Może i jego zdaniem były OK ale mi się nie podobały :mrgreen: Moja Alfa musi mieć wszystko co najlepsze i najświeższe więc teraz mam czyste sumienie bo do wakacji autko juz mam przygotowane...a troche kilosów zrobię w tym roku :twisted:
Jesli chodzi o krokowca to wykręciłem przepustnice, jest mocowana na 4 wkręty TORX, kupiełm fajny zestawik w Carrefourze (kluicze z dzirką w środku, idelane do przepływki

), wyczyściłem ją porządnie płynem do czyszczenia styków elektrycznych co prawda ale wszystko zeszło i odtłusciło ładnie...
Potem 3 wkręty TORX...i krokowiec wyjęty, napsikałem w niego na maxa tego płynu (bardzo szybko odparowuje , także nie ma zagrozenia zwarciem), silniczka nie rozbierałem bo te cholerne mocowania sie łamią :x ...poskałdałem do kupy i jak narazie...odpukac...wszystko ładnie, cihutko i równiutko pracuje...
Az sie na światłach wsłuchać muisałem bo silnika nie słycha, a wskazówka obrotów jak przyklejona sterczy i nawet nie drgnie na wolnych :mrgreen:
teraz pewnie ze 150 km trzeba zeby sie wszystko ustawiło i ułozyło jak trzeba, ale w sobote rundka do Warszwki i spowrotem autostradką wiec sie ułozyyyy :twisted:
Pozdrawiam