skrzypienie sprzęgła

  • Autor wątku Autor wątku Nitro
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia

Nitro

Nowy
Rejestracja
Sty 7, 2011
Postów
186
Wiek
38
Lokalizacja
Białystok
Auto
Była AR 147 1,9 jtdM 16v 140km, Jest 159 2.4 JTDm Q4
Cześć wszystkim :)

Szukałem podobnego tematu ale po przejrzeniu kilkunastu stron zwątpiłem ..

Jak wciskam i puszczam sprzęgło to słysze dziwne skrzypienie. Czasami tego nie ma po dłuższym postoju ... pojeżdżę troche po mieście i sie pojawia. dźwięk słychać również na zewnątrz.

ogólnie sprzęgło chodzi chyba dobrze bo bierze mniej więcej na środku może troche wyżej. jest dosyć twarde w porównaniu do innych marek samochodów ;) . czasami tylko po dłuższej jeździe w korkach robi się jeszcze twardsze(i czuję takie dziwne delikatne przeskoki podczas wciskania) i zdarzyło mi się w tamtym roku że raz wpadło w podłoge . przy zmianie biegów tez nie ma problemów .
czasem przy ruszaniu powoli od zera jakby za ciezko miało żeby samochód ruszyć i silnik tak jakby się trząsł mocniej i dodaje gazu wtedy (ale to może tylko takie odczucia dziwne mam)

Mógłby mi ktoś podpowiedzieć czy to zwiastuje jakiś problem ze sprzęgłem albo jakimś podzespołem ? Czy to tylko mój wymysł i nic się nie dzieje dziwnego?
 
Witam, mam dokładnie ten sam problem. Również szukałem podobnego tematu na forum lecz były tylko takie w których objawy nieco sie różniły od tych.
Czekam z niecierpliwością na odpowiedzi kolegów którzy coś więcej na ten temat moga powiedzieć :)
 
Jest na pewno gdzieś na forum taki temat, sam go kiedyś przeglądałem. Trzeba rozebrać pedały w samochodzie, wszystko wyczyścić i nasmarować i będzie git. Miałem u siebie podobnie i już się miałem za to brać ale jak to czasem bywa, przeszło z pół roku temu samo i więcej się nie pojawiło uciążliwe skrzypienie:)

U mnie ten samochód bardzo mało jeżdził to i skrzypiało a odkąd jeżdżę zdecydowanie więcej to jest spokój:) jak to mówią organ nieużywany zanika:)
 
Tylko, że w moim przypadku skrzypienie słychać również na zewnątrz. Jest to odgłos jakby zardzewiałej sprężyny. Natomiast dochodzi do tego taki skok przy wciskaniu sprzęgła.
 
Mam to samo.
Zapewne rano chodzi normalnie, po około 20-30km zaczyna chodzić ciężko i skrzypieć a w korku to już masakra plus skokowy ruch na samym dole.
Zapewne jak chwile pojeździsz na wysokich obrotach (autostrada itp) to objaw na chwile ustaje.
Zapewne są dni, że chodzi normalnie i są, że chodzi ciężko.

Przeczytałem chyba wszystkie tematy tego typu i wiem tyle, że: Jeśli słyszysz na zewnątrz to zapewne docisk powoli się rozlatuje. Coś słyszałem o tym,że łapa sprzęgła skrzypi, że tuleja pedału się zatarła ale to raczej odpada. Sprzęgło zawsze będzie Ci brało w okolicach połowy bo jest hydrauliczne i samo się reguluje także ciężko wyczuć czy już się zużyło.
Ja z tym jeżdżę już 5 miesięcy ale powoli zbieram kasę.
 
Sprzęgło na wykończeniu. Po dłuższym postoju nie skrzypi bo zestaw sprzęgła się wychładza. Zaczyna skrzypieć jak się rozgrzewa.
Przeskok jest związany z wytarciem sprężyny (słoneczka) docisku w punkcie styku z łożyskiem.
 
Miałem to samo. Powodem była zatarta dolna tulejka od łapy sprzęgła w skrzyni!! Niestety trzeba wyjąć skrzynię żeby to nasmarować!! Ja nasmarowałem to smarem do prowadnic zacisku hamulcowego...
 
Miałem to samo. Powodem była zatarta dolna tulejka od łapy sprzęgła w skrzyni!! Niestety trzeba wyjąć skrzynię żeby to nasmarować!! Ja nasmarowałem to smarem do prowadnic zacisku hamulcowego...

Pomogło Ci też na przeskok sprzęgła, czy tylko o skrzypieniu mówisz? :)
 
pomogło też na przeskok. Wiesz, tam jest naprawdę spora siła nacisku na te tulejki i jeśli ten teflon czy co to za tworzywo się nagrzeje troszkę to robi się miększy i jeszcze ciężej wtedy chodzi... U mnie na 100% trzymało na tym.
 
Czyli tak czy tak skrzynie trzeba zdjąć. Kurde, też mnie to czeka. Zna ktoś sklep, w którym zaproponują sprzęgło za atrakcyjną cenę?
 
a czy miałeś równiez objaw że ciężej mu ruszyć od 0km i silnik jakby bardziej się trząsł ?
zastanawia mnie tylko czy jak ten objaw sie pojawia to lepiej wymienic sprzeglo bo moze zaraz przestac wspolpracowac czy poprostu jest to taki nie grozny objaw ktory usunę jak ty to zrobiles nasmarowaniem i nie musze sie martwic ze zaraz bedzie cos nie tak ?
mechanik duzo wziął za ta uslugę ?
 
Nitro, ja dodam od siebie, że mam ten objaw z uskokiem w końcowej fazie sprzęgła (po rozgrzaniu?), nic mi nie skrzypi. A całe sprzęgło wymieniałem jakieś 7500 km temu... I co lepsze, że zanim mi się rozpadło nie miałem takich "efektów", dopiero po wymianie i przejechaniu jakiś 4000(?) km.
 
Nitro, ja dodam od siebie, że mam ten objaw z uskokiem w końcowej fazie sprzęgła (po rozgrzaniu?), nic mi nie skrzypi. A całe sprzęgło wymieniałem jakieś 7500 km temu... I co lepsze, że zanim mi się rozpadło nie miałem takich "efektów", dopiero po wymianie i przejechaniu jakiś 4000(?) km.

Dziwne - nie powinno tak być chyba , ze był jakiś błąd przy montażu.
 
a czy miałeś równiez objaw że ciężej mu ruszyć od 0km i silnik jakby bardziej się trząsł ?
zastanawia mnie tylko czy jak ten objaw sie pojawia to lepiej wymienic sprzeglo bo moze zaraz przestac wspolpracowac czy poprostu jest to taki nie grozny objaw ktory usunę jak ty to zrobiles nasmarowaniem i nie musze sie martwic ze zaraz bedzie cos nie tak ?
mechanik duzo wziął za ta uslugę ?

Ja robiłem to sam, ale roboty jest na tyle, że nie odważyłem się nie wymienić sprzęgła. Za komplet (tarcza, docisk, łożysko płaciłem 770zł. Po zdjęciu skrzyni i wyjęciu łapy z tulejki było widać że się to tam zacierało i w środku było suchutko ;(
( to tak żeby ktos nie powiedział że pomogła wymiana sprzęgła a nie smarowanie tulejki :) )

---------- Post added at 00:06 ---------- Previous post was at 00:03 ----------

Nitro, ja dodam od siebie, że mam ten objaw z uskokiem w końcowej fazie sprzęgła (po rozgrzaniu?), nic mi nie skrzypi. A całe sprzęgło wymieniałem jakieś 7500 km temu... I co lepsze, że zanim mi się rozpadło nie miałem takich "efektów", dopiero po wymianie i przejechaniu jakiś 4000(?) km.


A spróbuj przyjrzeć się samym układowi sprzęgła, tj pedał, pompa i wysprzęglik... Na forum było coś na temat sprężyny pod pedałem sprzęgła i objawy zdaje się były podobne jak u Ciebie. Jeśli cała wymiana sprzęgła przebiegła poprawnie to nie będzie to wina samego sprzęgła tylko właśnie sterowania nim.
 
dzieki za info wszystkim . w sumie to jednak wole wymienic sprzęgło i mieć z głowy te skrzypienie. fakt że czasem tylko to sie dzieje jak dlugo po miescie jezdze i w korkach stoje ale wole zapobiegac niz leczyc ;) .
 
Dzięki za wskazówki, w weekend może coś zdziałam ;)
 
dzieki za info wszystkim . w sumie to jednak wole wymienic sprzęgło i mieć z głowy te skrzypienie. fakt że czasem tylko to sie dzieje jak dlugo po miescie jezdze i w korkach stoje ale wole zapobiegac niz leczyc

Ja jak widziałem jak się gnie mocowanie wysprzęglika przy wciskaniu sprzęgła to tez postanowiłem się za to zabrać. Tymbardziej że wybierałem się nad morze :)
 
Witam u mnie jest podobny problem tyle tylko że w lybrze a mianowicie sprzęgło nowe pompa sprzęgła nowa wysprzęglik nowy płyn hamulcowy wymieniony a mimo to coś skrzypi w silniku przy wciskaniu sprzęgła oraz co gorsze pod koniec pedał ma jakieś dziwne przeskoki ale nie zawsze czasami są a czasami nie ma co to może być ? może wadliwy wysprzęglik albo pompa ?
 
Ostatnia edycja:
Mam podobnie:) Ja cały układ sprzegła wymienilem 3 lata temu, łącznie z pompka i wysprzęglikiem, płynem i też jak sie nagrzeje to skrzypi łapa sprzegła co w tej tulei pracuje. Przesmarowanie troche pomogło ale po roku troche to skrzypienie wróciło. Wydaje mi się ze to jest spowodowane kiepska jakością tego wysprzęglika - jak to kupowalem w sklepie to nie zwrócilem uwagi czy to był zamiennik czy oryginalna czesc. Pozostaje co wymiane oleju poprosic mechaników zeby tam jakims smarem przesmarowali. Chyba nic innego sie nie poradzi..
I dodam ze sprzęgło chodzi bez zarzutów, ale kazdy kto wsiada do mojego auta uwaza ze chodzi ciężko. Chyba te silniki tak mają. Przyzwyczailem sie.
 
U mnie wysprzęglik (niby oryginał...) - wytrzymał rok, lub półtorej roku (wysprzęglik na skrzyni).
Dodatkowo, zgrzypienie sprzęgła było spowodowane uszkodzonym łożyskiem, które w efekcie końcowym się rozsypało pewnego razu, kilka metrów przed mechanikiem (jechałem na sprawdzenie sprzęgła, bo mnie szlag trafiał, że dwuletnie sprzęgło chodzi, jakby miało dziesięć lat).

W związku z tym, musiałem kupić kompletne sprzęgło + uszczelniacze (chciałem zrobić już wszystko na tip-top).
Po wyciągnięciu tarczy, stwierdziliśmy, że nie ma co zakładać nowej, tylko daliśmy nowy docisk, nowe łożysko + wszystkie simeringi i nowy wysprzęglik - oczywiście.
W końcu doczekałem się dobrze działającego sprzęgła :) Szkoda, że tyle to musiało kosztować nerwów i czasu...

Dodam jeszcze tylko, że poprzednie sprzęgło było robione w ASO - czyli wychodzi na to, że przyoszczędzili na łożysku!!!
 
Amortyzatory
Powrót
Góra