siłowniki klapy bagażnika

Rejestracja
Gru 18, 2011
Postów
22
Lokalizacja
Bielawa
Auto
Alfa romeo 156 2.0 Twin spark 98r LPG
witam. Mam taki problem ze w mojej alfie 156 klapa bagaznika leci jak szalona do góry gdy ja podniose lekko do gory. Musze ja trzymac bo boje sie ze tylna szybe mi wybije. Myslełem ze to od siłownikow i kupiłem nowe magneti marelli i dalej jest tak samo. Zakładalem jes tez odwrotnie bo myslalem ze to od tego ale nic nie pomogło tylko bylo tak samo. Wiec dalem z powrotem jak wczesniej. Od czego to moze byc? pomoze ktos?
 
Nie mam teraz swojej alfki pod domem ,ale np nie ma jakichś spowalniacz w zawiasach,potem sprawdzę
 
Mam to samo po wymianie na nowe siłowniki. Klapa leci jak szalona, zawsze muszę przytrzymywać. Wydaje mi się, że te siłowniki się trochę wyrobią.
 
Ja w poprzednim samochodzie miałem tak samo. Siłowniki nie trzymały klapy. Pomógł jeden zabieg zapożyczony z ówczesnego forum. Odkręcamy siłowniki od klapy i z pomocą drugiej osoby lekko je wyginamy robiąc tzw dźwignię. Wyginamy je oczywiście w jednym kierunku tworząc mały łuk z siłowników. Dzięki temu zabiegowi tłoki siłowników będą stawiać duży opór i będą trzymać klapę. Pomogło w Sunnym i w Berlingo.
 
No ale to raczej nie jest normalne. Siłowniki kupiłem orginalne do tego modelu bez spojlera wiec powinny byc dobre. Problem tkwi na pewno gdzies indziej ale gdzie?
 
Ja mam siłowniki od Passata B5 po 500N każdy siłownik skrócony odpowiednio, żeby wpasować w oryginalne uszka i nie zauważyłem problemu jaki Was dotyczy. Ja klapę muszę szarpnąć dość sporo do góry, tak z 10 cm i dopiero siłowniki zaczynają ją otwierać, ale jak to robią to wtedy leci jak z procy, ale o szybę nie zawadzi bo są ograniczniki. Po za tym ja się nauczyłem trzymać klapę do pełnego otwarcia ;) Ale moje rozwiązanie ma jeszcze jedną wadę, trzeba sporo siły włożyć, żeby ją zamknąć taki opór stawia :D

A wracając do problemu z wystrzeliwaniem klapy jak z procy i uderzaniem w szybę, to może zapobiegłoby temu nałożenie grubej gumy na jeden z elementów zawiasu?

PS
Jak powinno się te oryginalne siłowniki zakładać? Grubszą częścią do góry czy na dół? BO ja miałem oryginalne zamontowane grubszą częścią na dół i po 3 miesiącach uszka strzeliły :/ Dlatego teraz mam od Passata bo w nim są uszka metalowe, jak i w całym siłowniku nie ma elementów plastikowych.
 
Siłowniki zakładasz grubszą częścią na dół. Mam ograniczniki w zawiasach, ale mimo tego obawiam się, że mogą się wyłamać. Jak puszczam klapę to odbija się od tych ograniczników ze 3 razy (widać jak dach się lekko wygina). Chyba to nie jest normalne.
 
czyli pozostaje kombinować z nawijaniem gumy na któryś z płaskowników zawiasu, żeby ograniczyć kąt otwarcia. Pamiętam, że na szrocie kiedyś otwierałem klapę w 156 z tą dużą płetwą i ona mocno uderzyła w szybę po otwarciu aż dziwne, że wtedy szyba w drobny mak nie poleciała.
 
To nie jest siłownik zacznijmy od tego, żeby wiedzieć jak temu zaradzić trzeba wiedzieć co to jest i jak działa. A jest to sprężyna gazowa i działa następująco: w grubszej części od spodu jest sprężyna i naciska na tłoczek który wychodzi, natomiast w górnej części jest mały otworek przez który ucieka powietrze. Wniosek z problemu jest taki że gdzieś to powietrze za szybko ucieka i nie wyhamowuje tłoczka. Propozycja moja taka jest żeby wyciągnąć sprężyny gazowe i przez ten mały otworek kapnąć trochę oleju i rozruszać to ręcznie.
 
Mam ten sam problem co poprzednicy - po puszczeniu klapy mam wrażenie, że zaraz wybije tylną szybę. Juz 2 razy wymieniałem siłowniki klapy, na oryginalne Magnetti Marelli, za każdym razem to samo, po kilku takich "puszczeniach" klapy wyłamują się główki w siłownikach. Nikt nie znalazł rozwiązania problemu ?
 
Problem z którym się również borykam , tkwi wg mnie tylko w zawiasie tylnej kalpy - wyeksploatowane, wytarte elementy zawiasu które jak pobierznie oceniłem są nitowane i tu tkwi problem.
 
Mam ten sam problem co poprzednicy - po puszczeniu klapy mam wrażenie, że zaraz wybije tylną szybę. Juz 2 razy wymieniałem siłowniki klapy, na oryginalne Magnetti Marelli, za każdym razem to samo, po kilku takich "puszczeniach" klapy wyłamują się główki w siłownikach. Nikt nie znalazł rozwiązania problemu ?

No ja odpowiednio skróciłem i obróciłem te swoje teleskopy z Passata B5 i klapa otwiera się w końcowej fazie znacznie wolniej jak przed obróceniem teleskopów, jednak o ogranicznik się obije ze 2 razy. W każdym bądź razie uszka raczej nie strzelą bo są metalowe, ewentualnie może wyrwać je z gwintem.

Myślę, żeby jeszcze je zagiąć w delikatny łuk tak jak ktoś tutaj wspomniał, tylko boję się, że wtedy może się teleskop klinować.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra