No to ogolne rzeczy, pewne to: mniej elastyczny silnik, gorsze osiagi, mityczne badz nie; powazne uszkodzenie silnika
U mnie przy rezklokotanym wariatorze procz tych dwoch pierwszych w/w jeszcze silnik potrafil zarywac, potrafily skakac obroty i w moim silniku byla taka sytuacja, ze w momencie kiedy wariator zaczynal klekotac to zza samochodu pojawiala sie ogromna smuga dymu, jak wariator sie zamknal(czyt. ucichł) to zza samochodem czysto - w tych sytuacjach silnik powaznie plul olejem. Teoretycznie wariator nic do zuzycia oleju nie ma, i nadal nikt nie wie dlaczego takie anomalie miały miejsce, ale fakt faktem u mnie po wymianie wszystko wrocilo do normy, od prawie 20tys cisza i spokoj
Jak na moje, nie ma co oszczedzac, przy wymianie rozrzadu, wymienic takze wariator i miec spokoj, teoretycznie raz na 2 lata te 400zl to jest nic...