herbig
Nowy
- Rejestracja
- Paź 9, 2010
- Postów
- 218
- Lokalizacja
- Wrocław
- Auto
- 166 2.4 20v, CLS 350 CDI, JEEP Grand 5.2, Q7
Ehh... Tego się nie spodziewałem, a może spodziewałem, ale broniłem się przed tym jak tylko mogłem. Po niedawnej sprzedaży mojej 166, którą miałem 12 lat zdałem sobie sprawę, bardzo ważną sprawę. Jaką ? Na półce muszą leżeć kluczyki od 166 - niby banał. Jednak sentyment utkwił mi w głowie i chyba już nigdy się go nie pozbędę... Niby mam jedną i to nie byle jaką, bo jest w pakiecie zendera, ale to wersja 10v - ja zawsze byłem fanem wersji 20 zaworowej chodź tak naprawdę jest to wersja mniej ekonomiczne uzasadniona. Nie ważne, ważna jest trochę większa moc wersji 20v i możliwość wgrania mapy na ponad 200 km, co czyni już przyjemną wartością dla sprawnego poruszania się tego autka. Poza tym chciałem wrócić do ryzykownego aisina, bo lubię dźwięk tego warkotu R5 przy połączeniu go z automatem, to po pierwsze. Po drugie jest wygodniej, chodź lubię również ręczną zmianę biegów. Tym bardziej jak skrzynia F40 jest w bdb stanie i słychać charakterystyczne kliknięcie podczas wbijania biegów (Tak było w mojej bordowe, którą sprzedałem z przebiegiem ponad 400 tys km). Mój egzemplarz to wersja TI, nie było ich nazbyt wiele, a nawet jak było to wiele ich nie zostało... Czerwone podświetlenie wnętrze jest spoko, jakbym jechał innym autem, albo dużo młodszym - to też jest spoko. Zielone wszędobylskie podświetlenie mi się obyło, jest zbyt pospolite - kojarzy mi się z z wschodnimi autami, daleko wschodnimi i to sprzed kilku dekad... W sumie pierwsze 166 już mają ich prawie dwie. Szczegół. Co kto lubi- ja wole czerwone. Nie ważne. Ogólnie jakby nie patrzeć to całe auto jest spoko, a kolor podświetlenia zawsze można zmienić. Chodź swoją drogą 166 to już niby (dla wielu) Youngtimer, więc chyba nie wypada ingerować nazbyt wiele w wygląd wewnętrzny czy zewnętrzny. Każdy alfaholik wie, że "tuning" zewnętrzy to tylko "Zender", a co do wnętrza to nie wiem czy nawet "choinka" na lusterku nie będzie profanacją środka 166. To szczegół- kolejny. W tym temacie ważniejsze jest co innego. Moja nowa 166 w wersji TI 2.4 20v z 2004 roku Aisin z przebiegiem 370 tyś km. Kupując ją czułem się prawie jak 12 lat temu, kiedy kupiłem swoją pierwszą 166. Stała dokładnie na takich samych 18 calowych felgach. I po 12-stu latach wyglądała lepiej jak przy kupnie. Z tą będzie podobnie. Na początek kilka zdjęć przed zakupem jak i po.


















Ostatnia edycja:





