Sorry, że tak długo bez odpowiedzi, ale wolałem być pewny zanim napiszę relację. Szuranie w skrzyni ustąpiło.
Szuranie u mnie zaczęło występować na początku ubiegłej zimy. Zawsze zaczynało się po 2 km od ruszenia i ustępowało kiedy silnik był prawie nagrzany (około 70-80 stopni). Z biegiem dni i tygodni szuranie ani się nie nasilało, ani nie słabło.
Długo to trwało, ale po zdiagnozowaniu że jest to jednak skrzynia zaczęliśmy szukać przyczyny. W internetach pisali, że to olej, ale trochę nie dowierzaliśmy. Skrzynia została oddana do serwisu Fiata gdzie ją rozebrali i stwierdzili, że wygląda praktycznie jak nówka. Wymieniliśmy synchronizator biegu 3/4 (trójka ciężej wchodziła) oraz jedno łożysko, które zostało uszkodzone podczas rozbierania (1000zł niepotrzebnie wydany).
Zamontowaliśmy skrzynię i zalaliśmy olejem FUCHS TITAN SINTOPOID FE 75W85. Długo zastanawialiśmy się ile wlać ponieważ producent podaje 2,1L a wg. wielu osób jest to zdecydowanie za mało. Wlaliśmy więc 2,5L.
Nie była to już zima więc test mógł być nie do końca skuteczny, ale szuranie nadal występowało, o takim samym nasileniu. Temperatura na dworze była równa 12 stopniom. Sprawdziłem jednak, że szuranie zaczyna się nieco później bo około 2,7km od ruszenia. Dolaliśmy 0,15L oleju co łącznie stanowiło poziom 2,65L oleju w skrzyni. Podczas jazdy testowej przy temperaturze 10 stopni już mi się japa cieszyła kiedy nagle po 3,6km szuranie wróciło. To i tak sukces. Dolaliśmy więc oleju do poziomu 2,8L. Dzisiaj jechałem i szurania nie było. Temperatura rano około 12 stopni.
Zobaczymy co będzie dalej i przy większych mrozach. Na pewno jednak prawdą jest, że stosowany fabryczny olej i jego ilość to błąd i nie należy temu ufać oraz to, że winą szurania jest właśnie olej. Według informacji z internetu, które poniekąd potwierdziły mi się, oleju powinno wlewać się 2,8L do suchej skrzyni. Natomiast podczas wymiany zostaje 200 ml oleju więc dolewamy 2,6L.
Pozdro