Tonale Q4 PHEV

Gratulacje, niech dobrze się spisuje.

Dziekuję, właśnie dzisiaj wypiłem za to dwa wina na grillu

- - - Updated - - -

Ładna. Ale w słońcu, jak się metalik błyszczy jest prześliczna.
Salony podobno marki przemium, a nie potrafią zadbać o oświetlenie w strefie wydawania auta, żeby zrobić efekt wow u nowego właściciela.
Teraz spodziewaj się sucharów o Alfach od zazdrosnych sąsiadów. Mają czego zazdrościć. GRATULACJE!!!!!

Dziekuję.
Jak na razie to dwie sąsiadki powiedziały, że ładny kolor. Po odbiorze byłem w Bielsku coś zjeść to przyszedł pogadać właściciel, który jest włochem i jeździ niebieskim Stelvio.
Na ulicach mnie wpuszczają z podporządkowanej bo sobie oglądają auto.
 
Napisz w wolnej chwili pierwsze wrażenia z użytkowania, opisz też jak wyglądają początki z napędem PHEV :)
 
Kilka dni pojeździłem PHEV. Kilka słow mojej opinii:
- DNA:
-- A: jeździ się właściwie na prąd. Odzyskiwanie energii jest znikome, powiedziałbym takie jak ładowanie aku w nowoczesnych spalinówkach z normą WLTP, ale jeździ na prąd właściwie bez wykorzystywania silnika spalinowego
-- D: spalinówka włączona właściwie ciągle. Odzyskiwanie energii jak w trybie B pracy skrzyni biegów w większości PHEVów jakimi jeździłem (lubię to). Celem jest utrzymanie energii aby mieć odpowiednią moc systemową. Ale w trybie dynamik gdzie chcę jechać z przytupem jest to mocno średnie, bo zdejmę gaz przy 140kmph a za 3 sekundy mam już 110kpmh.
-- N: nie mam pojęcia po co jest ten tryb. Ten kto to wymyślił chyba też nei wiedział. Niby best of both worlds, bo niby do 50% potrzebnej mocy jedzie elektrykiem a potem włącza spalinówkę na 3000rpm przy 20 stopniach oliwy (no albo co tam będzie w zimę jak ktoś parkuje to to pod domem). Odzysykiwanie energii jak w trybie A, czyli raczej brak. E-save, nie zauwazyłem przeogromnej różnicy. Olej można sobie zagrzać wymuszając pracę silnika (jest metoda).
- Układ kierowniczy mega dziwny, tzn w ustawieniu kierownicy na wsprost i minimalnym ruszaniu jest coś co blokuje kierownicę, jakby magnesik chcący utrzymać ją w pozycji na wprost - dziwne. Po Giulii, Giulietcie, 916-tce to nie mój klimat. Mam wrażenie, że 1.5 MHEV nie miała tego zachowania.
- Reszta to jak zwykłe Tonale (zdecydowanie samochód dziwny, próba połączenia poturbowanego DNA marki z potrzebami rynkowymi). Raczej nie dla mnie, bo za dużo wad których nie chcę mieć w samochodzie (np po ch. mi włącza asystent pasa? po co doładowuje baterię z silnika benzynowego? tzn wiem, że u nas prąd w gniazdku jest z węgla, ale staram się by mój prąd był ze słońca i nie chcę by samochód spalał paliwo by dać mi prąd na któym jadę. To nie lokomotywa)
W cenie 290k pln mam ciekawsze możliwośc zakupowe jeżeli chodzi o PHEV. A raczej wolałbym auto które odzyskuje maks energii w czasie jazdy (tryb B), bo z przyczyn oczywistych nie chcę elektryka, ale wolałbym typową trasę dom<->praca pokonać na napędzie elektrycznym mając darmowe ładowanie i tu i tu (bo tylko wtedy ma sens zakup takiego samochodu). Dla mnie Alfa skończyła się na Giulii. Nie mam nic przeciwko SUVom, bo jak pokazał przykład Porsche, lepiej mieć SUVy niż nie mieć Porsche na rynku. Ale to nie wybór sercem a rozumem. A tutaj niestety Tonale się nie broni (IMVHO).
 
Ostatnia edycja:
- Reszta to jak zwykłe Tonale (zdecydowanie samochód dziwny, próba połączenia poturbowanego DNA marki z potrzebami rynkowymi). Raczej nie dla mnie, bo za dużo wad których nie chcę mieć w samochodzie (np po ch. mi włącza asystent pasa? po co doładowuje baterię z silnika benzynowego?

Doładowuje żeby mieć zawsze pełną moc nawet przy mocnym deptaniu, do normalnej jazdy służy tryb N.
Nie wiem czy w PHEV-ie odzysk energii jest tak istotny, na zasięg przy samym elektryku mocno raczej by nie wpłynął. To nie pełny elektryk gdzie 10% więcej zasięgu to kilkadziesiąt kilometrów extra. W Phev raczej chodzi o to, żeby miał przyzwoity zasięg na baterii, żeby system działał płynnie i samochód nie słabł kiedy bateria jest pusta. W Tonale są chyba wszystkie te cechy.
Chyba do pracy ne robisz więcej niż 50 km w jedną stronę, jak masz gdzie ładowac to benzyny prawie nie spalisz. W trybie N nawet pokonując do 100 kilometrów między ładowaniami zużycie paliwa jest symboliczne.
Skąd wziąłeś cenę 290K ?
 
W Phev raczej chodzi o to, żeby miał przyzwoity zasięg na baterii, żeby system działał płynnie i samochód nie słabł kiedy bateria jest pusta. W Tonale są chyba wszystkie te cechy. Chyba do pracy ne robisz więcej niż 50 km w jedną stronę, jak masz gdzie ładowac to benzyny prawie nie spalisz. W trybie N nawet pokonując do 100 kilometrów między ładowaniami zużycie paliwa jest symboliczne.

I tak i nie. Dla mnie brakuje albo trybu B (każdy phev jakim jeździłem to miał i umiejętnie operując gazem sporo można wydłużyć zasięg na prądzie).
50km nie robię, generelanie potrzebuję do pracy jakieś 20m w jedną stronę ;) Chodzi mi bardziej o potrzebę załatwienia typowych spraw codziennych mieszkając na odludzu. U konkurencji byłem w stanie przejechać więcej niż pokazywał początkowy zasięg, ale tylko w trybie B skrzyni.

Skąd wziąłeś cenę 290K ?

Veloce phev + montreal green + herman karton + adaś 2 + pakiet zimowy + otwierany daszek (bez tego nie kupuję samochodu) wychodzi 289500pln. Ok, mogę zrezygnować z ortalionowego zielonego kolorku na dresowy niebieski, 4k mniej.
 
I tak i nie. Dla mnie brakuje albo trybu B (każdy phev jakim jeździłem to miał i umiejętnie operując gazem sporo można wydłużyć zasięg na prądzie).
50km nie robię, generelanie potrzebuję do pracy jakieś 20m w jedną stronę ;) Chodzi mi bardziej o potrzebę załatwienia typowych spraw codziennych mieszkając na odludzu. U konkurencji byłem w stanie przejechać więcej niż pokazywał początkowy zasięg, ale tylko w trybie B skrzyni.

Ja bym patrzył na zasięg na baterii a nie tylko odzysk, raczej niewiele modeli na rynku ma większy zasięg niż Tonale. Jeśli wiesz, że danego dnia jeździsz dużo i na bank nie starczy Ci baterii to jeździsz w trybie N. Coś tam Ci spali ale przecież żaden PHEV nie zrobi np. 100 km na samym prądzie także przed wydatkami na paliwo nie uciekniesz, chyba że kupisz pełnego elektryka.

Veloce phev + montreal green + herman karton + adaś 2 + pakiet zimowy + otwierany daszek (bez tego nie kupuję samochodu) wychodzi 289500pln. Ok, mogę zrezygnować z ortalionowego zielonego kolorku na dresowy niebieski, 4k mniej.

Przy takiej grubej konfiguracji chyba coś by Ci urwali ;) Zresztą konkurencja otwieranych dachów też gratis nie daje.
 
Ja bym patrzył na zasięg na baterii a nie tylko odzysk,

Prawda. Ale też i na cenę zakupu samochodu. Na razie przeglądam rynek, dwa samochody które mi się podobały (jeden miałem na jazdy, drugi nie było jak) wypadły z oferty jako PHEV. W tym pierwszym miałem zasięg 60km przy umiejętnym użytkowaniu potencjału elektrycznego z baterii 10kW, przy kwocie zakupu połowa Tonale (zakup, ze szklanym dachem oczywiście). Tonale zakończyłem na 50km.

Jeśli wiesz, że danego dnia jeździsz dużo i na bank nie starczy Ci baterii to jeździsz w trybie N. Coś tam Ci spali ale przecież żaden PHEV nie zrobi np. 100 km na samym prądzie

Pewne. Marudzę tylko jak przed każdym zakupem albo inwestycją. Nie lubię kompromisów w punktach które sobię wyznaczę jako kluczowe w/g których podejmuję decyzję. Jak nie znajdę niczego co będzie mi odpowiadać w 100% (mówimy o punktach kluczowych, bo np kolor dresowy szary z ałdi przeżyję), to kupię coś używanego i poczekam na nową Alfę z Tych.

także przed wydatkami na paliwo nie uciekniesz, chyba że kupisz pełnego elektryka.

To też jest opcja, rozważam.

Przy takiej grubej konfiguracji chyba coś by Ci urwali ;) Zresztą konkurencja otwieranych dachów też gratis nie daje.

Coś tak, ale 'teraz już nie ma czasów' i Stellantis ogląda eurocenty dokładnie z każdej strony. Nie wiem jak obecnie, ale 2 lata temu konkurencja dawała dużo więcej niż szklany dach w gratisie...
 
To słabo kolega patrzył :-)

- W trybie A oraz N odzysk energii dodaje w mieście mniej więcej 10 do 15 % zasięgu i można to banalnie łatwo sprawdzić na ekranie.
jak dla mnie różnica jest taka że w N częściej włącza się spalinowy plus można wymusić E-safe.
- Nie mam problemu by przekroczyć w mieście spokojnie 60 a rekordowo było 82 km na samym elektryku ( w tym miesiącu na 750 km do dnia dzisiejszego na spalinowym jest przejechane 49,7 km )
- asystenta pasa można wyłączyć przyciskiem, lub ustawić na tak niską siłę że go prawie nie czuć
 
To słabo kolega patrzył :-)

Na?

- W trybie A oraz N odzysk energii dodaje w mieście mniej więcej 10 do 15 % zasięgu i można to banalnie łatwo sprawdzić na ekranie.
jak dla mnie różnica jest taka że w N częściej włącza się spalinowy plus można wymusić E-safe.

Ciągle nie zmienia to faktu, że dla mnie powinno być więcej rzeczy konfigurowalnch. Czy z e-safe, czy bez, tryb N mi nie leży, bo po co włączać silnik na 3000rpm przy nierozgrzanym oleju?

- Nie mam problemu by przekroczyć w mieście spokojnie 60 a rekordowo było 82 km na samym elektryku ( w tym miesiącu na 750 km do dnia dzisiejszego na spalinowym jest przejechane 49,7 km )

Za krótko miałem Tonale do testu, pewnie jakby się 'wjeździł' to byłbym w stanie uzyskać akceptowalne wartości. U konkurencji było prościej...

- asystenta pasa można wyłączyć przyciskiem, lub ustawić na tak niską siłę że go prawie nie czuć

Ale włączy się sam po ponowym uruchomieniu prawda? Co jeszcze z ustawień się zapomina w Tonale? DNA? e-safe?
 
Na odzysk energii :-)


Ciągle nie zmienia to faktu, że dla mnie powinno być więcej rzeczy konfigurowalnych. Czy z e-safe, czy bez, tryb N mi nie leży, bo po co włączać silnik na 3000rpm przy nierozgrzanym oleju?
Oczywiście , i zgadzam się tutaj z Tobą. Też dla mnie są drobiazgi które delikatnie wkurzają np:
- jaki problem zapamiętać ustawienia fotela w komplecie z kluczykiem ? podchodzi moja żona ze swoim otwiera i fotel od razu ma ustawiony pod siebie, podchodzę ja z kluczykiem nr 2 i tak samo.
- jaki problem zapamiętać ustawienia obu ekranów w powiązaniu z profilem i automatycznie przełączyć profil gdy wykryje telefon. Np. żona ma Iphone, ja Note - przełączanie profilu powinno być automatyczne
- jaki problem skonfigurować 3 różne zestawy na prędkościomierzu. mamy 3 layouty ale tylko częściowe bo w każdym z nich jest dokładnie to samo. Jeśli ustawie navi na środku w layoucie nr 1 to czemu z automatu mam go w layoucie nr 2 ?
- nie można na stałe oddalić widoku navi na ekranie pomiędzy zegarami więc skręt widzisz jak jest 30 m od ciebie. Można oddalić ale na chwilę.
to co wymieniłem to pewnie jeden dzień pracy ogarniętego informatyka



Za krótko miałem Tonale do testu, pewnie jakby się 'wjeździł' to byłbym w stanie uzyskać akceptowalne wartości. U konkurencji było prościej...
Ja 60 mam praktycznie zawsze , 70-80 przychodzi "z czasem" ale po prostu, trzeba się nauczyć i wyczuć



Ale włączy się sam po ponownym uruchomieniu prawda? Co jeszcze z ustawień się zapomina w Tonale? DNA? e-safe?
i tak i nie
przycisk się wyłączy ale ustawienie siły działania już nie.
 
Z doświadczenia wiem, że line asist to bardzo wkurzająca sprawa - na początku. I praktycznie w każdym nowym aucie jest z automatu aktywny po włączeniu silnika. Adaptacja do tego kurestwa zajęła mi jakieś 3-4 miesiące. Automat uczy człowieka z 20-letnim stażem, że trzeba jeździć środkiem pasa ruchu. I w końcu nauczył. Jeżdżę tak, że ingeruje bardzo sporadycznie. I działa - po puszczeniu kierownicy potrafi płynnie przejechać zakręt. A dlaczego postanowiłem się z nim pomęczyć - bo w mojej okolicy zdarzył się wypadek w którym zginęło 5 osób - koleś najprawdopodobniej zasłabł/zasnął i na łuku drogi zaliczył czołówkę z ciężarówką. Widziane na żywo działa na wyobraźnię na tyle, że jeżdżę z aktywnym - niech czuwa.
wkurza cię line-asist? przejedź się nowym japońcem albo koreańcem. nie pamiętam już który dokładnie, ale ma domyślnie włączone powiadomienie dźwiękowe o przekroczeniu dozwolonej prędkości i trzeba głęboko grzebać w menu, żeby to wyłączyć. za każdym razem.
Infotainmenty - w każdej marce mają swoje + i -. trzeba posiedzieć, poklikać zobaczy co komu pasuje. mi w cuprze brakuje np. night panelu. też chwila moment, żeby taką funkcjonalność zrobić.
Kolega Imć przymierzał się do Formentora PHEV?
 
- jaki problem zapamiętać ustawienia fotela w komplecie z kluczykiem ? podchodzi moja żona ze swoim otwiera i fotel od razu ma ustawiony pod siebie, podchodzę ja z kluczykiem nr 2 i tak samo.
- jaki problem zapamiętać ustawienia obu ekranów w powiązaniu z profilem i automatycznie przełączyć profil gdy wykryje telefon. Np. żona ma Iphone, ja Note - przełączanie profilu powinno być automatyczne

No tak, odwieczny problem. To w bardziej przyziemnej marce masz profil i podłączasz pod niego wszystko: główny ekran, ekran multimediów (ustawienia widgetów etc), fotel (masaż, ustawienia, whatnot), lusterka, opcje opuszczania lusterek przy wstecznym, wspomagacze prowadzenia, ustawienia zawieszenia i tak dalej.

to co wymieniłem to pewnie jeden dzień pracy ogarniętego informatyka

Kiedyś chciałem się zainteresować kto tak naprawdę pisze AR oprogramowanie do tych infotainmentów. Ale boje się, że się dowiem, że robią to na jakiś strasznych gotowcach przerabianych przez hinduskiego studenta.

Z doświadczenia wiem, że line asist to bardzo wkurzająca sprawa - na początku. I praktycznie w każdym nowym aucie jest z automatu aktywny po włączeniu silnika.

W moim rodzinnym zakupie z grudnia 2021 jak wyłączyłem to jest wyłączone. Mogę włączyć przyciskiem na kierownicy, ale domyślnie jest wyłączone.


Jeżdżę tak, że ingeruje bardzo sporadycznie.

Dla mnie koncepcja zabierania mi kontroli na kierownicą przez oprogramowanie jest deal breakerem. O ile jako tak zniosłem FCW w Giulii które ustawione na minimalną odległość przestało widzieć duchy, to sterowanie jak i jazda autonomiczna są nie dla mnie.

Widziane na żywo działa na wyobraźnię na tyle, że jeżdżę z aktywnym - niech czuwa.

A ja bym jednak wolał mieć opcję on/off i to ja decyduję czy ma być on czy off. Nie lubię gdy samochód mi mówi co jest dla mnie lepsze...


wkurza cię line-asist? przejedź się nowym japońcem albo koreańcem. nie pamiętam już który dokładnie, ale ma domyślnie włączone powiadomienie dźwiękowe o przekroczeniu dozwolonej prędkości i trzeba głęboko grzebać w menu, żeby to wyłączyć. za każdym razem.

Nie kupiłbym.

Kolega Imć przymierzał się do Formentora PHEV?

Nie, bo wszystkie Skodopochodne i BMW są u mnie na czarnej liście. Skodopochodne za to, że kiedyś popełniłem błąd zakupu, potem odkryłem jaki to bubel a ponad to ma silnik EA189 i że importer ma mnie w dupie, mimo, że wysyła mi listem, że chcę bym odzyskał zaufanie do marki. Błogosławiłem dzień sprzedaży. Podwójnie, bo tego samego dnia co sprzedałem to barachło, zamówiłem Giulię do produkcji. A BMW to tak jak nie słucham disko polo, nie leży mi.
Ale jak będę gdzieś w okolicy Seata/Cupra/czyjaktosięnazywa to może podejdę. Nie oczekuję wiele, ale zobaczę na opcje najmu, bo posiadać Skodopochodnych już nie zamierzam.
 
żeby nie było, że nie wiem o czym rozmawiam - zapisałem się na jazdą testową Tonale PHEV i dla porównania Formentorem PHEV. Cupra niestety tylko 204KM w mojej okolicy do objechania. mam nadzieję, że trafię z pogodą w deszcz, bo interesuje mnie zwłaszcza jak te auta zachowują sie przy dopinaniu napędu.
 
Pojeździłem. bez sensu, ale fajne. będę miał chwilę i porównanie z konkurencji, to napisze więcej.

Ależ to auto ma nadwagę... silnik 1,3 w trybie ładowania ledwo zipie. Nie dość, że auto prawie 2 tony (z kierowcą i pasażerem), to włączenie ładowania - jakby mu przyczepę zapiąć. Więc sens ładowania tylko ze ściany, ewentualnie odzysk z hamowania. Faktycznie, scenariusz wyczerpania baterii do końca jest bardzo mało prawdopodobny. Trzeba mieć prawie pustą baterię i to auto z 15 minut porządnie celowo męczyć.
Bardzo sprawnie startuje ze świateł i jest elastyczne w zakresie do ~160km/h. I to tyle z jego cech "sportowych". No dobra - są łopatki i układ kierowniczy jak na Alfę przystało. W zakrętach to auto się męczy i mnie też. Testowałem na rondzie prędkość ~50km/h (szybkie prawo/lewo/prawo) oraz na łącznicach autostrady - bardzo czuć masę. Opony mają w takich warunkach bardzo ciężkie życie i ledwie dają radę przy tej masie auta. Ma tendencję do wypłużania przodem i elektronika w bardzo nieprzyjemny, gwałtowny sposób dopina tył i koryguje tor jazdy (sądzę, że jest to do skorygowania poprawiając soft auta). ewentualnie przed zamiarem szybiego pokonania zakrętu trzeba się obligatoryjnie w tryb D przestawić. Podobnego efektu nie udało mi się spowodować w Cuprze Formentor PHEV. Po prostu elektryk jest dopinany płynnie, a nie nagle (moc silnika EV w obu bardzo podobna). Cupra jest ~150kg lżejsza, ma mniejszy zasięg i tylko 204KM, a w subiektywnych odczuciach jest tylko trochę wolniejsza. W sensie, że patrząc na suche dane techniczne spodziewałem się większej różnicy. W zakrętach też czuć wagę ale nie aż tak jak w Tonale. Tonale tylko trochę szybsza, a aż 50tys droższa..

Generalnie przekonałem się do PHEV - w sensie jest to jakaś alternatywa i nie jestem już tak 100% na nie. Ale nie bardzo mogę znaleźć sens dla 280KM w tym aucie i tej konfiguracji. Moim zdaniem lepiej Stellantis zrobiłby, gdyby wsadził słabszy PHEV o mocy 200-220KM i tylko trochę droższy od MHEV, a nie robili przepaści cenowej. Na top zostawił jakąś wersję a'la QV np. 2.0 lub 2.0MHEV, co do Maserati wkładają. Byłaby lżejsza, mocniejsza, zwinna i szybka.

Stelvio, czy Formentor VZ w podobnej masie, mocy i pieniądzach to jest baletnica przy słoniu. Te rondo i zakręty co tymi PHEV jechałem na limicie przyczepności Fermentorem robię z 10km szybciej i jeszcze jest zapas. Stelvio, czy Gulia jeszcze szybciej i z większym funem pokonają te zakręty, czy rondo.
Podsumowując - PHEV o mocy ~200KM spokojnie wystarcza. Jeśli kogoś sportowe ambicje zaspokaja szybki start spod świateł, nie chce zamulać w mieście, a jednocześnie ceni sobie ekonomię użytkowania - tak. PHEV to jest auto dla niego.

ps. jakby ktoś się przymierzał do PHEV - moim zdaniem: jeśli to wasz pierwszy PHEV - godzinna jazda testowa to zdecydowanie za mało, żeby poznać auto i chociaż pobieżnie ogarnąć zarządzanie napędem i ogarnąć różnice między rozwiązaniami różnych producentów.
 
Ostatnia edycja:
wydaje mi się że tryb i A i N są tylko do jazdy miejskiej - więc dołączanie napędu ma mniejsze znaczenie.
Natomiast każda trasa to po prostu obowiązkowo włączony D. No chyba że mamy tempomacik na 125 gdzieś w AT i chcemy przez 40 km przyoszczędzić na paliwie bo baterie na full - wtedy A na jakiś czas.
 
Pojeździłem. bez sensu, ale fajne. będę miał chwilę i porównanie z konkurencji, to napisze więcej.

Nie zgodzę się z tym układem kierowniczym, może to kwestia mojego egzemplarza, ale jest lekko gumowy i średnio precyzyjny. Jak na Alfę. Bo w porównaniu do Szkodopochodnych to może być mistrz.

Po reserczu rynku PHEV już skreśliłem, będzie BEV. Bo do jazdy w trasy mam rodzinnego diesla z Euro6-d, 710l bagażnikiem i niecałe 6l spalania. Do tego EV długo nie będą miały podejścia.
 
Nie zgodzę się z tym układem kierowniczym, może to kwestia mojego egzemplarza, ale jest lekko gumowy i średnio precyzyjny. Jak na Alfę. Bo w porównaniu do Szkodopochodnych to może być mistrz.
Ja określiłbym to jako zbyt mocno działające wspomaganie/zbyt lekko chodząca kierownica. Ponieważ w Cuprze jest tak samo, to już się do tego przyzwyczaiłem i jak wsiadam do starszego auta to tam kierownica chodzi za ciężko (chociaż jak zaczynałem jeździć Cuprą też mi to przeszkadzało). Ale układ jest precyzyjny i nie izoluje od odczuć z kół.

Dla rodziny, która nie potrzebuje 2 aut, która robi mało kilometrów rocznie -trzymanie 2 aut jest trochę na wyrost (to mój przypadek). I dla takich ludzi PHEV jest jakąś opcją. Ja jeszcze zostałem przy czystej benzynie, bo uznałem, że oszczędności z zakupu PHEV nastąpią w bliżej nieokreślonej przyszłości tj. prędzej sprzedam auto, niż zacznę oszczędzać (druga sprawa, że kwestie ekonomiczne nie miały priorytetu). Ale sama konstrukcja jest ciekawa, warta rozważania i dokładnego przeliczenia za i przeciw w excelu.
 
Ostatnia edycja:
Dla rodziny, która nie potrzebuje 2 aut, która robi mało kilometrów rocznie -trzymanie 2 aut jest trochę na wyrost (to mój przypadek).

Każdy ocenia indywidualnie. Ja lubię specjalizacje, auto do wszystkiego jest do niczego. Rodzinny ma mieć duży bagażnik i mocny silnik, ale tym nie będę jeździł sam dla zabawy. Giulia ma najmniejszy sens ale uwielbiam nią jeździć i nie planuję jej sprzedać :cool:
 
Generalnie przekonałem się do PHEV - w sensie jest to jakaś alternatywa i nie jestem już tak 100% na nie. Ale nie bardzo mogę znaleźć sens dla 280KM w tym aucie i tej konfiguracji. Moim zdaniem lepiej Stellantis zrobiłby, gdyby wsadził słabszy PHEV o mocy 200-220KM i tylko trochę droższy od MHEV, a nie robili przepaści cenowej.
Fajnie, że się przekonałeś ale nie napisałeś dlaczego. Wyżej piszesz właściwie tylko o wadach tego napędu.
Słabszego Pheva nie zrobili, bo koszty produkcji zbliżone a zysk dużo mniejszy. A Alfa musi teraz na siebie zarabiać.
Oczywiście wadą Pheva jest większa masa ale w podniesionym samochodzie jest to do przełknięcia. W Giulii taki napęd byłby bez sensu.
Na top zostawił jakąś wersję a'la QV np. 2.0 lub 2.0MHEV, co do Maserati wkładają. Byłaby lżejsza, mocniejsza, zwinna i szybka.

Mają już taką Tonale w produkcji a nazywa się Dodge Hornet. Ma 2 litrowy silnik z miękką hybrydą. Wystarczy podnieść moc do poziomu z Maserati (330KM) i do przodu. Koszt wprowadzenia takiej wersji jest praktycznie żaden a Alfa i tak się na to nie decyduje. Totalnie nie zrozumiałe w marce premium, być może zapowiedź łagodnych norm Euro 7 zmieni ich podejście.
 
Fajnie, że się przekonałeś ale nie napisałeś dlaczego. Wyżej piszesz właściwie tylko o wadach tego napędu.
Miałem zamiar sprawdzić jak się te auta sprawdzają w zakrętach. I sprawdzają się tak sobie, żeby nie powiedzieć słabo (zwłaszcza 2-tonowe Tonale). Więc ich zacięcie sportowe ogranicza się do szybkiej jazdy na wprost. Odnośnie gwałtownego dopinania napędu - czy to wada? Bardziej cecha - wg mnie do skorygowania soft auta. Pewnie 90% użytkowników Tonale PHEV nigdy nie pojedzie zakrętu na tyle szybko, żeby ten efekt wywołać - ale jak już ktoś nieświadomie tak zrobi - może się nieprzyjemnie zdziwić. Poza tym PHEV do normalnej jazdy są całkiem spoko.
I tu nasuwa się pytanie po co w takim razie 280KM do czegoś takiego, skoro np taka Cupra PHEV ma tylko 204KM i jest 150kg lżejsza, 50tys tańsza i robi mniej więcej to samo, ale za to ma połowę zasięgu EV. Generalnie jest dużo PHEV-ów z mocą ponad 200KM i ceną w okolicach 200tysięcy. I o ile Tonale robi wrażenie wykonaniem wnętrza jeśli weźmiemy do porównania Tonale MHEV za 150tys i np. Hyundaia Tucsona za 150tys. To w przedziale 250-300tys, gdzie Tonale ma dokładnie samo wnętrze - to sorry, za te pieniądze konkurencja jest inna i oczekiwania inne.
 
Ostatnia edycja:
Amortyzatory
Powrót
Góra