Szukam pomocy dla mojej GTV6

  • Autor wątku Autor wątku Wucio
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia

Wucio

Nowy
Rejestracja
Sty 8, 2009
Postów
120
Lokalizacja
Łódź
Auto
Alfa Romeo GTV6 2,5 - 158KM, 1983r
Witam Szanownie Zgromadzonych

Post będzie utrzymany w rozpaczliwym tonie - osoby o słabych nerwach czytają na własną odpowiedzialność:)

Moja GTV6 jest już ze mną blisko 5 lat - z uśmiechem na twarzy jechałem po nią blisko 1000km w głąb Niemiec - a już na skrzydłach nią wracałem ( wg. GPS 196kmh na niemieckich autostradach ).

Niestety z perspektywy czasu były to moje jedyne radosne chwile z tym autem.

Powinienem był - cieszyć się autem, jeździć i odłożyć kasę na jedno wielkie odrestaurowanie auta w profesjonalnym zakładzie renowacji.

Niestety, zacząłem robić różne rzeczy etapami - jak się trochę gotówki uzbierało. I to był błąd - niestety przez tak długi okres czasu nie udało mi się trafić na mechanika, który z uśmiechem na ustach zrobiłby coś przy aucie. Przerobiłem wiele zakładów w Łodzi i nie tylko ( słynni podobno Kotowicz z Poznania - nie opiszę tej historii ) i za każdym razem 5 rzeczy zrobionych, z czego 3 dobrze a na dokładkę 3 kolejne spie...

Można oczywiście zapytać - przecież takie auto kupuje ktoś, kto więcej zrobi przy nim sam a nie zleci prace mechanikom, którzy tylko w celu naciągnięcia klientów mówią " Nooo Panie kiedyś to były samochody nie to, co teraz " a jak widzą moją GTV6 to stwierdzają - " Panie - coś Pan to się nie da - ja wolę wymienić innemu tarcze i klocki albo rozrząd i zgarnąć szybką łatwą kasę ". Do tego zazwyczaj byłem traktowany na zasadzie " No skoro posiada auto do zabawy to pewnie ze 3x w Lotto wygrał, więc oferty cenowe najczęściej były zabójcze.

Zgadzam się, że najlepiej było zakasać rękawy i wziąć się do roboty, ale życie różnie nam się układa i często nasze plany weryfikuje - i z wielu względów nie było przede wszystkim czasu a jak już się trochę luzowało to nie było sił lub weny a czasem po prostu zaplecza, narzędzi lub umiejętności i doświadczenia.

Szukam więc po raz już chyba ostatni jakiegoś porządnego mechanika - może nie koniecznie zakładu szukającego tylko $$$ - tylko mechanika, który po godzinach lubi pogrzebać i przy okazji zarobić. Najlepiej z okolic Łodzi lub niedaleko Łodzi ( niestety auto będę musiał zlawetować do miejsca naprawy ). Ale takiego, którego osoba polecająca jest pewna w 200% że zajmie się 30 letnim autem z należytą czułością ( nie mechanika, który od 2 lat naprawia Yarisa żony i fajnie sobie radzi a do tego wydaje się miły ). Zresztą, co będę tłumaczył - sami macie auta bez 7 calowych dotykowych nawigacji i automatycznych 8 strefowych klimatyzacji.

Jeśli ktoś ma jakieś namiary na kogoś godnego polecenia - dajcie znać.

Z góry dziękuję

Pozdrawiam
 
Tak Ci ją zepsuli, że już nie jeździ?
Wysyłałbym zgłoszenie do "kup i zrób".
 
Ja mam jednego mechanika.
Jest osobą której ojciec prowadził warsztat od czasów gdy mnie na świecie nie było. On sam za młodu uczył się mechaniki w Austrii niejednokrotnie pracując przy transaxle Alfy jak i starszych modelach.
Przez kilka lat prowadził zakład robiący rozrządy wahacze itp w zwykłych autach a po godzinach dłubał swoje i swojego brata klasyki z lat 50tych, 70tych ( choć głównie francuskie i niemieckie ).
Od pewnego czasu zmienił jednak preferencje i zajął się jak to nazywa prawdziwymi autami. Choć na jednym z kanałów zawsze stoi jakieś współczesne auto w którym jest wykonywana szybka naprawa ( czy to diagnostyka ) to na pozostałych podnośnikach stoją zawsze klasyki. Odwiedzam czasem to miejsce by móc pooglądać np głowice Ferrarri czy innych nietypowych aut.
Przy tym wszystkim człowiek ma cierliwość i mnóstwo znajomości jeśli chodzi o części. Jak przyprowadzisz mu auto z jednym mankamentem on przejrzy Ci całe auto i powie co i jak.
Ceny no zależy wiadomo dla kogo. Wiem, że serwisuje jedną bardzo dużą kolekcję aut zabytkowych wykonując pełen serwis jak i kompleksową renowację aut. Wtedy ceny są raczej zaporowe. Ja jednak serwisując tam wszystkie auta od ponad 10 lat nie płacę zbyt dużo nawet gdy auto musiało postać na warsztacie ponad miesiąc bo szukałem tańszego dostępu do części :)
Jest to jedyna osoba której bez zastanowienia jestem w stanie dać kluczyki do swojej Alfy w momencie gdy dana czynność przekracza moje możliwości.
Dla Ciebie jeden minus to, że są to moje okolice ( Puław ) więc troszkę drogi masz do przebycia.
Warsztat ten swojej strony nie posiada jednak jeśli Jesteś zainteresowany to śmiało dzwoń może się dogadamy?

PS Właśnie nawinął mi się dobry film z GTV6 w roli głównej z jeszcze lepszym przekazem na koniec :)

http://www.youtube.com/watch?v=bVwKV24bYPo
 
Ostatnia edycja:
tomi - myślałem kiedyś o tym ale nigdy nie mogłem trafić na okres zapisów do kolejnej edycji

QBA - na PW wysłałem listę rzeczy do zrobienia - ponieważ auto do celu musi dojechać na lawecie - wycenę muszę mieć z góry

Stefan - od końca - filmik rewelacyjny. To jest właśnie historia jak Wucio kupił GTV6. Tylko że mi życie nakręciło część 2 :( słuchaj z tym warsztatem - brzmi jak ideał - pytanie czy chciałbym się zająć moją i w jakiej cenie. Wysłałem listę rzeczy na PW - jeśli to nie problem zapytaj w wolnej chwili u swojego magika.

Ja jeszcze u siebie też zarzuciłem temat w 3 miejsca - jak nic nie wypali to podpalę w lesie i będę miał spokój
 
hmm, wydaje mi sie ze italperformance z torunia ogarnia temat. Oni lubia takie dziwne rzeczy robic :P http://ital-performance.pl/

- - - Updated - - -

no i jeszcze twardowski w wawie ogarnie temat ale ceny pewnie beda malo atrakcyjne :( http://www.twardowski.pl/
 
Wucio czytając twój temat, przypomina się mi historia z moim Sprintem, nikt nie chciał go ruszyć bo każdy wolał szybką robotę, zwiedził parę warsztatów zanim natrafił na ten jedyny. Trzymam kciuki że się nie poddasz i GTV6 trafi w dobre ręce. Znam warsztat który wszystko ogarnia, blacharkę i całą resztę dosłownie pod klucz jednak ich warsztat mieści się w Gdańsku.
 
No i dojechała na miejsce - teraz wszystko w rękach Marcina ( a ja już zaczynam brać leki na serce żeby być gotowym jak zadzwoni z kosztorysem ).
 

Załączniki

  • zdjecie 1 (1).jpg
    zdjecie 1 (1).jpg
    82.9 KB · Wyświetleń: 236
  • zdjecie 2.jpg
    zdjecie 2.jpg
    135.3 KB · Wyświetleń: 232
Nie oglądaj tylko zakasaj rękawy i pomóż składać :) albo jakieś wiadro części podrzuć :)
 
Dzisiaj mój szczęśliwy dzień, dzisiaj mój szczęśliwy dzień bo odebrać Alfę jadę se.... ( no dobra więcej nie będę rymował bo cienki w tym jestem ). :)
 
No i jest już w Łodzi. Ja osobiście podpisuję się całym sobą pod stwierdzeniem że Marcin Fedder Mistrzem jest i tyle. Wielkie dzięki Mistrzu.

Dzięki również Pietereq za wsparcie i pomoc.

Dziękuję również pozostałym forumowiczom.

Kurcze wyszło jakbym Oskara odbierał :)

Alfa już w ciepłym garażu odpoczywa po podróży.

Vaselinho - jutro jadę do tłumikarzy i do tapicera - jeśli u któregoś auto zostawię to musisz jeszcze zaczekać. Jeśli nie będą mieli terminów i auto będzie w moich rękach - w weekend możemy się łapać.
 
Wucio - jeśli potrzebujesz tapicera to napisz na pw. z tego co wiem to znajomy ma kogoś dobrego na miejscu :)
 
Dzięki, ale już miałem ugadanego człowieka. Wydaje się, że będzie na cacy.

Tylko z wydechem się nie wstrzeliłem i nie zrobili mi wyceny bo straszny kocioł mieli. Jednak chwilę porozmawiałem i mi się marzył lekko mruczący wydech tak żeby V6 tak trochę amerykańskie V8 udawało, ale człowiek od tłumików powiedział że mruczące puchy mają do 150KM i na mojej Alfie to będzie ryczało a nie mruczało.

Macie jakieś wskazówki jak uzyskać efekt miłego bulgoczącego mruczenia ?
 
Amortyzatory
Powrót
Góra