[155] Trzy problemy do rozwiązania

  • Autor wątku Autor wątku kazikx
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
niewierny tomasz
ze wszystkim tak masz ze jak nie zobaczysz to nie uwiezysz ?:)

w

Aż tak źle nie jest ze mną.Spawacz znajomy fachura gdy mu pokazywałem szkielet(z ciekawości,zupełnie cały) kręcił nosem i mówił że to arcy trudne.Wiec jeśli w/g niego to trudne to mu wierzę.Więc z chęcią zobaczę na własne oczy ów element zespawany.
 
Wrócę na chwilę do mojej 155.
Rozwiązałem - dzięki Wam, zatem dzięki! - problem z lusterkiem.

Gościu z zapodanej przez Lesia aukcji sprzedał lusterko, które od niego kupiłem.
Ktoś tam mnie uprzedził. Tak to jest linkować aukcje na forum:P.

Zreperowałem je więc sam.

Niestety - a jednak wyszedł brak doświadczenia - przy rozbiórce lekko uszkodziłem wkład lusterka i musiałem zamówić nowy.
Dalej już było ok.

Skleiłem złamany stelaż dwuskładnikowym klejem epoksydowym - na podstawie opisu z ausalfa.com podlinkowanego przez Supabache.
Użyłem kleju K2 Metal Bond.
Ponadto, w celu dodatkowego wzmocnienia, w poprzek złamania wkleiłem płytkę metalową i kilka krótkich (na zagięciach ramienia stelażu) metalowych prętów z gwoździ.

Trzyma. Nie wiem jak mocno, ale trzyma.
Ciosami karate nie będę sprawdzał:).

Pomyślałem, że można by przewiercić ten stelaż po obu stronach złamania i przymocować płytkę za pomocą małych śrub.
Ale akurat nie miałem cienkiego wiertła do metalu, a sam klej złapał płytkę i pręty.
Jak kiedyś, nie daj dobry Panie, odpadnie, to wrócę do pomysłu z wierceniem.
 
Ostatnia edycja:
Gratulacje :)
A z tym wierceniem, to może być problem biorąc pod uwagę z jakiego to stopu wykonano... Chyba, że ktoś już próbował?
 
Skoro tak łatwo pękają i łamią się, to może i dziurkę łatwo w nich zrobić?:cool:
 
Kruchość i twardość idą tutaj w parze :)
 
Kruchość i twardość idą tutaj w parze :)

Twoja ładna sentencja bardziej pasuje mi do Polek niż do Włoszek:).
Dlatego Polki nade wszystko:)

A wracając do rzeczy, jako że natura nie lubi pustki, to miejsce problemu z lusterkiem zajął mi problem z kluczykiem.

Otóż, zapodziawszy na chwilę klucz, którym dotąd otwierałem i zapalałem 155, skorzystałem z klucza drugiego.
I nie otworzył drzwi.
Trzeci klucz też nie.
Mamma mia:(.

Odnalazłem ten, który otwiera i porównałem z tymi, które nie otwierają.
Różnica jest taka, że ten, który otwiera ma przetarte ząbki, a te, które nie otwierają, są nieużywane.
Ale we wszystkich kluczach nacięcie jest takie samo, więc klucze są od jednego zamka.

Co to może być?
I czy można usprawnić klucze zapasowe, które nie chcą otwierać?
 
155 otwiera się bez kluczyka w 10s. szczegóły mogę na priv bo Wam pokradną :P
 
Rafał, lecę na priv.

Mam nadzieję, że odpalić też się da w 10 sekund bez kluczyka.
Byłoby pięknie:).
 
Ostatnia edycja:
wracając do rzeczy, jako że natura nie lubi pustki, to miejsce problemu z lusterkiem zajął mi problem z kluczykiem.

Otóż, zapodziawszy na chwilę klucz, którym dotąd otwierałem i zapalałem 155, skorzystałem z klucza drugiego.
I nie otworzył drzwi.
Trzeci klucz też nie.
Mamma mia.

Odnalazłem ten, który otwiera i porównałem z tymi, które nie otwierają.
Różnica jest taka, że ten, który otwiera ma przetarte ząbki, a te, które nie otwierają, są nieużywane.
Ale we wszystkich kluczach nacięcie jest takie samo, więc klucze są od jednego zamka.

Co to może być?
I czy można usprawnić klucze zapasowe, które nie chcą otwierać?

Może masz dwa serwisowe klucze dziwnym trafem :)
 
Może masz dwa serwisowe klucze dziwnym trafem :)

Rozmawiałem o tym z mechanikiem pokazując mu wszystkie trzy klucze.
Doradził, abym w dorabiarni kluczy doszlifował te dwa, które nie są łaskawe otworzyć drzwi, do stanu trzeciego, czyli tego, który otwiera.

Zastanawiam się jednak, czy wpierw nie rozebrać zamka i przeczyścić:confused:.
 
Można spróbować, ale myślę że wkładka zamka zużywała się razem z kluczykiem, więc są teraz do siebie dopasowane. Także rada Twojego mechanika ma sens.
 
OK, dzięki za radę:).
W takim razie nie będę dokładał sobie roboty i wybiorę się prosto do punktu dorabiania kluczy.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra