Sprzedaz modyfikowanej Alfy

Krajcok

Nowy
Rejestracja
Lis 15, 2008
Postów
765
Lokalizacja
Oberschlesien
Chcialbym sie zapytac Was, Forumowiczów o zdanie. Wczujcie sie w role szukajacego Alfy GT dla siebie. I ogladacie ogloszenia, az nagle pojawia sie piekna, czteroletnia GT, niezle wyposazona, zadbana, od jednego wlasciciela (od nowosci przejechala 8 tys km w rok, potem ja ja kupilem i jezdze do teraz).

I okazuje sie, ze auto zamiast seryjnych 150 PS ma 220, hybrydowe turbo, duzy IC na przedzie, mocniejsze sprzeglo, wydech z nierdzewki, kilka dodatkowych zegarow na slupku, robi 100 km/h w wysokie 6 sek, 200 km/h w 26 sek,a delikatny dystans na piastach dodaje uroku i poprawia wspolnie z Q2 zachowanie w zakretach. Spalanie srednie z tych 100 tys km to miedzy 6, a 6.5L/100 km.

Auto kosztuje jak inne z tego rocznika, przebieg 100 tys. praktycznie tylko w trasach (wlasciciel mieszka na wsi).

Interesuje Was to, chcielibyscie kupic takie auto?

Pytam, bo zastanawiam sie, czy przed sprzedaza powrocic do serii, czy tez oferowac auto jak wyzej. Tylko boje sie, ze bedzie wisiec miesiacami na allegro lub otomoto.

Jakie jest Wasze zdanie?
 
Ostatnia edycja:
jak dbana od alfaholika to bym brał z miejsca o ile kolor by mi odpowiadał :P ;)
nie spinaj sie tak wytaw na allegro z linkiem do forum gdzie ja opisywale i bedzie wiadomo ze to zadna lipa i bedzie pierwsza ktora pojdzie w swoim przedziale cenowym
pozdrawiam !
 
Gdybym był zainteresowany Gt to w takiej sytuacji bym się nawet 5min nie zastanawiał ;)
 
Skoro masz wszystko udokumentowane i profesjonalnie zrobione to był by raczej zły pomysł przywracać wszystko do wersji fabrycznej. Jeżeli cena będzie podobna do innych wersji to myślę że kupiec szybko się trafi (zwłaszcza z forum - zwłaszcza że na forum wszystko masz pewnie opisane całą historię auta i modyfikacji). Modyfikacje dotyczą silnika a nie jest doklejone 20 spojlerów, naklejek i Bóg wie czego żeby wyglądał na 3x szybszy niż jest w rzeczywistości:P
Wracając do pytania ja bym kupił tak zmodyfikowane auto.
 
Jeżeli to co piszesz to prawda i wszystko sprawuje się jak trzeba, to też bym brał. Jeśli się boisz, to możesz zrobić program ograniczający moc do 200KM - będzie pewniejsze i klient nie będzie patrzył na to auto jak na wysiloną rajdówkę, a w ogłoszeniu napiszesz, że istnieje możliwość bezpiecznego podniesienia mocy do 220KM.
Pozdrawiam.
- Rafał
 
Ja powiem tak.. na Forum tutaj sądzę że byś sprzedał chociaż i tak mniejszość/większość pomyśli "eee.. jak taki stuningowany to pewnie sie ścigoł i cały samochód popsuty teraz!!" :P.
A jak chcesz rzucać od razu na Allegro to tam tak jak wyżej pomyśli jeszcze więcej, bo po prostu większość to zwykli normalni ludzie którym każda modyfikacja kojarzy się z katowaniem silnika i wykorzystywaniu go w ekstremalnych warunkach a co za tym idzie ma się rozlecieć za miesiac.. Też nie wierze że jeździłeś nim w obrotach 1500-2000 non stop ale ja wiem że samochód użytkowany w 100% ale z głową będzie służył tyle co powinien, a ktoś inny już tego może nie wiedzieć bo na codzień nie przekracza 60kmph a po jedynce od razu wrzuca czwórkę z "oszczędności". Także mówię, kwestia sporna.. Zacznij od forum, nawet już teraz, zobacz zainteresowanie, a jak nie wyjdzie to Allegro i z tuningiem bym się bardzo nie wywyższał.. raczej po cichu.
 
z takimi mechanicznymi zmianami auto poleci szybko. co innego jak by była lakierowana zderzaki z laminatu itp tu jest dyskretny tuning a do tego bardzo na + wrzucaj na alledrogo mysle że sprzedaż ja szybciej niz nie jedna serie nio oczywiscie cena nei moze być 2 krotnie wyższa niż porównywale alfiny z tego rocznika .
 
Ja powiem tak.. na Forum tutaj sądzę że byś sprzedał chociaż i tak mniejszość/większość pomyśli "eee.. jak taki stuningowany to pewnie sie ścigoł i cały samochód popsuty teraz!!" :P.
A jak chcesz rzucać od razu na Allegro to tam tak jak wyżej pomyśli jeszcze więcej, bo po prostu większość to zwykli normalni ludzie którym każda modyfikacja kojarzy się z katowaniem silnika i wykorzystywaniu go w ekstremalnych warunkach a co za tym idzie ma się rozlecieć za miesiac.. Też nie wierze że jeździłeś nim w obrotach 1500-2000 non stop ale ja wiem że samochód użytkowany w 100% ale z głową będzie służył tyle co powinien, a ktoś inny już tego może nie wiedzieć bo na codzień nie przekracza 60kmph a po jedynce od razu wrzuca czwórkę z "oszczędności". Także mówię, kwestia sporna.. Zacznij od forum, nawet już teraz, zobacz zainteresowanie, a jak nie wyjdzie to Allegro i z tuningiem bym się bardzo nie wywyższał.. raczej po cichu.

No wlasnie, takich wypowiedzi sie spodziewalem, stad kilka pierwszych bardzo mnie zaskoczylo.

Kolega sprawil sobie 406 Coupe HDI i chce zrobic delikatny program optymalizujacy z tych 133 km na okolo 160. Poszperalem troche w necie, by bardziej sie zorientowac w temacie chipow do 2.2 HDI i wiekszosc, co znalazlem, to wypowiedzi w stylu 'nie ruszaj, bo sie rozleci'. Masz racje, przecietna wiedza na ten temat jest na zenujaco niskim poziomie.
 
No wlasnie, takich wypowiedzi sie spodziewalem, stad kilka pierwszych bardzo mnie zaskoczylo.

Kolega sprawil sobie 406 Coupe HDI i chce zrobic delikatny program optymalizujacy z tych 133 km na okolo 160. Poszperalem troche w necie, by bardziej sie zorientowac w temacie chipow do 2.2 HDI i wiekszosc, co znalazlem, to wypowiedzi w stylu 'nie ruszaj, bo sie rozleci'. Masz racje, przecietna wiedza na ten temat jest na zenujaco niskim poziomie.

Moim zdaniem nie szastając za bardzo liczbami, i jedynie odpowiadając na pytania kupującego "a co to tam z przodu takie błyszczące?" -> "aa to przeczyszczony intercooler żeby sprawniej chodził!" można by to było dobrze sprzedać bo jak wywalisz na wierzch KM i Nm i opis modyfikacji jak tutaj to bedzie "OLABOGA!! Toż to rajdówka panie.. pewnie zawieszenie już całe rozwalone i pan sprzedajesz.. a silnik to juz pewnie litr oleju na sto pije!". Takie są realia..
 
W modyfikowanych autach jest wszystko fajnie


póki coś nie klęknie i trzeba będzie się w grzebologa bawic i szukac części nie wiadomo gdzie plus zmysł "co poeta miał na myśli" Że ludzie nie chcą kupowac pomodyfikowanych wozów nawet profesjonalnie to mnie specjalnie nie dziwi i nie musi byc to powodowane przede wszystkim myślą, że auto było katowane. Choc uważam, że jak ktoś cisnie z silnika moc i moment daje spieka zamiast konwencjonalne sprzęgło to chyba nie po to, żeby z dziecmi 50 na godzinę przez miasto jeździc, bo w to nikt nie uwierzy, co nie znaczy, że taka osoba nie dba o taki samochód.
 
Niestety prawda jest taka, że każdy woli kupić serie i sam modyfikować.
Na każdym forum jest tak, że każdy by kupił gdyby sie zastanawiał na kupnem, gdyby miał wolną gotówkę, albo gdyby sprzedał swoje auto..
Najprostszym przykładem będzie żółty Fiat Coupe 20vt z trójmiasta po modyfikacjach na moc 294KM.. który do dziś się nie sprzedał od maja 2009r.
Tyle ode mnie na ten temat.
Sam gdybym miał wybierać serie czy modyfikowaną.. kupiłbym zdrową serie.
Pozdrawiam
 
Ja zawsze miałem problem ze sprzedażą moich samochodów bo były porobione. Przychodził klient i mi wymyślał panie auto zajechane, pałowane pewnie non stop. Wypicowane do sprzedaży bo jest zakatowane. Wymyślali że to złe, niepotrzebne i rzucali śmieszne pieniądze, mieli pretensje że auto nie wygląda tak jak sobie oni wyobrażali a tyle kilometrów przejechali i powinienem im za tyle sprzedać. Czasami czekałem aż przyjdzie prawdziwy znawca i doceni co było w aucie zrobione. Dla mnie po prostu będzie ci ciężko sprzedać twoje auto.
 
Witam
nie zawsze jest tak jak piszecie, prosty przykład?
Bociek i jego GT, tez po programie, a sprzedajacy takie głupoty gadał ze o mało nie parsnknelismy smiechem.
Wniosek
Jesli kupujacy naprawde chce kupic, to kupi.
Kazde auto ma swojego kupca.

powodzenia w sprzedazy.
 
Program programem, nie pozostawia sladów. Ja mam dziwny dzwiek wydechu, brak tlumików, widoczny IC za kratkami zderzaka, nierdzewke widoczna po otwarciu maski, zegary na slupku, smierdzace spaliny (brak katow), etc. Usuwac to tez byloby bezsensem.

Chyba zrezygnuje ze sprzedazy teraz, dozbieram troche funduszy i kupie swoje upragnione Maserati za jakis czas. A Alfa... moze nie straci na wartosci dramatycznie, wszak skonczyli to juz produkowac. Zadbane GTV tez w miare trzyma cene, mysle, ze z GT moze byc podobnie.

---------- Post dodany o godzinie 19:47 ---------- Poprzedzający go post został napisany o godzinie 19:46 ----------

Niestety prawda jest taka, że każdy woli kupić serie i sam modyfikować.

Nie kazdy, wierz mi. Nie kazdy chce przecierac szlaki, testowac wykonawcow, rozwiazania metoda nieraz prob i bledów. Nie kazdy tez chce wywalic 10 tys na modyfikacje.
 
smierdzace spaliny (brak katow)
Czyli jednak auto nie jest w tak świetnym stanie, skoro może nie przejść zwykłego badania technicznego...
Ja już raz kupiłem auto bez kata, i na pewno drugi raz na coś takiego się nie nabiorę. Dla mnie właśnie to jest minusem dyskwalifikującym ten samochód.
A niestety jest to bardzo częsty "mod". Dlatego ja autom z takimi zmianami mówię stanowcze nie.
 
raczej nie pomyślał
Nad czym nie pomyślał?
Smród z wydechu każdy przy oględzinach poczuje.
Nawet lepiej, żeby wiedział czemu śmierdzi, niż miałby się domyślać czemu tak pachnie. Wiadomo jacy "znawcy technologi" się zdarzają...
 
Amortyzatory
Powrót
Góra