Witam Alfaholików,
Chcę przedstawić wszystkim niedrogi pomysł na, mam nadzieję, przedłużenie życia wahacza górnego, ale pokolei.
Zaczęło mi coś stukać w zawieszeniu z lewej strony i okazało się, że gumowe tuleje wahacza mają luz w miejscu gdzie pracuje tulejka. Po wszelkich analizach, doszedłem do wniosku, że zakupię tańszy zamiennik tzn. cały wahacz, ale wstawię mu poliuretany własnej produkcji (bo taniej). Wybór padł na STENBERGI w cenie 94 zł za sztukę. Wałek poliuretanowy o twardości 80 Sha (każdy znawca tematu wie o co kaman), załatwił mi znajomy znajomego w cenie 50 zł za
25 cm i srednicy 50 mm, wystarczający, by dorobić 4 tuleje wahacza. Dalej, wałek powędrował do znajomego tokarza celem obróbki. Robota prosta jak barszcz. Za wzór posłużyły oryginalne tuleje STENBERGA zdemontowane z wahacza. Po przeczytaniu wielu postów pod tytułem skrzypienie...postanowiłem temu coś zaradzić i uznałem, że na tulejach poliuretanowych oraz tulejach metalowych tokarz zrobi mi małe rowki, które będą utrzymywały smar a poza tym współpracujące elementy będą mniej narażone na tarcie, co przedłuży ich żywotność. Po pierwszym próbnym montażu, okazało się, że pomimo tego iż poliuretany zostały zrobione na taki sam wymiar jak tuleje gumowe, to są o 4mm dłuższe po zamontowaniu. Automatycznie zostały skrócone o tą wartość i na jednej z fotek zobaczycie, że jest tak jak powinno być, czyli nic nadmiernie nie wystaje. Następnie przyszedł czas na montaż, wszystko posmarowane smarem silikonowym i siedzi jak z fabryki. Z ciekawości postanowiłem zdemontować gumową osłonę sworznia i zerknąć na ilość smaru jaką daje fabryka (fotka), jak widać niewiele go tam, więc dołożyłem tam smaru maszynowego, typu towot. Po zamontowaniu wahaczy w samochodzie, banan na twarzy, cicho i przyjemnie, zero stuków, skrzypienia, dziwnego zachowania się zawiasu, mam nadzieję też, że wszystko będzie dłuuugo pracowało. Temat bedę monitorował i jesli tylko, zacznie się coś dziać będę pisał. Jeśli macie sugestie, pytania, to w miare możliwości czasowych bedę odpisywał. W załączniku fotki. Pozdrawiam.
Chcę przedstawić wszystkim niedrogi pomysł na, mam nadzieję, przedłużenie życia wahacza górnego, ale pokolei.
Zaczęło mi coś stukać w zawieszeniu z lewej strony i okazało się, że gumowe tuleje wahacza mają luz w miejscu gdzie pracuje tulejka. Po wszelkich analizach, doszedłem do wniosku, że zakupię tańszy zamiennik tzn. cały wahacz, ale wstawię mu poliuretany własnej produkcji (bo taniej). Wybór padł na STENBERGI w cenie 94 zł za sztukę. Wałek poliuretanowy o twardości 80 Sha (każdy znawca tematu wie o co kaman), załatwił mi znajomy znajomego w cenie 50 zł za
25 cm i srednicy 50 mm, wystarczający, by dorobić 4 tuleje wahacza. Dalej, wałek powędrował do znajomego tokarza celem obróbki. Robota prosta jak barszcz. Za wzór posłużyły oryginalne tuleje STENBERGA zdemontowane z wahacza. Po przeczytaniu wielu postów pod tytułem skrzypienie...postanowiłem temu coś zaradzić i uznałem, że na tulejach poliuretanowych oraz tulejach metalowych tokarz zrobi mi małe rowki, które będą utrzymywały smar a poza tym współpracujące elementy będą mniej narażone na tarcie, co przedłuży ich żywotność. Po pierwszym próbnym montażu, okazało się, że pomimo tego iż poliuretany zostały zrobione na taki sam wymiar jak tuleje gumowe, to są o 4mm dłuższe po zamontowaniu. Automatycznie zostały skrócone o tą wartość i na jednej z fotek zobaczycie, że jest tak jak powinno być, czyli nic nadmiernie nie wystaje. Następnie przyszedł czas na montaż, wszystko posmarowane smarem silikonowym i siedzi jak z fabryki. Z ciekawości postanowiłem zdemontować gumową osłonę sworznia i zerknąć na ilość smaru jaką daje fabryka (fotka), jak widać niewiele go tam, więc dołożyłem tam smaru maszynowego, typu towot. Po zamontowaniu wahaczy w samochodzie, banan na twarzy, cicho i przyjemnie, zero stuków, skrzypienia, dziwnego zachowania się zawiasu, mam nadzieję też, że wszystko będzie dłuuugo pracowało. Temat bedę monitorował i jesli tylko, zacznie się coś dziać będę pisał. Jeśli macie sugestie, pytania, to w miare możliwości czasowych bedę odpisywał. W załączniku fotki. Pozdrawiam.
