Hej,
Miałem podobny objaw w lewym kole - raczej nie nazwałbym tego trzeszczeniem, bardziej zgrzytem metalu o metal.
Niestety zamiast od razu wjechać na kanał - co polecam od razu w tym przypadku, ja nie miałem takiej możliwości i zinwastygowałem problem na podnośniczku. Pierwsze wrażenia - luzy na wahaczach górnych (od razu prawe koło też sprawdziłem) i łącznikach stabilizatorów. Gumy popękane - podejrzewałem, że przyczyna znaleziona. Zakupiłem wahacze górne na obie strony, wziąłem się za wymianę (oczywiście że sam

). Od razu pierwszy problem z łącznikami stabilizatorów - gwint był tak zjechany, że musiałem zrobić dwa dni przerwy zanim miałem je w rękach (sic!). W trakcie montażu łącznika dopiero zauważyłem prawdziwą przyczynę awarii - pęknięta obejma wahacza dolnego

Cała sytuacja powstała w wyniku wyrobienia się gum na przegubach wahacza dolnego - ich tam po prostu już nie było! z jednego popołudnia zrobiło sie kilka dni, ponieważ nie przewidziałem dokupowania części. Jutro mam nadzieje odbiorę komplet wahaczy dolnych i bedzie po problemie.
Morał z tego taki że warto wjechać na kanał o ile jest taka możliwość - przynajmniej nie straci się czasu na szukanie problemu. Pluję sobie w brodę że tego nie zrobiłem, ale jak juz pisałem, nie miałem jak.
Dobra strona jest taka, że przynajmniej przednie zawieszenie będzie wymienione (amortyzatory sa w miare nowe).
pozdrawiam