• Hej Alfaholicy!

    Na forum pojawił się świeżutki motyw kolorystyczny Alfa Red Luna, zaprojektowany przez marqo specjalnie z myślą o naszych Alfowych klimatach i czytelności na różnych urządzeniach.

    Zachęcamy do:

    • włączenia nowego stylu w ustawieniach profilu i potestowania go na co dzień
    • zgłaszania uwag dotyczących kolorów, kontrastów, czytelności i wygody przeglądania dłuższych wątkich
    • dzielenia się propozycjami drobnych poprawek, które mogą jeszcze lepiej dopasować motyw do charakteru naszej społeczności Alfaholików

    Każda opinia pomoże dopieścić wygląd forum tak, aby „Alfa Red Luna” była tak przyjemna w odbiorze, jak dobrze utrzymana Alfa na ulubionej trasie.

    Wbijaj do tematu i napisz, co myślisz!

stuki puki - przód strona lewa - chyba coś z maglownicą

no i wybiłem gałeczkę ;-) hehe

Jako tako na samym zawieszeniu (wahaczach) luzu/stuków nie uświadczyłem.

Przy szarpaniu za gałkę a wsumie bardziej pchaniu jej w stronę magla słychać delikatne popukiwanie. Wymaga to trochę siły, no ale bez chodźby tarczy hamulcowej jako dźwigni ciężko jest tym machać. Wydaje mi się więc, że mam tam coś nie tak. Jeszcze wybiorę się na jakąś stację w celu potwierdzenia, lecz najpierw muszę znaleźć jakąś dobrą.

Jak ktoś ma coś ciekawego do powiedzenia to czekam na sugestie, ewentualnie potwierdzenie moich przypuszczeń ;-)



Zanim się wezmiesz za maglownicę sprawdz dobrze gumy stabilizatora...
 
Właśnie wrocilem z garazu po dokladnych ogledzinach żeby nie wtopić z maglownicą. No i tez właśnie stwierdziłem, że warto będzie najpierw gumy stabilizatora wymienić bo jednak jakiś luz jest wyczuwalny. Zabiorę się za to w przyszłym tygodniu, a poźniej dalej bedę najwyżej myśleć.
 
czekam na rozwój sytuacji... wczoraj zauważyłem takie głuche puknięcia w prawym kole jak skręcam w lewo.... mam nadzieję ze to nie maglownica, bo na alfę kasy nie oszczędzam , trochę rzeczy zamierzam jeszcze zrobić a to byłby przysłowiowy gwóźdź... będę wdzięczny autorowi za rozwinięcie tematu czy i co pomogło.
 
jak Ci puka przy skręcie to może przegub ? Jak będziesz gdzies na parkingu (albo w innym miejscu gdzie będzie troche placu) skręć koła na maksa i jedz - jak bedziesz słyszał wtedy pukanie to raczej przegub
 
Podłączę się pod temat.
U mnie natomiast jest stukanie po prawej stronie, ale głównie jak jadę mniejszą prędkością po nierównościach.
Przy np 90 jakoś tego nie słychać, ale jadąc w dzień przez miasto to trochę denerwuje.
Dodam, że mam założone nowe górne TRW.
Mechanik jak to składał twierdził, że jest wszystko okej, no ale..stukanie znikąd się nie bierze, a nie chciałbym żeby to pociągnęło za sobą inne szkody.
Uczę się dopiero, więc poproszę o sensowne sugestie.
 
Właśnie wrocilem z garazu po dokladnych ogledzinach żeby nie wtopić z maglownicą. No i tez właśnie stwierdziłem, że warto będzie najpierw gumy stabilizatora wymienić bo jednak jakiś luz jest wyczuwalny. Zabiorę się za to w przyszłym tygodniu, a poźniej dalej bedę najwyżej myśleć.

Masz typowy objaw luzu miedzy zębnikiem, a listwą przekładni.
Jak będziesz wyciągał stabilizator, to będziesz miał opuszczoną belkę.
Wtedy weź długi klucz nasadowy z przegubem i z dużym czuciem podciągnij śrubę regulacyjną przekładni.
Jeśli luz jest niewielki to powinno pomóc - nie ciagnij tylko za mocno, bo kierownica nie będzie wracać
 
No ok, myślę że spróbuję. Pytanie tylko, czy jedynym niepożądonym efektem będzie nie 'wracanie' kierownicy, czy istnieje możliwość że się to może jakoś podczas jazdy zablokować.
Jeśli przesadzę to z niewracaniem raczej na bank sobie poradze - już nie jednym cheblem się jeździło :D. Natomist jeśli coś mi się może zablokować podczas jazdy, to wole jednak nie ryzykować.
 
Co Ty z tym blokowaniem ? - nic się nie zablokuje - podkręć z czuciem śrubę regulacyjną lekko w prawo, zgodnie z ruchem wskazówek zegara i powinno pomóc.
Śrubę się podkręca niewiele, zwykle ok. 5-10 stopni - zresztą będziesz czuł.
Tylko musisz mieć długi klusz i przegub, bo inaczej nie będzie dostępu do śruby. Możesz połączyć ze sobą 2 standardowe przedłużki, to wystarczy.
Ja już przejechałem ok. 50 tys. km od ostatniej regulacji i wszystko jest OK.
Robiłem 2 razy bo za pierwszym razem trochę za słabo podciągnąłem śrubę i po tygodniu znowu zaczęło stukać. Za 2-gim razem podciągnąłem troche mocniej, ale z czuciem. Z początku kierownica trochę ciężko odbijała, ale po kilku dniach ładnie się dotarło i jest gitara.
Tak naprawdę to taką regulacje powinno się przeprowadzać na stanowisku warsztatowym, bo jak się ma opuszczoną belkę to nie da się sprawdzić efektu zabiegu i robi się w ciemno. Dopiero, jak się wszystko z powrotem skręci to można kręcić kierownicą. No i niestety, jak za pierwszym razem nie wyjdzie to trzeba poprawiać.
 
Ostatnia edycja:
Witam

Jeśli chodzi o regenerację maglownic, słyszałem b. dobre opinie o firmie z Leszna.
Nie wiem jakie koszta, nie wiem jaka firma, ale dowiedzieć się mogę:)
jeśli chodzi o stabilizator, sam mam problem...
U mnie są luzy i skrzypi...:)
Najgorsze jest to że gumy wymieniłem około 9 miechów temu na poliuretanowe i miało być 5 lat spokoju....
A jest pipa...:(
 
Najgorsze jest to ,że poliuretanowe mimo ,że powinny wytrzymać dłużej to przy naszych drogach komfort jazdy na "plastikach" zerowy...Nie zapominajmy ,że trzeba czasem a przy wspomnianych dziurawych drogach czesciej przesmarować bo na sucho się poprzecierają szybko i luzy jeszcze gorzej odczuwalne niż na gumach....dodatkowo często i gęsto całość skrzypi jak stare drzwi od szafy ( co jest też oznaką ,że wazelina techniczna jest jak najbardziej wskazana lub inny smar miedziany ) hehehhehe.....Niema co się oszukiwać - zawieszenie o rewelacyjnych własciwosciach jezdnych ale bardzo mało odporne na nasze drogi....Chcecie tani zawias to albo z drewna wystrugać:D albo kupcie jako 2 auto Punto...( miałem ) koszt całego zawiasu tyle co 2 amory do alfy a i wytrzymałe...No i brat z Włoch a Alfa na niedziele:D heheheh
 
U mnie stukało po obu stronach, po wymianie górnych wahaczy po lewej przestało, za to po prawej nadal i coraz bardziej.
Myślę, żeby teraz wymienić gumy stabilizatora.
Możecie mi powiedzieć jakie to są koszta mniej więcej?
Najchętniej bym wymienił cały zawias od razu na nowy, ale niestety trzeba to robić na raty, bo ostatnio Alfa pochłania sporo kasy ;/
 
Mam podobny problem z lewym kołem. Podczas skręcania w prawo lub w lewo bardzo czesto zaczyna coś stukać, podczas jazdy prosto nic nie słychać. Dzieje sie tak gdy jade powyzej 50 km/h. Mechanik niczego sie nie dopatrzył ale wydaje mi sie, że coś jest nie tak.
 
Chłopaki sprawdzcie też poduszki silnika bo jak są oberwane to na dziurach wali jakby poducha amora...Bo silnik opada i stuka na dziurach mocowaniem wewnętrznego przegubu o uchwyt dolnego wachacza. Ja po wymianie calutkiego zawiasu dostawałem białej gorączki z tym stukaniem , na przeglądzie nie szło na słuch dojsc z czego to . Na podnosniku szarpałem wszystkim czym się dało aż wkońcu brechom poszarpałem za silnik i okazało się ,że poduszka skrzyni biegów ( ta z tyłu silnika )....A już mi na warsztatach chcieli pół auta wymienić bo jak stwierdzili ,że niemam oryginalnych wachaczy (żenada ) , potem ,że niby mocowanie wydechu i niby gdzieś wydech dobija....Tragedia...Jak nie zrobisz sam to cie oskubią do ostatniej złotówki
 
Tak też sam postanowiłem zrobić, i dziś pojechałem na kanał. Okazuje się, że naciskając na błotnik słychać stuki, jednak kiedy druga osoba przytrzymuje stabilizator to tego już nie słychać, także jestem prawie pewien, że to gumy stabilizatora. Dam jeszcze do założenia profilaktycznie łączniki stabilizatora, zobaczymy czy pomoże.
Na pewno napiszę :)
 
To zrób jeszcze tak jak chcesz: ty do kanału, łapa na stabilizator, a druga osoba buja autem na boki. Jak są wybite gumy to powinienes to wyczuc
 
Tak właśnie zrobiłem no i wychodzi, że to będzie to :)
Profilaktycznie zamówię jeszcze łączniki stabilizatora, bo raczej u mnie jest wszystko fabryczne, to lepiej to za jednym machem zrobić :)
 
w którym miejscu jest ta śruba?

Masz typowy objaw luzu miedzy zębnikiem, a listwą przekładni.
Jak będziesz wyciągał stabilizator, to będziesz miał opuszczoną belkę.
Wtedy weź długi klucz nasadowy z przegubem i z dużym czuciem podciągnij śrubę regulacyjną przekładni.
Jeśli luz jest niewielki to powinno pomóc - nie ciagnij tylko za mocno, bo kierownica nie będzie wracać
 
Mniej więcej na wysokości nóg kierowcy, tam, gdzie wał kierownicy wchodzi do przekładni - jak będziesz miał opuszczoną belkę to zobaczysz
 
Kontynuując (zamykając temat) - wymienilem gumy na stabilizatorze i juz nic nie wali. Wniosek z tego taki że (na szczęście) zrobiłem błędną diagnozę. Śruby do regulacji na maglownicy nie ruszałem.

Co ciekawe - po opuszczeniu sanek ni pierona nie potrafiłem tego stabilizatora wyciągnąć. Udawało mi się jednak na tyle wystawić na każdą ze stron, że rozciąłem obejmy i wymieniłem gumy.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra