[155] Układ zapłonowy alfa 155

  • Autor wątku Autor wątku dante
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Piotrek, ale zachodzę w głowę co mogłem uszkodzić przecierając miękką ściereczką przepływomierz od środka? przecie to tylko aluminium
co do Twojego projektu, to liczę na to że najpóźniej w następnym roku już wyjedziesz swoją żyletą na tor
Odpal auto i nic nie dotykaj niech pochodzi na wolnych obrotach do włączenia wentylatora
 
Andrzejku, to ściema kultowana od dawien dawna, sprawdzałem na kilku autach i nie ma żadnej różnicy czy pojedziesz od razu czy poczekasz do zagrzania.
 
Andrzejku, to ściema kultowana od dawien dawna, sprawdzałem na kilku autach i nie ma żadnej różnicy czy pojedziesz od razu czy poczekasz do zagrzania.
To nie jest ściema takie jest zalecenie w manualu, Każde odpięcie przepływomierza powinno skutkować taką procedurą ( po cos to napisali)
 
To samo piszą w każdej instrukcji jaką czytałem i w moim przypadku nigdy nic to nie zmieniało, traciłem tylko czas.
 
To samo piszą w każdej instrukcji jaką czytałem i w moim przypadku nigdy nic to nie zmieniało, traciłem tylko czas.
Hm a skąd wiesz podłączałeś analizator spalin Aaaaa ??????? bo ja tak i jest róznica
 
Te, tylko bez takich mi tu, te samochody z założenia nie miały być ekologiczne więc się nie liczy, ja mówię o subiektywnych odczuciach z jazdy, spalaniu itp a w tym nie zauważyłem różnicy pomimo że robiłem to wszystko dziesiątki razy - dla mnie ściema i raczej zabezpieczenie się producenta gdyby coś mogło pójść nie tak.
 
Odpal auto i nic nie dotykaj niech pochodzi na wolnych obrotach do włączenia wentylatora

Andrzeju, przy każdych większych ingerencjach pod machą zawsze to robię, więc zrobiłem i tym razem.
Jak będzie wolny weekend to zobaczę jak chodzi bez podpiętej przepływki, pospinam graty raz jeszcze na nowo i znowu adaptacja, zobaczymy...
 
lepiej nagrzewać auto np po odłączeniu aku bo wtedy ecu łapie moment kiedy sonda zaczyna prawidłowo działać.
 
Łukaszu, jasne że ogarnąłem. Nie jeździłbym przecie, szarpiąc się z Belką :) ale niestety nie będę mógł Ci pomóc ponieważ cała wina leżała w instalacji LPG :(
Gazownicy, montując gaz wpięli się w moją instalację elektryczną więc jeśli padnie np. główny bezpiecznik LPG to auta nawet na Pb nie odpalę :mad:
A powodem szarpania była nie dokręcona klema zasilająca LPG do aku :) Następnym razem będę zaczynał od najprostszych rzeczy ;)
Czyszcząc niedawno cały dolot, zauważyłem jeszcze, że miałem pękniętą rurę gumową (tę pomiędzy przepustnicą a przepływomierzem). Po sklejeniu na gorąco, Belka śmiga jak z fabryki :cool:
A co Twojej Ślicznotce dokładnie dolega ?
 
A co Twojej Ślicznotce dokładnie dolega ?

Ano dolega to,że jak mam prawidłowo podłączone PWN do cewki to chodzi tak jakby miała zmienioną kolejność zapłonu.Zamienione są kable na cewce (para cylindrów).Po zamianie PWN chodziła dobrze nawet jak się nagrzała.Teraz jak temp zaczyna wchodzić na 50* to znowu pojawia się objaw zamienionej kolejności cylindrów.Jak wciskam gaz to potrafi delikatnie parsknąć w dolot,ale jak zapodam już wyższe obroty to wkręca się jak głupia.Najgorzej jest ruszyć z miejsca.Jadąc nie ważne na którym biegu i mając 2000 obr,puszczam gaz następnie go dodając to szarpie.Nie mocno,ale szarpnie dopóki nie dodam gazu.Muszę jeszcze sprawdzić elektrykę,bo cewki,kable,świece podmieniane i nadal nic a najgorsze jest to,że przy prawidłowym podłączeniu PWN świeca dostaje przebicia na 5 garze i jest do wyrzucenia.Tak to pokrótce wygląda.
 
Łukasz zepnij silnik bezpośrednio z "-" na aku.
 
Łukasz, ja jak zmieniłem PWN z Twojego schematu to owszem odpaliła, ale chodziła jakby zaraz miał paść silnik. Wróciłem więc do swojego podłączenia.
Natomiast jeśli chodzi o szarpanie to jeśli takowe było u mnie to zawsze chodziło o nieszczelny dolot. Kiedyś nawet zmieniałem gumy łączące kolektor ssący z silnikiem bo były już stare i popękane, po wymianie jak ręką odjął.
Co do Twojego przypadku, nawet nie śmiem czy niczego sugerować bo znasz przecie 155 na pamięć i trudno o większego Majstra ;)
 
Ostatnia edycja:
Amortyzatory
Powrót
Góra