szarpanie/zryw przy ruszaniu selespeed

Rejestracja
Lut 25, 2013
Postów
8
Lokalizacja
Kolbuszowa
Auto
Alfa Romeo 156 TS SW Selespeed
Witam, na wstępie pozdrawiam wszystkich alfacholików. Mam jak mi się wydaje dość odosobniony problem z selespeedem. Posiadam Alfa Romeo 156 2.0 TS Selespeed 2000r.

Skrzynia i sprzęgło fajnie płynnie, bez żadnego zacinania się działa do czasu osiągnięcia wyższej temperatury. Sprawy które zwróciły moją uwagę to występujące czasem dość wysokie obroty na postoju. Silnik temperaturę ma wysoką właściwą (nawet po załączeniu się już wentylatora), obroty po

dodaniu gazu spadają powoli do jakichś 1250. Silnik odpala lekko bez problemu po niedługiej chwili można ruszyć bez wahania. Czasem przy zimnym silniku pojawia się coś podobnego jak te problemy z którymi piszę poniżej. Podobnego bo zrywu praktycznie brak, jedynie przy ruszaniu zasprzęglanie zaczyna się od takich jakby "prób" i po nieco bardziej zdecydowanym dodaniu gazu zadziała płynnie i jazda. Błędów jeśli chodzi o marchewę nie było i odpukać brak.
Co do samej skrzyni odcinek typu 35km w temperaturze powietrza min. 20 stopni jest wystarczający żeby zaczęło zrywać przy ruszaniu. Późniejsza jazda "po mieście" wzmaga efekt do pewnego stałego maximum i tak już w ruchu miejskim zostaje. Dzięki ruszaniu z ręcznego te szarpnięcia są nieco mniej odczuwalne i auto tak nie podskakuje ale to nie wyjście z sytuacji. Po wyjeździe z miasta po około 5-7 km problem się minimalizuje, ale w postoju równie szybko wraca. Efekt jest najbardziej odczuwalny przy ruszaniu, choć dalsze zmiany biegów nie przebiegają tak płynnie jak przy niższych temperaturach układu silnik/skrzynia lub krótszych odcinkach. Np. Jadąc na odcinku około 10-15 km redukcja w CITY jak i manualna przebiega dość krótko i jest płynnie zsynchronizowana z obrotami. Jadąc w momencie gdy szarpanie jest już mocne zmiany biegów 2-3-4-5 przebiegają w dość specyficzny sposób. Po wysprzęgleniu i zmianie biegu przez selespeeda, podnoszą się nieco obroty silnik powiedzmy ma zamiar przyspieszać/ma ciąg a sprzęgło jest jeszcze niezamknięte. W tym momencie zapsrzęgla i jest nieco po fakcie, bo choć na wyższych przełożeniach moc rozkłada się nieco inaczej i nie szarpie tak mocno jak na 1, płynnie to nie jest. Wycieków czy tego typu zmian nie zaobserwowałem. Pompa pracuje równo miarowo i dość krótko, mam jednak zastrzeżenia co do oleju w selespeed jest czerwony.

Prawdopodobnie ktoś wymienił go na jakiś 4matic czy coś w ten deseń, zastanawiam się czy jest znacząca różnica w oleju tego typu a tutelką. Nawet nie w kwestii wpływu na elementy uszczelniające, tylko czy ktoś nie zdecydował na to działanie bo wybierak zaczynał szwankować lub tracić ciśnienie a lepkość owego zamiennika spowodowała chwilową poprawę w działaniu. Jednak to bardziej moja obawa po zakupie alfy :) niż realna sytuacja.


Jeśli chodzi o przykład mogę przytoczyć moją ostatnią trasę do Rzeszowa, w mieście wyraźne szarpanie jednak po wyjechaniu troszkę przyspieszyłem. Bez city kręciłem na max i przy 7000 sama zmienia bieg na kolejny i tak poleciałem przez pewien leśny odcinek. Silnik pracował dość mocno jednak mimo tego układ schłodził się na tyle, że po przyjeździe na miejsce szarpania zero, 1 i R delikatne ruszanie na poziomym terenie bez problemu. Trzeba dodać, że zanim dojechałem było kilka zmian biegów, oraz same próby/zmiany biegów pod domem selespeed pracował i ciśnienie pompka utrzymywała raczej właściwe bo problemów żadnych. Pogadaliśmy trochę bo około 30 min wsiadam w auto start i już szarpanie zaczynało wychodzić na "wierzch". Wyraźnie temperatura działa na niekorzyść.

Mam jeszcze na uwadze temat wariatora zastanawiam się czy czasem się nie wiesza, bo przy przyspieszaniu jest 2-3 takie miejsca że ciąg wzrasta i przez chwilę maleje i później znów w górę. Czasem słychać charakterystyczny metaliczny (można powiedzieć coś jakby krótkie, metalowe o dużej twardości) dźwięk od silnika, jest tak przez pewien krótki czas w momencie przyspieszania. Jednak przy ruszaniu to nie powinno być problemem.



Jeśli chciało się komuś przeczytać opis :) mojego problemu i ma jakiś pomysł to proszę o pomoc.

Pozdrawiam lukas


 
Widzę, że masz podobny problem do mojego :) U mnie jak silnik pracuje równo to biegi wchodzą ładnie i rusza płynnie a jak silnik się zagrzeje, to szarpie. Jest to zrozumiałe, bo selespeed mierzy obroty między silnikiem a skrzynią i odpowiednio puszcza sprzęgło. Natomiast jak silnik chodzi nie równo, to się gubi i zmiany biegów, czy ruszanie jest miej precyzyjne. Tak więc pierwsze co trzeba zrobić, to wyleczyć Alfę ze skaczących obrotów. Tak przynajmniej mi się wydaje :) A odnośnie łapania wysokich obrotów, to podejrzewam zaworek na odmie, myślę, że w tym tygodniu to ogarnę i powiem jakie efekty. Natomiast co do oleju do selespeeda, to ja mam zalany Mobil ATF 320 dextron III jest czerwony i sprawuje się dobrze, ale ogólnie uwarza się, że powinien być tylko tutela speed cs.
 
hmm w takim układzie zakres poszukiwań nieco się poszerza ... problem z nierówną pracą występuje również przy zimnym silniku gdzie mocy praktycznie brak i chęci wejścia na obroty też są małe, ale po kilku minutach znacznie wzrastają :) W takim układzie trzeba odświeżyć wszystko to co już dawno nie było rozbierane i światła dziennego prawdopodobnie od nowości nie widziało. Pierwszy właściciel dbał o nią bardzo jednak kolejny jak się okazuje jedynie jeździł ... Teraz moja kolej na działanie, jak tylko zaobserwuję jakieś zmiany po czyszczeniu lub wymianie oleju na tutelke będę pisał. Dzięki za podpowiedzi będę działał na dniach z odmą.

pozdrowienia
 
Jak czytam co się dzieje z Twoim samochodem, to mam wrażenie, że mówimy o tym samym samochodzie :) U mnie też jak jest zimny to co prawda na wolnych obrotach chodzi w miarę równo, ale szarpie jak się odjeżdża i do 3 tyś brak mocy :) Tak więc odma do sprawdzenia, podejrzewam jeszcze przepływkę i piszemy co pomogło :)
 
U mnie puki co zmian nie widać, muszę złożyć do końca drugie auto to rozkręcę alfe bo czasu brak :) Taka ciekawostka i pytanie jak u Ciebie z uszczelkami na rancie wzdłuż dachu. Wiesz ta pierwsza która uszczelnia drzwi od lusterka po klapę bagażnika oczywiście jeśli masz sportwagon...

pozdrawiam
 
Totalnie nic nie robiłem ze skrzynią. Sprawdzam tylko błędy na kompie co jakiś czas i czasem mam błąd z biegami 0 i 1 ale nie wiem o co chodzi, bo w jeździe nie zaobserwowałem nic złego. Natomiast falowanie obrotów to inny temat i chyba nie chce mi się z tym walczyć, bo to walka z wiatrakami :)
Ogólnie selespeed to najmniej psująca się rzecz w Alfie, tak przynajmniej moim zdaniem :)
A co do uszczelek, to sorki, ale nie widziałem tego zapytanie, o co dokładniej chodziło??
 
Panowie, jeśli macie szarpanie na ciepłym, to prawdopodobnie winny jest elektrozawór EV1. Tak przynajmniej leczyli ten problem goście z alfaowner.com
 
Witam! Wiem ze po dość sporym czasie ale... Dzięki za podpowiedź, moje auto stało dłuższą chwilę pod moją nieobecność i wylaczylem sie z tematu. U mnie jest on wciąż aktualny. Z tego co zauważyłem teraz po kalibracji luzu na śrubie wysprzęglika, odpowietrzeniu, i teście akceleracyjnym praca nie jest dalej prawidłowa. Czasem jest lepiej czasem gorzej. Czasem sprzęgło ciągnie czasem mimo temp. działa w granicy normy. Jest kilka względnych parametrów tj. stara tutela, temperatura układu i zużycie elementów jak np. wspomniany zawór. Będę drążył temat aż sytuację wyjaśnię do końca bo selespeed to świetna konstrukcja. 156 00' mam trzeci rok i muszę powiedzieć ze błędy jakie pokazała to można na palcach jednej ręki policzyć. Bardzo jestem zadowolony z auta. A obecna sytuacja to wynik serwisu przez jednego ze słynnych naprawiaczy AR i eksploatacji poprzedniego wlasciciela.

Pozdrawiam, szerokości przyczepności.
 
Witam po długiej przerwie, rozwiązałem jak sądzę problemy z którymi borykałem się w swojej Alfie. Pewnie wiele razy i wielu miejscach przewijały się pytania i wątki o szarpaniu, żabkowaniu, braku płynnego ruszania a to na zimnym, a to na gorącym silniku. Doszedłem do kilku wniosków które mogą się komuś przydać w eksploatacji selespeeda, ta skrzynia wcale nie jest taka straszna! ;)

Moje objawy:
- lato wiosna jesień zimny start problem z ruszaniem
- zima problem z ruszaniem trwał znacznie dłużej
- optymalna temperatura pracy 60-70 *C
- problem z 3
- częsta praca pompy
- przy rozgrzanym silniku asynchroniczne zasprzęglanie wyższych biegów
- krótkie podjazdy i stanie w korku żadnych szans na spokojne ruszenie
- albo gwałtowny start, albo żabki, albo baaaaaaardzo długie sprzęgło ze zrywem na końcu

Z czasem przyszedł czas na wymianę rozrządu ale... Procesy starzeniowe jakie zachodzą po 10-12 latach mają znaczenie, z racji iż układ dolotowy w automacie jest zupełnie niezależny od nas
największy wpływ na całe to zjawisko miała nieprawidłowa mieszanka paliwowo-powietrzna.

Pierwszą zasadniczą sprawą jest zaślepienie lub wymiana zaworka odmy wchodzącej za przepustnicą i wszystkich ewentualnych lewych dojść powietrza za przepływomierzem.
W/w zawór z czasem wyciera się i nie odcina prawidłowo przepływu powietrza z odmy pokrywy głowicy.

Drugą zasadniczą kwestią gdy mamy już szczelny dolot jest 100% sprawny przepływomierz.

Trzecią baaardzo ważną sprawą jest prawidłowo ustawiony rozrząd i sprawny wariator.

O świecach nie będę się rozpisywał każdy wie jakie powinny być i kiedy powinny być nowe jak i rozrząd.

Otóż na pierwszy rzut oka kilku mechaników problem przypięło bezpośrednio do skrzyni i sprzęgła, że jest wytarte, że kalibracja, że docisk nie halo, że wysprzęglik nie działa prawidłowo a co za tym idzie hydraulika.
Nic bardziej mylnego ! Problem rozbijał się o to, że silnik zwyczajnie nie miał prawidłowej mocy. Gdy wciskałem gaz obroty rosły rozpoczynała się procedura zamykania sprzęgła a, że był słaby komputer skrzyni analizował
"wypadkowe" sygnałów czujników skrzyni i sprzęgło znów otwierał. Stąd brał się cały problem ruszania i niedomagań z zasprzęglaniem. Cała hydraulika działała prawidło cała skrzynia działała prawidłowo i zgodnie z programem sterownika.
W międzyczasie wymieniłem olej przekładniowy skrzyni i olej hydrauliczny w/g zaleceń producenta tylko i wyłączeni Tutela. "Zregenerowałem" :) również pompę selespeed, otóż pompa jest elektryczna a silnik ma szczotki. Trzeba i polecam to sprawdzić każdemu kto ma ponad 10 letniego selespeeda, szczotki to bardzo ważny temat w wydajności pompy. Moja działała do końca jednak rozebrałem ją bo nie zawsze się załączała a przekaźnik był niby ok. Szczotki miałem zużyte maksymalnie, komutator zabity pomiędzy miedzią na gładko przez starty materiał szczotek. Regeneracje tego elementu to bardzo prosta sprawa rozkuwamy stojan od podstawy i ściągamy śmiało z wirnika. Szczotki dopasowujemy z jakichś większych najlepiej z bocznym przyłączem szczotek GRAFITOWO-MIEDZIANYCH <-- to bardzo ważne, czarnych nawet nie próbujcie nie zadziała. Po dopasowaniu składacie skręcacie i finito. Przed demontażem przewodów hydraulicznych pompy trzeba odessać olej ze zbiorniczka wyrównującego, przed montażem najlepiej zalać niewielką ilość aby wypełnić olejem przewód (później po dokręceniu zbiorniczek) gdy pompa ruszy jest pewność, że nie zassie powietrza. Później odpowietrzamy aktywator bardzo łatwy dostęp specyficzna śruba na klucz/śrubokręt zlokalizowana w pobliżu przyłącza przelewu i oleju z pompy. Wspominałem o przekaźniku ponieważ on również był już zużyty, przez szczotki pompa była mnij wydajna, że była mniej wydajna częściej i dłużej pracowała, co za tym idzie wszystko pod koniec szybciej się zużyło. Po "regeneracji" i wymianie olejów ustąpiły wszelkie problemy z biegami, takie jak pomijanie 3, jak problem z wbiciem 1 lub 2, czasem brak 5.

Po tych zabiegach wszystkie problemy z selespeedem a dokładnie nie z selespeedem odeszły w zapomnienie. Myślę, że w miarę jasno opisałem sytuację, gdyby jednak ktoś coś proszę pytać może będę w stanie pomóc.

Pozdrawiam wszystkich Alfiarzy a zwłaszcza posiadaczy selespeeda ;) yo

- - - Updated - - -

looknij jeśli jeszcze może się coś przydać ...
 
Amortyzatory
Powrót
Góra