Stukający popychacz zaworu

Andrzejsr

Aktywny
Rejestracja
Kwi 16, 2009
Postów
4,373
Lokalizacja
Rzeszów
Auto
Z Alf ostały się : 156sw 2.5V6, 1̶6̶6̶ ̶3̶,̶2̶ ̶V̶6̶, 156 2.0TS CUP PL
W temacie [MENTION=33648]bussoholik[/MENTION] nie chcę OT robić już, bo tam zacząłem (dzięki za rady przy okazji!)

Sprawa tak wygląda - w 156 2,5 V6 :

- w analizie oleju wyszły zanieczyszczenia płynem chłodzącym, płyn chłodzący po troszku ale ubywał faktycznie
- były też podwyższone poziomy metlai żelaza i ołowiu , być może związane z tym chłodziwem w oleju
- nic nie stukało

Przy naprawie namierzyli jakiś wyciek/przeciek tego płynu między głowicami od str rozrządu - faktycznie, trochę czerwono tam było od wyschniętego płynu. Przy okazji ocena panewek- nie były jakoś zużyte, ale wymienione, przy okazji pompa oleju z nowymi oringami (są tam takie parciejące, ale te nie były bo nie tak dawno wcześniej były zmieniane). Przy okazji się okazało - wałki rozrządu i popychacze - były poprzycierane (kilkadziesiąt tys km temu było to samo) , wymienione . Ale - nie na nowe, choć rzekomo pomierzone, pooglądane i posprawdzane.

Po złożeniu wszystkiego, nalany Specol 5W40 - miała jeździć kilkaset km żeby nim wypłukać resztki płynu. I zonk - stuka popychacz. Ok , może bo używane założone. Ponownie zdjęte pokrywy - mechanik namierzył ten stukający popychacz na słuch plus takim sposobem, że na ciepło jeszcze naciskany - był miękki . Założył nowy (nowy całkiem) , ten jeden i drugi tak bardziej jak tomówił na wszelki wypadek. (nie wiem czy na ssących czy wydechowych) . Doszedł też nowy olej - Millers 5w50. I stuka dalej. Tak samo . Jak po dłuższym postoju auto - nie stuka, ale dość szybko zaczyna. Uruchamiane gdy ciepłe jeszcze - stuka od razu.

Ciśnienie oleju - ok 1 bar na jałowych, ok 3,8 bara na 3 tys obrotów (na gorącym oleju)

No i taka zagadka.

Za radą bussoholika zrobiłem jej dziś właśnie extremalną-hardkorową płukankę silnika , z naftą, z ropą (ON), po tym przepłukanie tanim olejem jeszcze. Niestety w czasie płukanek się nie wyciszył, na nowym oleju wciąż stuka :-/
(po płukankach jakoś brudu nie było za wiele, ale zawsze przynajmniej będę miał najczystszy silnik od środka :) )

No i miał ktoś podobną sytuację ?

Na razie mam 2 pomysły - wyrobione gniazdo w głowicy , w którym chodzi stukająca szklanka ? czy może po prostu nietrafione te dwie wymienione i wymienić wszystkie na całej głowicy (głowica od grodzi - dalsza, to słychać dobrze dość ).
A może jeszcze jakieś doświadczenia macie?

Przy okazji - jak, no jak można było takie sadystyczne dojście do filtra oleju zastosować!!!!!! Już kilka razy wymieniałem , ale jak była okazja to dawałem do mechnaika, za każdym razem to samo , miliony bluzg na makarońskich konstruktorów!!!!

Sportowa marka, ku.... , sportowa to ma dostęp wszędzie do eksploatacyjnych i często używanych / zmnienianych elementów. A nie coś takiego!!!!
 
Ostatnia edycja:
Diagnostyka "szklanek" - hydraulicznych popychaczy zaworowych w przypadku gdy masz 24 szklanki nie jest prosta.
Pełna diagnoza jest możliwa wyłącznie po zastosowaniu kilku metod:

1. Namierzamy z grubsza stukający popychacz za pomocą stetoskopu mechanicznego określając częstotliwość występowania stuku. Jeśli silnik ma 6 cylindrów to każdy obrót wału to 3 zapłony z taką samą częstotliwością będzie uderzać też wałek ssący/wydechowy w popychacz. (co dwa obroty silnika).
2. Jeśli to możliwe nagrywamy niepokojący nas dźwięk.
3. Wrzucamy nagranie do jakiegoś edytora np. Audacity i patrzymy na spektrum dźwięku.
4. V-ka ma 650 RPM na wolnych obrotach po rozgrzaniu daje to: 10.8 ( w zaokrągleniu) 11 obrotów na sekundę.
5. Jeśli stuka jeden popychacz to na wykresie będą widoczne dźwięki popychacza równomiernie 5-6 x na sekundę.

W ten sposób można "organoleptycznie" upewnić się że to na pewno stuka popychacz a nie coś innego.

Jeśli namierzymy już, że to popychacz i z grubsza zlokalizujemy który stuka stetoskopem mechanicznym to zdejmujemy pokrywy zaworowe i wałki na tej pokrywie oraz podejrzane popychacze zaworowe. Popychacze zaworowe są rozbieralne i nie będę tu opisywał całej procedury bo są do tego filmiki w internecie / opisy na innych forach. Rozbieramy popychacz i sprawdzamy stopień jego zużycia - wszelkie rysy i za luźne spasowanie elementów są śladami zużycia dyskwalifikującymi popychacz z dalszego użytku. Czasami bywa tak, że popychacz jest po prostu zasyfiony w środku i wystarczy normalne wyczyszczenie i ponowny montaż. Na końcu trzeba zrobić pomiar gniazda popychacza (sprawdzamy czy trzyma wymiar oraz czy nie jest jajowate) i sprawdzić czy tam również nie ma śladów nadmiernego zużycia. Wskazówki co do stanu zużycia popychaczy może dać sam wałek, krzywki na których pracowały uszkodzone popychacze będą bardziej zużyte i mogą powodować mniejszy wznios.

- - - Updated - - -

Ciśnienie oleju - ok 1 bar na jałowych, ok 3,8 bara na 3 tys obrotów (na gorącym oleju)

Ciśnienie oleju jest w normie szczególnie, że masz olej 5W50. Osobiście nie jestem zwolennikiem używania pełnego syntetyku w V6 busso - silnika wywodzącego się z lat 70' ale wybór należy do Ciebie. Olej syntetyczny będzie miał cieńszy film olejowy pomimo większego indeksu górnego.

- - - Updated - - -

Przy okazji - jak, no jak można było takie sadystyczne dojście do filtra oleju zastosować!!!!!! Już kilka razy wymieniałem , ale jak była okazja to dawałem do mechnaika, za każdym razem to samo , miliony bluzg na makarońskich konstruktorów!!!!

Jest słabo i ciasno ale zawsze udaje mi się odkręcić filtr za pomocą starego zużytego paska wieloklinowego. Przecinam go i zawiązuję pętlę na filtrze, potem wystarczy tylko pociągnąć i filterek odkręca się bez problemów. Klucze do odkręcania nawet te łańcuchowe zazwyczaj się nie mieszczą a metoda z paskiem nigdy mnie nie zawiodła i jest całkowicie darmowa :)
 
Ok jak padl popychacz to jak wygladal walek.? Tez wymieniale 2 popychacze na nowe ale jedna krzywka na walku byla sklepana.
A co do filtru oleju to jak go dokrecace ze nie dacie rady reka odkrecic ?
 
Andrzej czy dobrze rozumiem, że na zimnym popychacza nie słyszysz? Czy to aby nie wskazuje na olej? Im cieplejszy tym niższe ciśnienie? Ja wiem, że pomiary masz dobre, ale wracam do koncepcji sprysku tloka, tudzież uciekania na panewce (mniej prawdopodobne).
 
Tu jest niezły film: https://www.youtube.com/watch?v=5G1KRUMNw4w opisujący jak rozebrać popychacz i sprawdzić wszystkie elementy.

- - - Updated - - -

Ja wiem, że pomiary masz dobre, ale wracam do koncepcji sprysku tloka, tudzież uciekania na panewce (mniej prawdopodobne).

Gdyby ciśnienie uciekało na panewce to pomiary nie były by prawidłowe, przy zużyciu/awarii panewki i nieszczelności w tym miejscu ciśnienie jest prawie zerowe.
 
Żałuję że nie pomierzylem przed remontem, miałbym dane empiryczne :)
Oczywiście w kabinie nic nie mrugalo nawet...
 
Czy to aby nie wskazuje na olej? Im cieplejszy tym niższe ciśnienie?
Z tego co czytałem Andrzej przetestował już kilka rodzajów oleju i na każdym mu stuka (najprawdopodobniej popychacz), pomiar ciśnienia na gorącym oleju daje prawidłowe wartości.

Nie wiem jak jest w Alfach ale w niektórych silnikach są miejsca gdzie mamy czopy na zakończeniach odcinków magistrali smarowania, w momencie gdy taki czop puszcza ciśnienie może spaść , lub objaw może być taki że olej ucieka tamtędy i nie dopływa do reszty komponentów (najczęściej położonych najwyżej, czyli do klawiatury)

Kolejny temat to ślizgi wałków, jeśli wałek będzie miał luz na ślizgu to też może stukać, jeśli gwint śruby dociskającej ślizg jest uszkodzony (często ulega uszkodzeniu przy montowaniu blokad na oryginalnych za krótkich do tego śrubach) to też będziemy mieli stukanie. Przerabiałem ten temat na pierwszym wałku (wydechowy na głowicy od strony grodzi) i musiałem wstawiać dwa gwinty TimeSert bo wcześniej ktoś to robił i gwinty były uszkodzone (nie dało się dociągnąć śrub z odpowiednim momentem).

- - - Updated - - -

Żałuję że nie pomierzylem przed remontem, miałbym dane empiryczne
Oczywiście w kabinie nic nie mrugalo nawet...

Fabryczny czujnik ciśnienia ma bardzo mały próg wzwodu - od 0.3 do 0.6 bar - dane katalogowe, na czujniku wartość wzbudzenia to 0.45 bar czyli dokładnie połowa tego. Dane ciśnienia oleju w V6 2.5 mówią o progu 0.3 bara przy 800 obrotach, jak dla mnie to coś za mało bo dla busso 3.2 jest 0.8 bar przy 800 RPM. Pompa w obu silnikach jest taka sama więc nie wiem skąd biorą się różnice ciśnienia w danych katalogowych.
 
Mialem podobnie i mam nadal.Wszystkie walki mam w dobrym stanie nic nie przytarte.Mialem kiedys awarie i sciagane glowice.Bylo to za granica.Przed ta awaria wszystkie byly kompletnie ciche.Po zmontowaniu glowic mechanik sprawdzil tez popychacze i uznal ze sa ok .Po skreceniu jeden cyka tylko na goracym i nie zawsze.Zamienil miejsce i nie wsadzil tam gdzie pracowal wczesniej.W przyszlym roku bede zmienial rozrzad to zmienie 12 popychaczy na tylniej glowicy, bo tam jest ten nieszczesny jeden.Qba mi to kiedys osluchal, jak robilem u niego auto.Olej 5w50 jakies 10 lat uzywania,wymiana 7-10tys max.Silnik bardzo czysty.Na zimnym kompletna cisza.
 
Ostatnia edycja:
[MENTION=33648]bussoholik[/MENTION] : Częstotliwość dźwięku - na ucho było jak piszesz, ale zrobiłem ten wykres i by się zgadzało - 6 / sek :
widmo.jpg

i na ucho dla szukających podobnego tematu "co stuka" :


Co do oleju - że na ciepłym - nie może być tak, że ciepły - rzadki olej z niego wypływa bardziej niż napływa ? i olej w popychaczu nie kasuje luzu - bo wypływa

Rozbieranie i czyszczenie - kurcze, jeszcze trochę to się jeszcze wezmę za to ;) bo jak do mechanika dam, to z miesiąc z grubsza przewiduję :)

Wałki były wymienione właśnie , na też używane , ale "lepsze" - nie poprzycierane (bo poprzednie moje były, ale na nich nie stukało mimo przytarć) , szklanki moje poprzednie wywalone bo właśnie od tych krzywek porysowane (choć bez wgłębień).
Gniazd szklanek nie mierzył , właśnie jednym z pomysłów w tej rozpaczy jest wymiana głowicy , ale może faktycznie najpierw by pomierzyć .

Na razie chyba poproszę o wymianę wszystkich popychaczy na tej ferelnej głowicy, bo czyszczenia ich indywidualne to dłużej potrwają a już ich dość mam trochę tego serwisowania (delikatnie mówiąc, jeszcze czeka chłodnica klimy , blacharki trochę itd. i nieszczęsne niedostępne koło pasowe walu) .


Co do tego że trudno filtr odkręcić i jak go przykręcamy - to nie chodzi o to że ciężko (choć też, bo przecież nie zawsze sam olej wymieniam, po drugie sam też no niestety mogę za mocno przykręcić bo miejsca na "ręką z wyczuciem" nie ma.
Tam nie ma miejsca na ruch! rękę ciężko włożyć, a co dopiero nią manewrować, ja używałem takiego klucza :
https://www.motochemia.pl/images/maxi/Klucz_do_filtra_opaskowy_.jpg

mam ze 3 czy 4 różne, tylko tym jest jakieś dojście, tyle że ruch to jakieś kilka stopni raptem , i znów luzowanie, przemieszczenie, zaciśnięcie i - znów kilka stopni. O ile się nie ślizga. Ten sposób z paskiem zapamiętam! No jeszcze jest na śrubokręt i przebijanie, ale to też - kilka stopni ruchu. Dokręcić ręką - też w zasadzie niemożliwość przez ten brak dojścia. Na podnośniku czy kanale troszkę łatwiej niż leżąc pod autem, ale też nic fajnego.
 
Ostatnia edycja:
A odkrecasz oslone poduszki silnika ?

Wysłane z mojego LG-D855 przy użyciu Tapatalka
 
Do dojścia do filtra ? - nic nie odkręcałem dotąd. W 166 już nie pamiętam dokładnie , jest coś trochę inaczej, też z wodospadem przekleństw, ale nic nie odkręcalem .

A co można odkręcić żeby było łatwiej ???

i czy 166 czy 156 to dotyczy? w 156 to wydech przeszkadza najbardziej, a z drugiej strony jakieś rurki chyba od wspomagania.

(w 156 jeszcze mi mechanik utrudnił montując tam w tym dojściu do filtra czujnik ciśnienia oleju , po jakimś przedłużeniu, no nie jest to za dobre miejsce i strasznie pokombinowane to podłączenie, w dodatki sterczy nawet niżej niż poziom miski olejowej - cudowna perspektywa przy urwaniu go na wertepach jakichś :) No to będzie do poprawki jakoś, ale to oddzielna sprawa, po kolei wszystko...)

Aha - pytałeś jak wałek wyglądał - dobrze wyglądał bo z tym stukaniem prawie nie jeździłem do próby pierwszej naprawy więc nie miał by kiedy jeszcze oberwać raczej.
Teraz przejechałem z 200km jakoś, po części licząc że może się napełni ten popychacz i uciszy (kieeeedyś też po naprawie tam na górze silnika czegoś też miałem stukanie ale po 2-3 dniach przeszło i lat kilka był spokój) . No ale się nie uciszył.
 
Ostatnia edycja:
Stukajacy popychacz

Po wymianie popychaczy lub ich opruznieniu przy remoncie glowicy czasami trzeba je napelnic .CIEPLY silnik wkrecamy na 2000-2500 obrotow przez 4minuty potem30sek.przerwy i znowu 2000-2500 przez 4minuty.najczesciej cichna po 2-3 razie
 
Napełnione ponoć były . Jeżdżę z 2gi tydzień , różne zakresy obrotów - bez zmian. Po nocy chwila cicho, po kilku km stuk stuk stuk...

Kiedyś już się rozklekotał jeden, ale zanim wróciłem do mechanika - po drodze ucichł i był spokój z rok.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra