SZOK! Kierwonica się zablokowała

  • Autor wątku Autor wątku Wojtek Kotas
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
W

Wojtek Kotas

Guest
Wyjeżdżając z parkingu moją 155 nie mogłem odkręcić kierownicy. Chwyciła blokada na zapalonym silniku i z kluczykiem w stacyjce!!!

Czasami pomykam moją Alfą tak jak ją zaprojektowano (np pusta autostrada, albo pusta superkreta droga przez las), dlatego dziś niemal osiwiałem. Jak to w ogóle jest możliwe, że ten element się zepsuł?

Dodam, że nic nie wskazywało na tę awarię, spokojnie toczyłem się przed nią poniżej 50 kmh, teren zabudowany, zjeżdżam na parking, tylko wcześniej jedno puste rondo przejechałem szybciej... i tyle. Nic nigdy nie chrobotało, zawsze wszystko wydawało się ok.

Aż myślałem, że ktoś się włamywał do naszej belli, ale zamki były zmaknięte. Musiało to się stać samo z siebie.

Jak to naprawić? Dodam, że blokade w stresie wyłamałem i teraz jak skręcam w prawo to tak terkocze. Dojechałem do domu maks 30 kmh w stresie, żeby znów nie chwyciło.

Czy da się to ustrojstwo całkiem zdemontować? Nie chcę kolejnej, nawet z ASO za "miliony". Choć jestem wierzący, cenię sobie życie doczesne :-) No i żony nie chcę narażać.

BTW Co za durny patent. Nie chodzę na siłownie a wyłamałem to może w stresie, ale bez jakiegoś dużego wysiłku. A taka impreza nawet przy 50 kmh może zabić.

Za wszelkie info z góry dziękuję, mam nadzieję że też jakoś Was ostrzegłem - tylko cóż zmienia świadomość takiej awarii? Nic jej nie zwiastuje, trzeba by jechać non stop 10 kmh, żeby być bezpiecznym :-)
 
O ku...wa to niezły wstrzyk miałeś, niejeden by sie zakręcił ze strachu. Mój ojciec miał podobnie w Temprze, tyle ze jemu nie odblokowało sie po włożeniu kluczyka, no i się skończyło wymianą blokad na kolumnie kierownicy (czy czymś takim), co ciekawe stało się to w 2 miesiącu użytkowania nowego samochodu. Może wada jakiejś serii kolumn. ;//
 
Wojtek Kotas napisał:
Wyjeżdżając z parkingu moją 155 nie mogłem odkręcić kierownicy. Chwyciła blokada na zapalonym silniku i z kluczykiem w stacyjce!!!

:shock: :shock: :shock: :shock: :shock: :shock: :shock: :shock: :shock: :shock: :shock:

Musiales czyms niezle podpasc swojej ślicznotce ( albo zonie ;) )
 
O kurcze :shock: .
Od zawsze sie zastanawialem o idiotyzmie takich blokad, ktore przeciez i tak latwo zerwac, ale zeby sie samo blokowalo? :shock: , jestem w szoku. Juz mysle o demontazu.

Pozdrawiam
 
nie mogę uwierzyć że podczas jazdy to się stało :shock:
 
Powinieneś od producenta żądać odszkodowanie za stres jaki przeżyłeś. Myślę że wypłacili by pieniądze aby to zatuszować bo to nie do pomyślenia.
A poważnie to nigdy nie słyszałem o takim przypadku.
 
tomkap napisał:
Powinieneś od producenta żądać odszkodowanie za stres jaki przeżyłeś. Myślę że wypłacili by pieniądze aby to zatuszować bo to nie do pomyślenia.
A poważnie to nigdy nie słyszałem o takim przypadku.

Samochod ma 12 lat, niemniej to powinno byc konstrukcyjnie niemozliwe, taka awaria.

Wlasnie szukam w manualu jak do tego sie dobrac.
 
Co z tego że 12 lat. Szaraga dobre imię marki Alfa Romeo taką awarią.
Oczywiście żartowałem:)
Ciekawe co mogło być przyczyną.
 
UPDATE:

Po rozebraniu tych plastików - górnego i dolnego, nie bardzo widzę, jakby się dobrać do tej blokady, której jednak nie wyłamałem, bo znów chwyta i za żadne skarby nie mogę jej obrócić.

Jutro oddam Alfę jednak do mechaników. Jakoś straciłem serce do mojej 155. Nigdy mnie nie zawiodła, dbam o nią, nie oszczędzam na niej, a tu tak bez powodu chciała zabić? A na poważnie, ktoś kto się podpisał na rysunku takiej części powinen odpowiedzieć karnie. Chyba, że to jakiś meganieprawdopodobny przypadek. Bo nigdy o czymś takim nie słyszałem. Ale też taka awaria zabiera zapewne jedynych świadków do grobu.

Pozdrawiam
 
Może Twoja Alfa jest jak Christine z filmu :mrgreen:
 
mogę dodać tylko od siebie że są setki innych elementów które w przypadku awarii prowadzą do b niebezpiecznych sytuacji... słyszałęm kiedyś że ludzie w takiej sytuacji dostają nadludzkiej siły i czasami potrafią zerwać blokadę.... często jest to jednak błąd ludzki (coś niedokręcone, nieprawidłowo wykonana naprawa po włamaniu lub z jakiegoś innego powodu było grzebane przy stacyjce)... jednak nie ma co się zniechęcać to jest auto i wsiadając za kółko trzeba się liczyc z tym że coś może się popsuć ....
 
Wojtku napisz czy dało się to zdemontować??
Najchętniej tak bym zrobił.
Troszkę mnie to przeraziło bo małe dziecko wożę.
 
Moim zdanie coś tam było kombinowane.Kto widział taką blokadę i wie jak to działa to potwierdzi ze to jest niemożliwe zeby ci sie tak stało.Napisz co było przyczyną i czy stacyjka była demontowana juz wczesniej-jest ona przykręcona srubami samozryywalnymi.
 
Zweryfikuj dokladnie sytuacje, niech to obejrzy rzeczoznawca i sprawe skieruj do Włoch.

Jeszcze sie okaze ze 8c w ramach rekompensaty dostaniesz :wink:

Pozdrawiam
 
Zdemontowanie blokady udalo sie, kosztowalo mnie 250 zl. Moze to duzo, ale balem sie robic to sam, zeby wiecej nie zepsuc.

Dlaczego to sie blokowalo - nie mam pojecia. Pewnie stacyjka jest popsuta. Taniej wyszlo wyjecie blokady. Czuje sie z tym pewniej.

Dla zainteresowanych - zrobie fote tego ustroistwa. Nie wyglada na cos, co moze sie popsuc. Problem wynika na pewno ze stacyjki.

I na koniec. Samochod kupilem z Wloch. Istnieje szansa, ze mial za soba probe kradziezy i wyszlo to dopiero teraz.

BTW ciesze sie, ze moge pomykac galopem bez obawy o zablokowanie kierownicy. Po tygodniu komunikacja miejska moja Alfa imponuje mi jak w dniu zaraz po kupnie :-)

Pozdrawiam
 
Amortyzatory
Powrót
Góra