dostaniesz będzie dużo wyższa. a przekładkę zrobi niemalże każdy, bo większej filozofii z tym nie ma. jak masz gdzie trzymać takie auto na przeszczepy, to jeszcze z tego co zostanie wyciągniesz min 3-4tys. złotych.
 
Przekładka faktycznie jest lepsza pod warunkiem że jest z jeżdżącego samochodu w innym przypadku tylko remont u zaufanego mechaniora.
 
koledzy jestem właśnie po odbiorze Alfreda,
cała zabawa z naprawą wyniosła 5100zł
2 tłoki, komplet pierścieni, panewek, zaworów, głowica oczywiście planowana, nowa uszczelka, nowy termostat, nowy rozrząd z osprzętem i pompą wody,
nowe płyny + 1500zł robocizna, a i oczywiście kolektor wyczyszczony (klapy wywalone i uszczelniony)

teraz mam kłopot z dziwnym chuczeniem podczas przyspieszania (ale to w sumie miałem już przed katastrofą która wydarzyła się miesiąc temu)


chrobotanie brzmi jak na filmiku

youtube.com/watch?time_continue=9&v=qXeRqGppugk&feature=emb_logo

podczas przyspieszania, (na postoju, po wciśnięciu gazu, czy wy sprzęgleniu dźwięk ustępuje)
czy ma ktoś pojęcie co to może być (czytałem że może to łożyska w skrzyni ale widzę zdania są podzielone)

dzięki za jakieś propozycje co to może być
 
koledzy jestem właśnie po odbiorze Alfreda,
cała zabawa z naprawą wyniosła 5100zł
2 tłoki, komplet pierścieni, panewek, zaworów, głowica oczywiście planowana, nowa uszczelka, nowy termostat, nowy rozrząd z osprzętem i pompą wody,
nowe płyny + 1500zł robocizna, a i oczywiście kolektor wyczyszczony (klapy wywalone i uszczelniony)

teraz mam kłopot z dziwnym chuczeniem podczas przyspieszania (ale to w sumie miałem już przed katastrofą która wydarzyła się miesiąc temu)


chrobotanie brzmi jak na filmiku

youtube.com/watch?time_continue=9&v=qXeRqGppugk&feature=emb_logo

podczas przyspieszania, (na postoju, po wciśnięciu gazu, czy wy sprzęgleniu dźwięk ustępuje)
czy ma ktoś pojęcie co to może być (czytałem że może to łożyska w skrzyni ale widzę zdania są podzielone)

dzięki za jakieś propozycje co to może być
Na 200 % łożyska i jak będzie z z tym jeździł to będziesz albo już masz ja do regeneracji. A dźwięk masz na tyle mocny że śmiem twierdzić że nie masz w niej oleju. Moja rada natychmiast zaprzestan jazdy spusc olej że skrzyni i sprawdź ile zleciało. Zalej nowy 2,9 litra i nie słuchaj mechaników że wylewa się mniej. Korek wlewów masz przy wybieraku skrzyni

Wysłane z mojego SM-G950F przy użyciu Tapatalka
 
Dzięki kolego, to akurat filmik poglądowy z you.tuba, moja tak charczy przez chwilę, i później zaprzestaje. Olej już zamówiłem więc jutro pewnie doleje i zobaczę co się dzieje. Czy jest jakaś podziałka czy mam nalać pod korek? bo tak szczerze to chciałbym sprawdzić czy jest jakaś zmiana niż pchać od razu cała 3l :) a i jeszcze czujnik MAP od ciśnienia zamówiony bo na postoju wskaźnik turbo nie schodzi do zera.

odnośnie skrzyni jestem już w kontakcie z kolegą z forum pampik, podobno jest specem od tych skrzyń, więc mam nadzieje że w niedalekiej przyszłości uda mi się z nim spotkać.

dzięki
 
Ostatnia edycja:
Amortyzatory
Powrót
Góra