Jejas
Nowy
- Rejestracja
- Lis 29, 2012
- Postów
- 11
- Auto
- ar156 1.9 JTD
Witam Was koledzy !
Niestety muszę zacząć swoją przygodę z forum od problemu, dość często się pojawiającego, choć nie do końca rozwiązanego. Może któryś z Was mnie naprowadzi. Otóż:
- Kupiłem alfe z uszkodzonym termostatem, wskaźnik na desce pokazywał 55stopni, stwierdziłem że przy wymianie rozrządu, pompy i świec wymienię od razu ten walnięty termostat. Mechanik zrobił wszystko jak należy, świece już nie migają, rozrząd wymieniony - szczęśliwy wyjeżdżam z warsztatu, sprawdzam czy temp. ok i faktycznie zaczęła się nagrzewać do 70stopni i więcej. Mówię sobie - jadę ! Po 5km patrzę na temp. a tu 110stopni, mówie - co jest !? Już pierwsza myśl żeby zawrócić i wracać, po chwili temp. doszła do 130stopni (byłem już w drodze powrotnej do mechanika). O dziwo, czerwona lampka przy temp. się nie zapaliła. Podjeżdżam, otwieram klapę i nic, żadnego dymu, płyn od chłodnicy wcale nie wyglądał na gotujący się. Mechanik stwierdził że nie kręci się wentylator i faktycznie, zaczął się kręcić dopiero kiedy odpięto czujnik od termostatu. Pomyśleli że trzeba wymienić czujnik. Czujnik wymieniony, temperatura dalej wkręca się bardzo wysoko. Zostawiłem dzisiaj auto w celu wymiany na inny termostat, w celu wyeliminowania jego wady. Termostat marki Wahler. Pomyślałem, że jeśli będzie ten sam efekt to każe wsadzić swój stary i podjadę do jakiegoś innego, bardziej profesjonalnego warsztatu.
Czego to może być wina ? Jeśli drugi termostat będzie walnięty, to chciałbym móc od czegoś zacząć poszukiwania...
. Chłodnica ? Pompa wody działa poprawnie... Jakieś wskazówki ? Chciałbym, żeby się okazało że to błahostka, lub po prostu ten wsadzony termostat źle działał, choć szansa na to raczej nikła... No chyba że pomylili termostaty... ?
Dodam, że przewody wychodzące z termostatu są ciepłe, te wychodzące z chłodnicy zimne. Jak mi jeszcze jakiś istotny fakt przyjdzie do głowy to napiszę. Pozdrawiam !
Niestety muszę zacząć swoją przygodę z forum od problemu, dość często się pojawiającego, choć nie do końca rozwiązanego. Może któryś z Was mnie naprowadzi. Otóż:
- Kupiłem alfe z uszkodzonym termostatem, wskaźnik na desce pokazywał 55stopni, stwierdziłem że przy wymianie rozrządu, pompy i świec wymienię od razu ten walnięty termostat. Mechanik zrobił wszystko jak należy, świece już nie migają, rozrząd wymieniony - szczęśliwy wyjeżdżam z warsztatu, sprawdzam czy temp. ok i faktycznie zaczęła się nagrzewać do 70stopni i więcej. Mówię sobie - jadę ! Po 5km patrzę na temp. a tu 110stopni, mówie - co jest !? Już pierwsza myśl żeby zawrócić i wracać, po chwili temp. doszła do 130stopni (byłem już w drodze powrotnej do mechanika). O dziwo, czerwona lampka przy temp. się nie zapaliła. Podjeżdżam, otwieram klapę i nic, żadnego dymu, płyn od chłodnicy wcale nie wyglądał na gotujący się. Mechanik stwierdził że nie kręci się wentylator i faktycznie, zaczął się kręcić dopiero kiedy odpięto czujnik od termostatu. Pomyśleli że trzeba wymienić czujnik. Czujnik wymieniony, temperatura dalej wkręca się bardzo wysoko. Zostawiłem dzisiaj auto w celu wymiany na inny termostat, w celu wyeliminowania jego wady. Termostat marki Wahler. Pomyślałem, że jeśli będzie ten sam efekt to każe wsadzić swój stary i podjadę do jakiegoś innego, bardziej profesjonalnego warsztatu.
Czego to może być wina ? Jeśli drugi termostat będzie walnięty, to chciałbym móc od czegoś zacząć poszukiwania...
Dodam, że przewody wychodzące z termostatu są ciepłe, te wychodzące z chłodnicy zimne. Jak mi jeszcze jakiś istotny fakt przyjdzie do głowy to napiszę. Pozdrawiam !
