[159] Tracę wiarę do Marki

dymecc

Nowy
Rejestracja
Kwi 16, 2016
Postów
14
Lokalizacja
opole
Auto
Alfa Romeo 159 SW 2,4 automat
Dzień dobry
Potrzebuje wsparcia, dobrej rady, czegokolwiek. Moja Alfa złamała mi serce a tyle lat broniłem tej marki :)

To nie jest oferta sprzedaży. Bardziej prośba o radę co byście zrobili w tej sytuacji.

Poniżej przedstawiam historię zmagań, zupełnie szczerze.
Alfa 159 SW 2,4 automat, kupiona w 2016 od Polaka, który ją sprowadził z Belgii. Przebieg 200 tyś
Auto od razu trafiło w ręce ETS Performance, było to wywalenie klap wirowych, usunięcie DPF, zaślepnie EGR, podniesienie mocy do 240 km. I wszystko się udało świetnie, był jakiś problem z ABS i ETS (kontrolki się świeciły – układy nie działały) ale nie przeszkadzało mi to w jeździe i byłem umówiony z człowiekiem, że przy okazji to zrobi.

Po kilku miesiącach zaczęła się przygoda z przegrzewaniem się silnika, ubytek płynu chłodniczego, dolewki, sprawdzenie testerem spalin – wynik pozytywny. Decyzja uszczelka i pewnie głowica, robotę wykonywała ta sama firma ETS Performance. Historia się skończyła tak, że po 3 miesiącach auto odebrałem siłowo, ponieważ cały czas był przekładany termin oddania, kontakt telefoniczny był słaby, cały czas coś się wydarzało. Auto odebrałem jako zrobione ale trzeba było zregenerować jeden wtrysk i niestety nie zostały zrobione wspomniane układy ETS i ABS.
Wtrysk został zrobiony i tu zaczyna się najlepsza przygoda z Alfą, auto chodziło po mistrzowsku przez klika lat.

Po prawie 4 latach postanowiłem zrobić coś z tym ETS i ABS, auto stało u specjalisty, który wgrał tylko fabryczny soft (mniejsza moc ale też spalanie spadło) nie udało mu się uruchomić systemów (podejrzewam, że do końca się nie znał – plan był znaleźć kogoś kto się bardziej specjalizował w temacie).

To wszystko się zbiegło z kolejnym przegrzaniem – podniosła się na trasie temp. Na chwilę, spadła, odczekaliśmy i pojechaliśmy dalej. Potem parę razy robiłem kilka dolewek ale już sam nie wiem jak to z tymi wyciekami było, ponieważ płyn zasysało po odkręceniu korka podnosiło bardzo wysoko, ciężko wyczuć. Sytuacja się powtarzała z tymże, tester spalin tym razem nic nie pokazywał – kolor się nie zmieniał. W skrócie w międzyczasie zostało wymienione: zbiorniczek, przewody wody, chłodnica i termostat. I było przez kilka miesięcy ok sprawdzałem na szybkich trasach, z temperaturą nic się nie działo. Był efekt zasysania, zawsze płynu było lekko poniżej minimum i ile bym nie dolał zawsze był ten sam poziom. Przeszkadzało mi to i gdzieś wyczytałem, że to może być efekt zapowietrzania. Znalazłem na forum coś na ten temat i było zdjęcie z odpowietrznikiem (z przodu silnika po lewej). Nie wiem czy dobrze ale na włączonym silniku z nawiewem na max temp odkręciłem ten odpowietrznik. Płyn się wylał zakręciłem tą śrubkę i tyle było mojej naprawy.
Od tego momentu problem się nasilił częściej podnosi się temp i to nawet jak jest płyn na tym poniżej minimum poziomie. Ostatnia kwestia zrobiona to zaślepienie chłodniczki spalin - mechanik zrobił bajpas.

I jest tragedia szczególnie przy gazowaniu mocnym i co ciekawe tak jak napisałem wcześniej podnosi się temperatura nawet jak ten płyn - bardzo mało co prawda prawie na dnie zbiorniczka ale jest.


Tomasz Demidowicz 793031981
 
Ostatnia edycja:
Hmm głowica pęknięta ??? Może uszczelka trochę puszcza ??? To wszystko wróżenie bez rozbiórki i oględzin.
Polecam w sprawie uporania się z tym błędem Tomka z autka.pl (akurat on czy jego elektryk to ogarnia) To jakis problem z kalibracją systemu ale on to jakoś wie co i jak. Już kilka razy to robił więc myślę, że poradzi cos na to.
Pozdrawiam
 
Znajdź dobry warsztat, najlepiej z polecenia niech zdiagnozują i wycenią mniej/więcej naprawę. Wtedy będziesz wiedział co robić. Auto jakoś nie dymi dziwnie? Pewnie znowu uszczelka/głowica do roboty.
A co do wiary w markę to Alfa Romeo nigdy nie była i nie jest dobrą marką. Albo Ci się auto podoba i nim jeździsz albo zmieniasz na inne, które bardziej sprosta oczekiwaniom. Nie ma co dorabiać filozofii.
 
Jak tak czytam forum i grupy, to i w tym przypadku obstawiam jedno: problem jest zapewne nie jest w marce, ani w konkretnym samochodzie, ale w "specach", którzy się nią zajmują.
 
200tys. To auto miało po przejechaniu polskiej granicy.
Nie ma szans żeby przy 200 tys. Wywaliło uszczelkę czy tym bardziej pękła głowica, chyba że ktoś smalił laka bez pamięci dzień w dzień. Nie napisałeś nic o stanie w jakim kupiłeś samochod, ale domyślam się że trupa nie kupiłeś w ciemno. A do tego jeszcze podniosłeś moc i zaczęły się problemy. Trzeba się do tego przyzwyczaić ze alfa to nie a6 co 500 tys. Przejedzie bez problemu. Nie żebym był po stronie niemieckiej konkurencji, ale prawda jest taka że Alfy wymagają trochę więcej troski niż twarde niemieckie maszyny, zwłaszcza porównując auta z lat produkcji 159.
Pozdrawiam.
 
Kara musi być.

jaka kara , co ty bredzisz , sam mam cała ekologie wywalona i od 4 lat nie narzekam , to wina lekarzy a nie pacjenta ze z chorobami nie potrafia sobie poradzic , chociaz teraz juz jest o wiele lepiej , przy 156 -ce , jak mówiłe jaki silni zamykali bramy
 
problem jest zapewne nie jest w marce, ani w konkretnym samochodzie, ale w "specach", którzy się nią zajmują.

Dokładnie tak, ktoś, nie mam na myśli autora wątku, kupuje jakiś totalny szrot, a później pakuje w niego worek pieniędzy i uważa, że winna temu jest marka samochodu.

Przechodząc do meritum - znajdź takiego fachowca, który będzie w stanie postawić diagnozę, bo jak na razie, to pakujesz kasę całkowicie bez sensu - w ten sposób, to możesz wymienić połowę samochodu, a problem i tak nie zniknie.

Dawno, dawno temu, w czasach "kaszlaków", miałem problem z brakiem ładowania, a dodatkowo paliło bezpiecznik od świateł - był to ogólny problem "kaszlaków" (słabe ładowanie), ale u mnie występowało to zdecydowanie intensywniej, a poza tym to palenie bezpiecznika - wymiana kolejnych rzeczy, z prądnicą włącznie niczego nie poprawiła, a mechanik wreszcie stwierdził, że wg niego, to trzeba wymienić całą wiązkę instalacji, ale on się tego nie podejmuje - jakoś tak, zupełnie przypadkiem, zgadałem się z kumplem, który był elektrykiem samochodowym - opowiedziałem mu o tym, co trapi mojego "kaszlaka", a on kazał mi go przyprowadzić i zostawić na jakiś czas - na drugi dzień, zadzwonił do mnie i powiedział, że znalazł problem, a było nim skorodowane gniazdo oświetlenia tablicy rejestracyjnej - mając na uwadze, poniesione wcześniej koszty, nie wiedziałem, czy mam się śmiać, czy wkur....

Nie wiem czy dobrze ale na włączonym silniku z nawiewem na max temp odkręciłem ten odpowietrznik. Płyn się wylał zakręciłem tą śrubkę i tyle było mojej naprawy.

Sprawdź, czy to na pewno jest śrubka, bo ja w 1,9 JTS, też chciałem być zapobiegliwy i "odkręciłem" ten odpowietrznik, tyle, że okazało się, że to nie jest śrubka, pomimo, że ma szczelinę, jak do płaskiego śrubokręta, ale zawór jednostronny, który jest tam jakoś albo wklejany, albo wciskany na siłę, a jego "odkręcenie", spowodowało to, ze w czasie jazdy ten zaworek mi wywaliło i wyciekła spora ilość płynu - zaślepiłem ten otwór gumowym koreczkiem, który zacisnąłem trytytką i poszukuję tego zaworu, a więc tak przy okazji, jakby ktoś miał na zbyciu, to jestem zainteresowany - to, ze jest zaślepiony, to żaden problem, bo odpowietrznik działa tylko wtedy, kiedy zmieniamy płyn, przez cały pozostały okres, on nie spełnia żadnego zadania, a więc nie jest to jakiś palący temat, tyle tylko, że ja lubię mieć wszystko jak należy - a więc, gdyby ktoś miał, albo znał kogoś kto ma i może sprzedać taki zaworek, to jestem zainteresowany.
 
Za problemy z przegrzewaniem może odpowiadać niesprawna pompa wody, nie wiem kiedy była wymieniana.
 
Swojego czasu był problem związany z pompami wody SKF, co nie znaczy że nie może się pojawić w innych pompach.

W jaki sposób została wykonana pierwsza naprawa? Wymiana głowicy na nową, używaną czy spawaną?
 
Nie obchodzi mnie "ekologia", wręcz przeciwnie, ale śmieszą mnie tacy cwaniacy, którzy to robią nie wiadomo po co i jeszcze się tym chwalą.
 
Może po to, że to już leciwe samochody a nie każdemu się chce/ opłaca wydawać 350zł za wymianę egr co roku bo znowu się zapchał i szwankuje czy na filtr DPF bo już dusi samochód i wypala się co 150km. Wyrzucenie EGR i DPF w tym samochodzie to najlepsze co można zrobić ale jak wiadomo niektórzy i tak mają swoje zdanie
 
Nie obchodzi mnie "ekologia", wręcz przeciwnie, ale śmieszą mnie tacy cwaniacy, którzy to robią nie wiadomo po co i jeszcze się tym chwalą.

skoro nie wiesz po co to robia , to po kiego ch...a sie wymadrzasz, chcesz usun nie chcesz nie usuwaj , innych nie osadzaj
 
Nie obchodzi mnie "ekologia", wręcz przeciwnie, ale śmieszą mnie tacy cwaniacy, którzy to robią nie wiadomo po co i jeszcze się tym chwalą.

A mnie śmieszą bardziej "cwaniacy", którzy ustalają coraz ostrzejsze nic nie dające normy wyłącznie ze względów finansowo-biznesowych, wycierając sobie przy tym gębę ekologią. Jeszcze bardziej śmieszni są ci, co wierzą, że ta cała eko-narracja w motoryzacji jest rzeczywiście taka piękna, jak starają się to pokazywać i "przepychać" ważniacy w garniturach. Doskonale zdają sobie oni sprawę z takich rzeczy jak np. Raporty Rzymskie, ale mają to przeważnie gdzieś i w wielu miejscach tam, gdzie działania na rzecz ekologii mogłyby przynieść wymierne skutki, nie robią nic, skupiając się tylko na tych obszarach gospodarczo-przemysłowych, które będą najbardziej dochodowe dla struktur urzędniczych.
 
Jeżeli chodzi o DPF to jest też taka zależność że wycisza wydech w znacznym stopniu bardziej niż sam Katalizator.
W swoim samochodzie też mam zaślepiony EGR i wyrzucone klapy a DPF sobie siedzi.
Często ludzie zapominają ze tak na prawdę nowoczesny diesel z DPF czy FAP itd. Nie nadaje się do jazdy po mieście czyt. Krótkie odcinki. Jego naturalnym środowiskiem jest trasa i jazda długotrwała. Taka jest charakterystyka działania samego silnika na olej napędowy i nie da się tego oszukać. Nie będę się rozpisywać na temat działania samego diesla.
Czy będzie to 1.3 m-jet czy 3.0 r6 z bmw to działają tak samo. Pozdrawiam
 
Nie obchodzi mnie "ekologia", wręcz przeciwnie, ale śmieszą mnie tacy cwaniacy, którzy to robią nie wiadomo po co i jeszcze się tym chwalą.

Czy Ty wiesz o czym piszesz w ogóle? Wszyscy Ci, którzy decydują się na zaślepienie EGR nie robią tego tylko dlatego, że jest to np. "trendy" tylko z powodu ewidentnego szkodliwego działania tego rozwiązania na silnik. Wychodzi na to, że Twoje kompetencje w tym temacie są równe zeru niestety.
 
Nie obchodzi mnie "ekologia", wręcz przeciwnie, ale śmieszą mnie tacy cwaniacy, którzy to robią nie wiadomo po co i jeszcze się tym chwalą.

Robią to po to żeby jazda w koło komina nie stała się udręką.
 
Niech sobie robią, tylko po co potem te narzekania, że coś nie działa po ingerencji Zenka ze stodoły, co dodatkowo podkopuje image marki. Jak się nie potrzebuje Diesla, bo się robi krótkie trasy, to się go nie kupuje.
 
Dzięki chłopaki za rady.

Auto dymi tylko przy odpaleniu, potem już nie (szczególnie jak jest zimno) - zawsze myślałem, że to kwestia braku DPF.

Jedna kwestia. Od pierwszej wymiany uszczelki i planowania głowicy minęły jakieś 3 lata i jakieś nie wiem z 30 tyś (mało jeździłem), oczywiście to było przy tych 240 koniach.

To normalne, że po takim czasie znowu pojawiają się te same problemy? Czy można założyć, że poprzedni tuner ETS PERFORMANCE żle wykonał robotę?

Dzięki za namiar do mechanika, jak macie inne namiary na speców w promieniu 200 km od Opola to proszę o info.

- - - Updated - - -

Jak kupiłem to działała w trybie awaryjnym ale przed podniesieniem mocy i całą resztą to zostało to doprowadzone do porządku.

Przy kupnie było 200 tyś najechane a jaka prawda nie wiem. Z drugiej strony przy wymianie tarcz mechanik gadał, że były oryginalne.

- - - Updated - - -

Nie wiem jak było z głowicą. To było jeszcze przed tym jak się zarejestrowałem na forum :) i nie miałem pojęcia o tych historiach. Szkoda
 
Amortyzatory
Powrót
Góra