• Hej Alfaholicy!

    Na forum pojawił się świeżutki motyw kolorystyczny Alfa Red Luna, zaprojektowany przez marqo specjalnie z myślą o naszych Alfowych klimatach i czytelności na różnych urządzeniach.

    Zachęcamy do:

    • włączenia nowego stylu w ustawieniach profilu i potestowania go na co dzień
    • zgłaszania uwag dotyczących kolorów, kontrastów, czytelności i wygody przeglądania dłuższych wątkich
    • dzielenia się propozycjami drobnych poprawek, które mogą jeszcze lepiej dopasować motyw do charakteru naszej społeczności Alfaholików

    Każda opinia pomoże dopieścić wygląd forum tak, aby „Alfa Red Luna” była tak przyjemna w odbiorze, jak dobrze utrzymana Alfa na ulubionej trasie.

    Wbijaj do tematu i napisz, co myślisz!

Tragedia! Ratujemy GT [SWAP V6]

brute4c

Nowy
Rejestracja
Sty 30, 2016
Postów
166
Lokalizacja
Wrocław / Nowa Ruda
Auto
GT 1.8 Twin Spark
Słowem wstępu: Swoją wymarzona GT V6 kupiłem miesiąc temu, miałem dużo szczęścia, bo druga na którą oglądałem, okazała się tą idealną. Auto bardzo zadbane, z polskiego salonu, z dobrze udokumentowaną historią i przed wszystkim z silnikiem po wymianie wszystkich uszczelnień i wytartego wałka rozrządu. Do poprawki zostały pierdoły, typu czujnik parkowania, czy podświetlanie przycisków na kierownicy z jednej strony. Do tego w pięknym Rosso Alfa i już polakierowanymi na czarno środkami lamp.

Jednak nie było mi dane się Nią zbytnio nacieszyć, po 30 dniach i jakichś 1300km oraz 750zł na paliwo, w czwartkową noc, na drogę za zakrętem wybiegło stado jeleni. Jechałem wolniej niż wskazywało na to ograniczenie prędkości. Skończyło się tak, że przód mam rozwalony od jelenia, a tył od Passerati.

Jeszcze nie było wizyty rzeczoznawcy od ubezpieczyciela, ale nawet ja jestem w stanie stwierdzić, że auto nie nadaje się już do uratowania, bo buda zgięła mi się nad głową i ogólnie auto jest kilka cm krótsze z jednej strony, drzwi kierowcy nie pasują do wnęki. Po samym jeleniu auto byłoby jeszcze spokojnie do naprawy. Natomiast po uderzeniu w tył straciło oryginalną geometrię, tylne koła żyją własnym życiem.

Zdjęcia mówią niż tysiąc słów, ale ostrzegam, materiał dla odważnych. Oby były właściciel tych zdjęć nie zobaczył, wystarczy, że jednej osobie już serce pękło.
WP_20160415_11_41_13_Raw.jpgWP_20160415_11_43_17_Raw.jpgWP_20160415_11_40_28_Raw.jpgWP_20160415_11_38_48_Raw.jpg

Tak więc, ktoś pozbawił mnie po miesiącu mojego marzenia, ale zamierzam o nie walczyć. Boję się, że od ubezpieczyciela dostanę mniej niż połowę wartości samochodu, bo według eurotaxu moja Alfa była warta 16,5 tysiąca, a ja dałem z Nią prawie dwa razy tyle. Nie wspominając już o wydatkach po zakupie. Zakładam, że uda mi się co najmniej tyle od ubezpieczyciela z pomocą prawnika odzyskać.

Chciałbym uratować ten samochód, na pewno nie w tej budzie, ale samo serce jest w idealnym stanie i chciałbym je przeszczepić do nowego ciała. Zdaję sobie sprawę, że cała operacja jest nieopłacalna, ale nie o pieniądze tylko tu chodzi. Pokochałem ten samochód z tym silnikiem i nie chcę żadnego innego, a innych V6 w Polsce jak na lekarstwo, tak zadbanej ja ta, na pewno nie znajdę. Szkoda tylko, że nie będzie już miało żadnej wartości kolekcjonerskiej, bo tym też kierowałem się przy zakupie.

Pytam więc, czy da się ten silnik przeszczepić do innej GT z uszkodzonym silnikiem, bez przeróbek komory silnika? Części wszystkie mam, przednie zawieszenie jest całe, z przodu ucierpiała tylko chłodnica i kanały powietrza. We wnętrzu jedyna różnica jaką widziałem względem zwykłej GT to zegary wyskalowane do 300km/h. Jak jest z wiązkami elektrycznymi pasowałyby, czy trzeba wszystkie przenosić?

Szukam kogoś kto wyceniłby taką operację i ewentualnie się jej podjął.
 
Ostatnia edycja:
1 weź rzeczoznawcę (zleć i zapłać za ekspertyzę, np PZMOT), zrób wycenę wartości pojazdu przed szkodą
2 masz dokument zakupu na zapłaconą kwotę + wydruk ogłoszenia? do dochodzenia roszczeń lepiej żebyś miał
3 w zasadzie doszło do dwóch zdarzeń drogowych - pierwsze to uszkodzenie auta o zwierzynę (dochodzenie odszkodowania od zarządcy terenu) i drugie - najechanie

po uderzeniu w tył nie złamał się fotel, nie masz problemów z kręgosłupem, głową? to zwiększa odszkodowanie...

do wyceny wartości warto przyjąć ceny z rynku europejskiego z uwagi na nikłą podaż w kraju ...co i tak skończy się w sądzie, jak dobrze się
przygotujesz to wygrasz
cokolwiek zaproponują - zgadzaj się na wypłatę z zastrzeżeniem że jest to kwota bezsporna i że będziesz dochodził wyższej

mając zgromadzoną dokumentację (rzeczoznawca. lekarz) możesz ubezpieczycielowi zaproponować ugodę na kwotę nie niższą niż cena zakupu
samochodu zachęcając go do jej zaaprobowania ewentualnym zrzeczeniem się roszczeń zdrowotnych

dobry blacharz zrobi i ustawi ten samochód, kup mu tylko gołą budę tak żeby miał elementy tyłu, pełno takich na allegro
w razie czego wiem gdzie stoi kilka karoserii GT które mogą uratować to auto

jak likwidujesz szkodę - AC czy OC pana z tyłu i ewentualnie zarządcy terenu?

jeszcze dodam iż kiedyś miałem wjazd w tył pewnego bardzo nietypowego w PL samochodu, naprawa kosztowała 3x wartość cennikową wg ubezpieczyciela
...i została opłacona przez tegoż ubezpieczyciela w całości
 
Ostatnia edycja:
Sprawę przekazałem kancelarii, nie wiem czy słusznie, ale czułem, że ta sytuacja mnie przerasta. Szkody jeszcze nie zgłosiłem, ale mam zamiar przód zgłosić OC zarządcy drogi. Nie było znaku ostrzegającego o zwierzynie. Fotel się nie złamał, ale nie czuję się dobrze, jak to po uderzeniu w tył, boli głowa i szyja, kolano też obiłem. Ogólnie byłem na drugi dzień w szpitalu, ale trochę mnie zbyli, a gorzej się poczułem dopiero później. Podejrzewam, że kancelaria będzie chciała jak najwięcej na tym ugrać, więc sprawa ugody chyba nie wchodzi w grę.

Rzeczoznawcę też mam zamiar wynająć, ogłoszenie przezornie sobie zapisałem na dysku, na pamiątkę. Umowę też jeszcze mam. Samej budy też jakoś nie mogę znaleźć, są tylko jakieś poobijane do sprzedaży. Inna sprawa, że interesuje mnie tylko Rosso, a lakierowanie to dodatkowy koszt. Ile może kosztować taka karoseria, którą masz na myśli?
 
szanse znalezienia budy "w kolor" są niewielkie, takiej która nie wymagałaby lakierowania - bliskie zera...

http://allegro.pl/alfa-romeo-gt-tyl-karoserii-pas-tyl-blotniki-dupa-i6104749443.html#imglayer

mając coś takiego dobry blacharz uratuje ten samochód, oczywiście później lakiernik

o całą budę możesz pytać tu (angliki) > http://allegro.pl/alfa-romeo-gt-podloga-bagaznika-pas-tylny-tyl-lodz-i6077778054.html

kancelaria nie będzie zainteresowana ugodą tylko reprezentacją przed sądem, więcej na tym zarobi niż na ugodzie
 
brute4c, wyrazy współczucia...
Jezus Maria, by tak rzec.

Piękny kolor ma, pardon, miała Twoja Bella.

Blachy pogniecione, jak zmięty papier.

Prawnie - Opozycjonista dobrze radzi.

U mnie dwie Belle i czarny dla nich tydzień: w GT wjechał parkingowy, nieznany barbarzyńca, zaś 156 przegrała pojedynek (w tym wypadku wina zostaje w rodzinie do siódmego pokolenia) z betonową barierką:

1.jpg

śmierć Alfy biała flaga.jpg
 
Ostatnia edycja:
Ogólnie to powiem Ci ze z przodem nie bedzie tragedii , bo pewnie wystarczy go tylko ubrać :) zderzak nowy 800zl , maska ze 147 400zl , i blotniki po 700zl sztuka , za to z tylem jest masakra :/ raczej napewno pogieła sie podłoga, koszta naprostowania tego na ramie, wspawania cwiartki będą dość duże, nie wspomne ze trzeba bedzie malować całą bude, wycinać szyby itp. Szczerze to wolałbym szukać samej budy niz bawic sie w ratowanie tego :( za 10tys idzie znaleźć juz jakiegoś diesla w całości i przekladasz tylko silnik z calym osprzetem i wiązką , no i jeszcze liczniki . Na upartego to możesz nawet i vin przespawac :D Bo z tego egzemplarza nikt nie zrobi cuda za normalne pieniadze - taka prawda , druga sprawa wartości kolekcjonerskiej to to auto juz raczej na pewno nie bedzie mialo po tej przeszłości :/
 
Myśle ze tył do uratowania, trzeba to rozebrać i ponaciągać, mam nawet cały tył jakbys potrzebował...
 
Szczerze mówiąc, to wolałbym już kupić jakiegoś zajechanego JTS'a i przekładać, niż bawić się w spawanie budy, jakoś nie mam do tego zaufania. Gdybym drugi raz tak w tyłek dostał, to kto wie jak by to się zachowało. Przód to też nie taki hop siup, bo jedna podłużnica też trochę dostała, a sam kielich też wydaje mi się, że lekko zmienił swoje położenie. Szyba też jest pęknięta i słupek z prawej strony wgięty. Jak zmieszczę się w 20k ze wszystkim to jeszcze się zdecyduję, powyżej tej kwoty to już chyba lepiej po prostu dalej szukać kolejnej V6 bez takich przygód.
 
Szczerze mówiąc, to wolałbym już kupić jakiegoś zajechanego JTS'a i przekładać, niż bawić się w spawanie budy, jakoś nie mam do tego zaufania. Gdybym drugi raz tak w tyłek dostał, to kto wie jak by to się zachowało. Przód to też nie taki hop siup, bo jedna podłużnica też trochę dostała, a sam kielich też wydaje mi się, że lekko zmienił swoje położenie. Szyba też jest pęknięta i słupek z prawej strony wgięty. Jak zmieszczę się w 20k ze wszystkim to jeszcze się zdecyduję, powyżej tej kwoty to już chyba lepiej po prostu dalej szukać kolejnej V6 bez takich przygód.

Na kaca/rozluźnienie polecam Ci noncamerę Antonisza (geniusz: inżynier, muzyk, artysta plastyk). Poprawia mi zawsze humor.
Tutaj motyw, który skojarzył mi się z pomysłem na ratunek Twojej Belli:
https://www.youtube.com/watch?v=pXs_Ntye4XM
 
Nie, no pytam poważnie bo moja także jest rozbita i jeśli pasuje maska ze 147 do GT to byłoby super.
Oprócz maski coś jeszcze można przeszczepić z innego modelu ?
 
to z pierwszej przed liftowej 147 tak pasuje, różnią sie tylko rozstawieniem spryskiwaczy. Maske ja kupowałem za 200zł.
 
przed liftowa to które roczniki bo 147 sie nie orientuje -- będę bardzo wdzieczny
 
z tego co się orientuję, jeżeli dach ruszony to geo też mogło się zmienić całego autka :(

Tak jak ktoś wspomniał - wyklepać wyklepiesz.. wyciagniesz załamania, tylko żebyś się nie złozył przy uderzeniu w śmietnik pod biedronką potem, bo karoseria będzie zmęczona i podmalowana.


Osobiście.. jezeli masz garaż... wyjmij wszystko to co...chcesz zabrać..:
- tapicera jak w dobrym stanie, nakladki, kiera, radio, glosniki, wzmak, poszycia jakieś... felgi, zaciski...

czyli wszystko to co, czego nie dostaniesz w takim 2.0 jts...
kupić coś z zajechanym silnikiem- nie wazne już jakim, ale ze zdrową bezwypadkową budą... i wsio...


Fajnie by bylo trafić coś w fajnym stanie jesli chodzi o wyposażenie.. mozesz zawsze wyjąć, sprzedać...

tylko na wszystko potrzeba czasu - osobiście nie wiem czy bym się podjął... ja jestem w gorącej wodzie kąpany więc... jak masz chlopie cierpliwość to tak bym wlasnie zrobił :) na pewno zyskasz.. myślę, że nawet i zarobić troche grosza.
 
Wszystko się jeszcze okaże, jak będę wiedział ile dostanę od ubezpieczyciela. Tymczasem muszę się dowiedzieć ile wyprodukowali wszystkich GT i ile z tego to było Busso oraz ile jest w Polsce GT i ile z tego to Busso. Fajnie by było gdyby też ktoś potwierdził, że 3.2 były w GT tylko do końca 2006 roku.
 
tak tylko do 2006 pózniej tylko edycje limitowane po kilkadziesat sztuk a Gt ogólnie 3.2 jest mniej niz 147 GTA i 156GTA
 
Tego, że jest ich mało, akurat doświadczyłem kiedy szukałem ;-) Potrzebuję jednak konkretnych liczb, żeby uzasadnić cenę zakupu wyraźnie wyższą niż średnia rynkowa. Drogówka może mieć takie informacje czy bardziej urząd komunikacji? Pewnie trzeba mieć jakieś znajomości, żeby ktoś to po prostu sprawdził?
 
Amortyzatory
Powrót
Góra