A więc tak, auto już po wymianie i pierwszych 200km przejechanych. Przy okazji wymiany sprężyn i amorków wymieniłem z tyłu dwa tylne wahacze poprzeczne, tuleje wahaczy poprzecznych przy amortyzatorach (koszt 15zł za szt., już wyglądały średnio) i linki ręcznego, które wyglądały tragicznie choć jeszcze działały.
Auto siadło ładnie, nie jest za wysokie ani za niskie, choć wiadomo, zobaczymy ile siądzie po czasie (podobno ten zestaw nie powinien siąść w porównaniu do zwykłych sprężyn). Łożyska i górne mocowania były w bdb stanie z Nivomatu i zostały, więc jak już ktoś kiedyś wspomniał ich konieczność zamiany przy wyrzucaniu Nivo to herezja... Kolejny forumowy mit obalony. Z przodu obeszło się bez żadnych problemów, nic nie wymagało wymiany przy okazji.
Odnośnie odczuć co do komfortu to jest dość sztywno, ale na dziurach całkiem ładnie wybiera i nie tłucze, choć jednak czasem żałuję, że nie mam felg 16"
Co do ogólnego wyniku to jestem bardzo zadowolony, mam cały zawias postawiony jak trzeba, auto pięknie wchodzi w zakręty i trzeba się mocno postarać, żeby tył zaczął uciekać, a przód pomimo 2.4 nie wylatuje w barierki, choć opony piszczą ładnie.
Poniżej kilka fotek z akcji po wymianie. Koszt amorków i sprężyn z odbojami i osłonami to około 1650zł brutto, za wymianę w ASO chcieli 500/700zł, ja miałem gratis u siebie w robocie. Ze zbieżnością nawet nie było problemów, o dziwo w SEAT'owej maszynie mamy kąty do AR 156 z zawieszeniem Sport
