SWAP V6 24V (CF3) do transaxle

Też obstawiałem spływ, ale ponoć było inaczej, nie wiem, autor musiałby się wypowiedzieć ;)
 
Raczej na pewno był spływ oleju z turbo. Zrobił ktoś to jak powinno się robić, pod lustro oleju - wtedy gazy w komory korbowej nie pompują w spływ oleju ze sprężarki i ta nie oddaje za chwilę oleju uszczelnieniami w dolot i na wydech.

Co do flanszy tak wspawaj na płasko na boku za przepustnicę takie cosik i sobie typowego MAPa w VAGa wstawisz i skalibrujesz w EMU.

Mam pytanie, jest jakaś różnica w ciśnieniu w spływie oleju w zależności czy on jest czy nie poniżej lustra oleju w misce?
 
Koniec końców zmieniłem koncepcje co do miski - niby gotowe, internetowe rozwiązania rozwiązania sugerowały kanapkę albo full customowy dół miski. Po działaniach z suwmiarką, jednak wychodziło, że da się zostawić seryjny dół, bez oddawania ponad 20mm prześwitu. Wpadłem na dość debilnie proste rozwiązanie - wyciąłem prostokątny otwór w misce i dałem do wspawania "kuwetę", w której będzie siedział smok, zachowując fabryczną (cf3) odległość od dna miski. W rezultacie miska siedzi tylko o 3mm bliżej do asfaltu - myślę że nie najgorzej ;)

251.jpg


252.jpg


Jak pisałem wcześniej, trzeba było usunąć poprzeczną przegrodę z miski z V6 RWD, bo wadziła o nią pompa z CF3. Pewnie to raczej dla efektu placebo, ale wstawiłem taką szczątkową przegodę, z blachy alu 3mm z klapkami przelewowymi z Vitonu - cholerstwo niedostępne w Polsce i trzeba było ściągać z Wielkiej Brytanii.
253.jpg


Dodatkowo zrobiłem sobie anti-slosh plate, żeby nie chlupał olej za bardzo przy przeciążeniach. Jak ktoś chce mam rysunek w dwg. Przy poziomie max płyta powinna być zanurzona w oleju.
254.jpg


Z reszty to przerobiony termostat, nieco lepiej się prezentuje po szkiełkowaniu:
255.jpg


Poprawiona klatka na przedni donut i osłona koła zamachowego poszły do ocynku.
256.jpg


Lekko liźnięte koło zamachowe - teraz waży 7kg. Grzesiek? ;)
257.jpg


W zasadzie można zamykać silnik, może nawet jutro, jeśłi nie będzie taka słaba temperatura jak dzisiaj.
 
Pięknie to wszystko wygląda!
 
Busso już przestało wisieć w konfiguracji rodem z messerschmitta, i jest postawione na nogi ;)

Ostatnie foty przed zamkięciem dolnej części miski:
358.jpg

359.jpg

360.jpg


Tak jak pisałem, miska ma praktycznie prawie tą samą odległość od ziemi co w serii:

361.jpg


Tak to wygląda teraz.

362.jpg


363.jpg


W zasadzie można już silnik wrzucać do auta, ale pozostaje jeszcze kwestia alternatora. Chcę użyć tego samego altka co miałem w GTV6 a ten z kolei pochodził z 164. Dodatkowo mam już gotowe mocowanie na misce więc pod względem łatwości ta opcja jest najlepsza. Wiem że są mniejsze i lżejsze alternatory, ale boję się, że będzie znowu "temat", który będzie się rozwiązywał tygodniami jeśli nie miesiącami. Mam tylko zagwozdkę z kółkiem od alternatora. To wielorowkowe z 164 ma 1-2 rowki mniej niż z 166. Myślałem żeby przełożyć kółko z alternatora z 166, ale jest ono mniejszej średnicy, i nie wiem czy ten alternator z 164 zniesie wyższe obroty. Jak ktoś ma jakieś sugestie to będę wdzięczny.

Natomiast jeśli zdecydujemy się na alternator w oryginalnym miejscu w rwd, pozostaje nam tylko dorobić górne mocowanie:

W rwd mocowanie jest na pompie wody:
364.jpg


... W CF3 przeszkadza nam rolka paska. Dorobię mocowanie o kształcie mniej więcej opisanym czerwoną linią, będzie mocowane na 3 śruby, powinno styknąć
365.jpg
 
W końcu ktoś ruszył konkretnie ten zakurzony dział forum :)
 
Coś tam sobie skubię, ale jak to bywa hobby raczej schodzi na boczny tor w starciu z rzeczywistością.
Myślałem, że uda mi się ogarnąć temat koła zamachowego w Poznaniu, ale każdy majster "wie lepiej" i nie wytłumaczysz, że chcesz przenieść niewyważenie z jednego koła na drugie "bo na pewno jest na zero panie". Tak więc wysłałem oryginalne koło z 24V i z tranaxla do krasnobrodzkiej żeby mi to niewyważenie przenieśli na koło z rwd. Oto rezultat:

345.jpg


Wiadomo, żeby było wszystko zgodnie ze sztuką to wypadałoby wyważyć komplet, ale jako że jest to silnik niskoprzelotowy, cały dół zostaje seryjny to nie widzę sensu ze strony finansowej wszystkiego rozbierać. Tym bardziej jeśli nie wlatują jakieś grubsze graty. W każdym razie, każdy kto myśli że można sobie swobodnie żonglować kołami zamachowymi z różnych silników, nawet o tej samej pojemności / modelu, niech się dobrze zastanowi. 300zł to chyba mała cena za jako taki spokój ducha ;)

Dalej, biorę się za wzmocnienie obudowy sprzęgła + wymiana łożysk. Zrobię sobie coś w tym stylu:

346.jpg
 
No i to by było na tyle. Wystarczy "tylko" zrobić wydech, resztę dolotu, pokombinować z wałkami, to spiąć z ecumasterem i wystroić, przerobić układ ham. na dwie pompy, poparwić geometrię na przodzie. Z wdzimisię, chciałbym zrobić jeszcze tylko wewnętrzny shifter i basta zacząć w końcu jeździć.

279.jpg



280.jpg
 
Z tym kołem zamachowym to sam możesz zmierzyć to niewyważenie - określić ciężarek zawieszony w jakimś otworze oryginału, powodujący że koło zatrzymuje się w dowolnej pozycji, a potem sprawdzić i ewentualnie skorygować to co Ci zrobili. To niewyważenie wygląda dość poważnie- spora masa metalu na średnicy, przy dużych obrotach błąd może powodować wibracje.
 
Gratulacje! :D wygląda świetnie
 
Z listy życzeń z postu #30 praktycznie wszystko zrobione.
-wywalone serwo i zmiana na dwie pompy
-short shifter zrobiony
-wzmocniona obudowa sprzęgła + nowe łożyska
-wałki 276 stopni za rekomendacją Grześka

Na maj jestem umówiony na kompletny wydech (kolektory równoodległościowe 42/650mm). Wciąż walczę z tematem nieosiągalnego sprzęgła (lub chociaż koła zam. bez mikropęknięć na powierzchni ciernej) , a z oczywistych względów wolałbym seryjną dwutarczówkę.
Jeszcze pozostaje ecumaster + zrobienie wiązki i strojenie.
 
masz jakies graty do sprzedania ktore spasują do 2.0 ??
 
Amortyzatory
Powrót
Góra