[MiTo] Stuki w tylnej częsci kabiny

Rejestracja
Maj 8, 2016
Postów
30
Auto
MiTo 120KM
Słuchajcie, mam taki problem.
Zaczęło coś stukać w tylnej części kabiny ( po stronie baku), w trakcie jazdy, jedynie na super gładkiej drodze tego nie słychać. Jest to dźwięk uderzającego plastiku choć mogę się mylić. W każdym bądź razie zacząłem sprawdzanie od zawieszenia. Na szarpakach cisza. Na podnośniku ruszałem wszystkim co się da ( wydech-choć jest po drugiej stronie, tuleje, drążki ) wszystko jest ok. Z zawieszenia "przeszedłem" do bagażnika - wyjąłem wszystko włącznie z kołem. Dalej coś stuka. Sprawdziłem nawet rejestrację i ramkę ( wiem, wiem mam nie klubową ;)) dalej stuka. Zdemontowałem boczek filcowy z bagażnika - myślałem, że to wolna kostka mocująca przewody do tylnej lampy - nadal stuki. Przeszedłem z poszukiwaniami do kabiny pasażerskiej - kanapa prawidłowo zamocowana. Pasy jak i ich klamry ok. Podsufitki jak i boczek z osłonami głośników nigdy wcześniej nie demontowany więc może tam coś. Nie wiem co to może już być. Jedyna wskazówka jest taka, że ostatnio jak był mróz ( autko niestety nie ma garażu) to nic mi nie klepało. Jeśli coś Wam jeszcze chodzi po głowie co u licha może to być piszcie. Doszło już do tego, że coraz głośniej słucham muzyki by nie słyszeć stuków :D
P.S. Przy okazji wielokrotnych już oględzin zaintrygował mnie otwór w tylnym nadkolu z wyprowadzoną rurką. Jest on prostopadle usytuowany wzgl. osi tylnego koła. Jedyne co mi przychodzi do głowy to odpowietrzenie z baku ale średnica za duża bo tak na oko 10mm. CO to może być?
 
jak stuka na nierównościach to może to być końcówka stabilizatora (łącznik stabilizatora ) , na szarpakach tego nie wyczaisz . Spróbuj pobujać auto na postoju na boki jak stuka to na 100% końcówka stabilizatora . Są to nie drogie części ,może czas na wymianę , szczególnie jak jeździsz po dziurawych drogach .
 
Ostatnia edycja:
Ogólnie w Mito tylne zawieszenie jest dosyć głośne i słabo wygłuszone. U mnie na przykład tylne amortyzatory dosyć się tłuką*mimo że mają jeszcze po ponad 70% sprawności.
 
W Julce stuki z tylnego zawieszenia okazały się zużytym łącznikiem stabilizatora. Podnieś autko i przejrzy nie ma luzów łącznik.
 
Sęk w tym, że bujałem autem i było cicho. Na podnośniku też wszystko sprawdzone - zero luzów. Ponadto stuki występują jak jadę pomału nawet po parkingu. wybrukowanym kostką. Auto ma tylko 65k przejechanych no ale poprzednia właścicielka nie wiem jak po stolicy śmigała więc jeszcze raz rzucę okiem na łączniki stabilizatora. A tak już poza tematem stuków, muszę zdemontować zbiornik płynu do spryskiwaczy, działał ktoś wcześniej z takim tematem?
 
Sęk w tym, że bujałem autem i było cicho. Na podnośniku też wszystko sprawdzone - zero luzów. Ponadto stuki występują jak jadę pomału nawet po parkingu. wybrukowanym kostką. Auto ma tylko 65k przejechanych no ale poprzednia właścicielka nie wiem jak po stolicy śmigała więc jeszcze raz rzucę okiem na łączniki stabilizatora. A tak już poza tematem stuków, muszę zdemontować zbiornik płynu do spryskiwaczy, działał ktoś wcześniej z takim tematem?

sprawdź czy to nie tłumik końcowy, u mnie stuka. poruszaj nim na postoju i będziesz wiedział
 
Sprawdzę tłumik, musi tylko wystygnąć, tylko że stuka po drugiej stronie autka ale obadam co i jak. W przypadku gdy znajdę źródło podejrzanych odgłosów dam znać, może komuś w przyszłości ta wiedza się przyda.
 
Mam od jakiegoś czasu podobny problem, tyle, że z lewej strony. Tak jakby jakaś luźna część (jakaś spinka czy coś - małe i lekkie) latała wewnątrz ścianki za drzwiami, albo jeszcze w drzwiach. Z prawej miałem kiedyś banalną rzecz: pas pasażera ktoś mi pozawijał i klamra nie odbijała się od gumki na słupku, tylko od plastiku, ale to raczej od razu byś zlokalizował ;) No i jak bak jest zalany pod korek, to strasznie chlupie na nierównościach w tym MiTo. W 147 nie pamiętam takiego zjawiska.
 
Właśnie! Identyczne mam odczucia słuchowe, że to jakaś spinka mocowania okablowania lub podobny element ( plastikowy) luźno "biega" i uderza. Heh pas sprawdziłem, nawet wszystkie pasy pozapinałem i dalej się coś łomotało. Paliwo w baku chlupie no ale szybko go opróżniam ;) Zastanawiam się jeszcze nad demontażem boczku ale to poważniejsza zdaje się być robota więc poczekam na stabilniejszą pogodę. Kurcze, jeżeli nic nie znajdę to chyba pochylę się na propozycjami wymiany el. zawieszenia. Tylko czytając inne posty dobrze by było wymienić łączniki stabilizatorów oraz amory wraz z poduszkami.
 
Sprawa wyjaśniona - stuki pochodziły jednak z amortyzatora, po wymianie auto nie do poznania!!!
 
Wymieniałem je u mechanika, i powiedziałem, że chcę porządne bez chińszczyzny. Jak odbierałem samochód był ktoś inny w recepcji mechanika więc finalnie nie wiem, jakie mam zamontowane a zza koła nie bardzo widać. Jak możesz poczekać ok miesiąca na zmianę opon to wtedy dokładnie napiszę, którą z marek mam i jaki dokładnie model.
 
hmmm, zapłaciłeś i nawet nie wiesz za co? Grubo....
 
Wymieniałem je u mechanika, i powiedziałem, że chcę porządne bez chińszczyzny. Jak odbierałem samochód był ktoś inny w recepcji mechanika więc finalnie nie wiem, jakie mam zamontowane a zza koła nie bardzo widać. Jak możesz poczekać ok miesiąca na zmianę opon to wtedy dokładnie napiszę, którą z marek mam i jaki dokładnie model.

Spoko, jak będziesz wiedział to napisz, a jaki był koszt tej operacji ? :D
 
Meridian - wymiana ok 40-50zł/szt a amory od 300 do 450 ja mam takie ceny u siebie w okolicy, choć amory kupuje sam online, jest taniej
 
Spoko, jak będziesz wiedział to napisz, a jaki był koszt tej operacji ? :D

Monroe, 500 zł robocizna + amory

- - - Updated - - -

hmmm, zapłaciłeś i nawet nie wiesz za co? Grubo....

Mechanik "po znajomości" , bez kolejki ( a mają dużo roboty), gdyby chciał mnie naciągnąć to i tak bym się nie kapnął. Dotychczas nie nadwyrężył mojego zaufania więc póki co robię u niego. Jeśli coś mi nie spasuje ( a jestem upierdliwy) to poszukam w okolicy Żywca innego, zresztą jest kolega Sołtys więc do niego można się zgłosić.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra