Stuki w silnku , nierówna praca

P

PiotrDymek

Guest
Panowie proszę bardzo o pomoc każdego co się tylko zna ponieważ mam duzyyyyy problem a muszę jeździć autem do pracy bo inaczej się tam nie dostanę


A więc tak zacznę od początku.
Zrobiłem dziś moja niunia ok 50km (z przerwami po 10 min)
Po postoju ok 2 min odpaliłem silnik i jakieś 30sekund po odpaleniu silnia (ciepły silnik) zakręciłem do do 7krpm i wszystko ok tylko coś zaczęło stukać pod maskę, otwieram maskę po ok 2km i pracuję jak stary diesel ale w miejscu wariatora. Myślę sobie wariator is ded więc ok. Po ok 1,5godz wsiadłem odpaliłem i dalej to samo ale do domu nie daleko ok 7km, więc jadę po chwili przestało stukać po ok 5km stoję na światłach i chodzi ładnie itp, ale myślę prze gazuje go trochę i zakręciłem do ok 5,7krpm tak z 3 razy, i cisza, myślę fajnie naprawiło się :d ale coś nie tak rpm szaleją i od 500 do 700 i tak że całe auto trzęsie.....
Dojechałem powolutku do domu ok 1km zgasiłem poczekałem chwile odpalam (bez problemu) i dalej obroty szaleją i strasznie trzęsie silnikiem..... zgasiłem odpiąłem przepływkę i dalej to samo.

Teraz moje pytanie co to może być...
Jakie są objawy jak rozrząd przeskoczy??

A dodam jeszcze ze z wydech wydaje dźwięk bum bum bum bum tak jak by nie palił na wszystkie gary.....
proszę o pomoc bo jutro rano jadę na 10 do pracy

(odpala bez problemu, przynajmniej na ciepłym)


szukałem i znalazłem podobne coś. Dodam że rolka od napinacza klimy itp szumiała mi i to coraz bardziej....
 
Ostatnia edycja:
PiotrDymek - Punkt 2 regulaminu:
Staraj sie opisowo nazywać temat, nie podpisuj tematu "PROBLEM", "POMOCY", "POMÓŻCIE".
 
jeśli odpiąłeś przepływkę i objawy się utrzymują może to być spowodowane przepływką zwłaszcza że opisujesz falowanie obrotów, stukanie może być objawem wariatora może się już kończyć i raz będzie go słychać a raz nie, ja pasek przeskoczy mogą być problemy z paleniem, silnik może bardzo nierówno pracować jak już uda się go uruchomić, proponował bym Ci zacząć od prostych rzeczy jak świece, bywa tak że puszcza uszczelka pod deklem zaworów i zalewa świece olejem, a co do rolki napinacza klimy to mało prawdopodobne żeby miłą on wpływ na szarpanie silnikiem, jedyne co to może sie zerwać pasek i nastąpi brak wspomagania i ładowania i tyle
 
Gdzieś czytałem że napinacz właśnie od tych urządzeń padł i dlatego stukało

A jak odpiłem przepływke to bez zmian czyli dalej nie równo chodziło

Mam wrażenie tak jak by na jednego gara nie palił ale nie gazowałem bo się bałem. Jutro wstanę wcześnie i sprawdzę



"bywa tak że puszcza uszczelka pod deklem zaworów i zalewa świece olejem"
wytłumacz co to znaczy. chodzi o ta guma na cewce czy coś od spodu ?? czyli drogie?? da się z tym jechać??
 
Ostatnia edycja:
wygląda to tak, zdejmujesz maskownice, odkręcasz śruby trzymające listwę z cewkami i tam gdzie masz gniazda świec dookoła pod deklem jest uszczelka, jeżeli przecieka to w gniazda leje się olej i zakłóca przepływ prądu na kablach WN, można z tym jeździć ale najpierw musisz usunąć cały olej z gniazd i kabli wytrzeć dokładnie, wykręcić świece i odtłuścić końcówki łączące się z kablami , może też już nie trzymać uszczelka po korkiem wlewu oleju i sytuacja jest identyczna wypływający olej zalewa gniazda szczególnie tyczy się to pierwszego cylindra, a jak na mój "gupi" rozum jeżeli odłączyłeś przepływkę i objawy są bez zmian to stawiał bym na przepływkę, najlepiej podpiąć pod tester dla pewności
 
Dobra dzięki wielkie kolego jutro wstanę o 8 rano i sprawdzę
 
czy to przygazowanie było tylko do 7000 obr ? :> a nie sprawdzałeś przypadkiem, przy ilu odbywa się "odcięcie" zapłonu? :> :D

myślę, że to właśnie przeskoczył Ci pasek, bo skoro mówisz, że chodzi Ci jak "diesel", to mogą zawory "obijać się" o tłoki - brak synchronizacji
Jak dalej tak będziesz samochodem jeździł, to na wale panewki złapią luz i będzie "po jabłkach". Jak dobijesz mocno, to i wału nie zeszlifujesz.

Odpuść sobie jazdę do pracy samochodem i rozbierz silnik albo wstaw gdzieś, gdzie Ci to sprawdzą, bo szkoda kosztów a przede wszystkim Twoich nerwów.

A odgłosy (stuki) w silniku gdy:
- panewki dały d*** słychać proporcjonalnie do obrotów, tzn. im większe obroty, tym szybsze słychać stuki. Dodam tylko, że po włączeniu autka, na początku możesz nie słyszeć jakichkolwiek stuków. Dopiero po rozgrzaniu się autka.
- przeskoczył pasek (kolizja zaworów i tłoków) to zazwyczaj odgłosy w stylu wtryskiwaczy gazu w sekwencji. Słychać takie lekkie jakby cykanie.

Nierówna praca silnika może być właśnie spowodowana brakiem tej synchronizacji.

Nie bagatelizuj sprawy, lepiej zapłać 500 zł, a nie później wymieniaj silnik za ~3000 zł.


A co do przedmówcy nt. sytuacji kiedy pasek przeskoczy i mogą być problemy z odpalaniem, to powiem Ci tylko tyle, że sam jeździłem z przeskoczonym paskiem, o czym nie miałem pojęcia. Myślałem, że to właśnie wtryskiwacze LPG sekwencji, ale coś mi się nie podobało, jak autko "chodziło" na PB i nadal słychać było te niby wtryskiwacze. Jak zerwało pasek, to wtedy już nie odpaliłem ;)

Mam nadzieję, że to co napisałem, to w Twoim przypadku w ogóle się nie sprawdzi.
 
Co do 7krpm to na pewno dlatego bo seleesped pilnuje!

Co do stukania to stukało ale przestało (dlatego prze gazowałem) i wtedy zaczęły się problemy z falowaniem rpm falują tak ze prawie gaśnie, ale nic nie stuka i nic nie puka już (sprawdziłem przed chwilą), dodam że ten napinacz szumi i miałem go jutro wymienić....

Stukał na 90% wariator bo w miejscu jego zainstalowania pukało

Dodam ze normalnie wydech robi brummmmmmm a teaz robi brum brum brum przerywa tak jak by właśnie nie palił na wszystkie gary
 
A więc tak.
Dziś rano wykręciłem świecę i wszystko ok tylko na pierwszym gaże coś nie tak, świeca jest mokra, ze wszystkich cylindrów pachnę benzyna tylko z pierwszego nie.
wymieniłem świece nową na stara i auto chodziło normalnie z tym że trzepotało silnikiem nie bardzo ale widocznie i minimalnie odczuwalnie w kabinie z wydechu nie idzie jednolita chmura tylko pyrka

Po pracy postój 10 godzin, obroty falują od 500 do 1,2k aż kontrolka od aku się zaświecała, zgasiłem odpaliłem i to samo ale ruszyłem przejechałem ok 500m i ustało wszystko w normie z tym że trzęsie silnikiem,

Silnik ma muła do 2.5krpm powyżej Idze normalnie.

Przepływka wyczyszczona.

Silnik pracuje tak jak by na 3 cylindrach.
Teraz mi się wydaje że to albo cewka albo wtryskiwacz bo właśnie na tym 1 tłoku cyka (cyk cyk cyk) ale tam jest też wariator więc nie mam pewności. we wtorek oddam auto do mechara. Napiszcie co jeszcze może być walnięte

Ta woda na garach to skąd? uszczelka pod głowica?? w oleju nie ma wody w płynie od chłodnicy nie ma oleju, korek od wlewu oleju suchy.

Dodam że to wszystko stało się zaraz po tankowaniu. świeciła mi się rezerwa i to już taka bardzo prawie minimum, zatankowałem pod korek 95 na bp i po przejechaniu 10km właśnie to się stało.

Proszę o wypowiedzi
 
zastanawia mnie to co piszesz o tankowaniu, miałem kiedyś przypadek że po zatankowaniu pojeździłem trochę pojechałem pod dom wsiadam za 2 godzinki i auto nie pali w ogóle, kłopot w tym że auto nie moje, okazało się na 2 z 4 świec przerwa zamiast 0,7 miała 1,1 mm, po korekcie gablota zaczęła palić na dotyk, podejrzenie padło na paliwo i za duży dodatek wody
 
Czyli jeszcze raz sprawdzić świece, na przerwy nie patrzyłem.


A teraz wam powiem coś dziwnego, mianowicie wczoraj rano o 9:00 odpalam i wszystko w porządku.... z tym ze dalej coś się trzepocze silnik, moc w normie, przyśpieszenie tak samo może minimalnie słabsza.

Dziś rano odpalam po 22godzinach postoju i rmp falują ale dodaje gazu i nic ściągnąłem nogę z gazu i po 1 sekundzie rpm urosły na 3krmp i spadło i chodził normalnie ;/ a po chwili tak jak by nic nigdy się nie stało.

Jadę dziś de mechanika będziemy patrzeć co i jak

Dodam że cały czas mi się jak falują rpm świeci marchew.


Nie wiem czy to ma znaczenie ale zawsze jak jadę do pracy i już jestem na miejscu to temp jest 2mm za 50stopni a wczoraj jak dojechałem miałem 1mm za 90 ale od razu spadło na 90. Podejrzewałem że termostat ale skoro już łapie temperaturę?? możliwe że sam się naprawił (odwiesił)
 
Sytuacja wyjaśniona:

Wężyk paliwowy zaraz przy listwie wtryskowej był nie szczelny i pb się wylewała i nie robiła odpowiedniego ciśnienia. Po wymianie wężyka wszystko jest tak jak włosi chcieli.

Ciekawi mnie tylko ta temperatura bo to się tylko raz zdarzyło i już się tak nie grzeje ...
 
Amortyzatory
Powrót
Góra