[Brera] Silnik 3.2 brera

Interpunkcja ....błagam.
 
coś jeszcze chciałbyś dodać napisać, nie wiem pochwalić się czymś brakuje ci ludzi którzy chcą cię wysłuchać ? to pisz śmiało może innym nie będziesz dupy zawracał. Wejdz sobie w tego kapća i pojeździj troche może przejdzie ci ból dupy .
 
Ten silnik opracowany był przez australijskiego Holdena należącego do GM, jakośc...bez komentarza
20 litrów w mieście to rzeczywiście nie jest paliwożernośc.
Dźwięk silnika? Mając rodowód w marce Busso to jest dramat.
Mam na podjeździe dwa tylnonapędowce różnych marek o rozkładzie 50/50. Prowadzenie Alfy mnie rozśmiesza.
Coś jeszcze?
A Busso w ciężkiej budzie ile w mieście spali??! Czy Busso, do którego porównujesz ma napęd Q4??
Pofatyguj się, odszukaj właściciela 3.2 Q4 w Twojej okolicy. Niech weźmie Cię chociaż na fotel pasażera i przewiezie dynamicznie Twoje cztery litery po okolicy. Przekonasz się jak ten JTS brzmi, jak się prowadzi, to zmienisz zdanie. A wiem co piszę, bo miałem już wcześniej trzy inne wersje silnikowe. W tym przypadku rozkład mas jest lepszy i jedyne, czego by sie chciało, to fotele z lepszym trzymaniem bocznym, bo auto znakomicie łyka zakręty. Także polecam dać na wstrzymanie z powielaniem mitów :)
 
obejrzałem tą pierwszą brerę i powiem ci, że:
1. tylko jedno zdjęcie z zewnątrz (no chyba, że coś nie umiem wyklikać) i widać na nim wygięta maskę - ciekawe jak reszta.
2. ta kierownica + fotel - to nie jest zużycie na 138kkm. a jeśli ktoś tak zajechał wnętrze w 138kkm, to nie chcę widzieć w jakim stanie jest reszta auta.
3. auto sprzedaje firma/komis. Jakby w silniku było coś prostego to sami by naprawili i sprzedali 2x drożej, więc ja założyłbym raczej wymianę/generalkę jednostki.
4. ta cena biorąc pod uwagę stan i koszty ze Szwajcarii (oprócz akcyzy masz jeszcze VAT), to poszukałbym uszkodzonej w Niemczech lub we Włoszech. Na dzień dobry będziesz do przodu o VAT, a i koszty lawety będą niższe (przynajmniej z Niemiec).
ta druga jest po diagnozie- i tez mocno przeceniona
wbrew pozorom, wg mnie najbardziej warta jest uwagi ta trzecia. Bo jeśli nalatała 300kkm, to znaczy, że była dbana i serwisowana częściej niż instrukcja pisze. Tylko to kremowo-czerwone wnętrze....fuuuuj.
 
Na wstępie przepraszam za ot. Jestem świeżym użytkownikiem tego forum, ale śmieszy mnie postawa użytkownika quba który ewidentnie nie miał żadnej styczności z silnikiem 3.2 jts a jedynie powiela czyjeś dziwne wymysły na które można natknąć się w różnych tematach. Nazywanie kogoś kto szuka samochodu z uszkodzonym silnikiem masochistą a następnie pisanie, że prowadzenie alfy go rozśmiesza (wg profilu użytkownik posiada alfę 159, nie wiadomo po co trzymać taką taczke;) ) to dla mnie czysta hipokryzja.
Silników idealnych nie ma. Co prawda nigdy nie miałem do czynienia z busso, ale z tego co wiem te silniki również miały swoje bolączki...

Wracając do tematu. Silnik jest kolizyjny. W sumie to nigdy nie miałem do czynienia z silnikiem bezkolizyjnym i zastanawiam się kiedy ktoś ostatnio taki silnik produkował.
arturocereza jeżeli chciałbyś coś jeszcze wiedzieć to pisz, na jakieś konkretne pytania łatwiej jest odpowiedzieć niż ogólnikowo opisywać silnik...
 
Witam! Szukając auta z napędem na obie osie, miałem do wyboru tylko dwa silniki 2.4 i 3.2. Diesel jakoś mnie nie przekonał, zdecydowałem się na 3.2 i nie żałuje. Gdybym miał kupować teraz również szukał bym JTS a. A użytkownik quba to tak jedzie na ten silnik bo może kiedyś taki miał i wpieprzył się na minę i teraz nie może tego przeżyć. Jeśli już chcesz się czegoś dowiedzieć o tym silniku to tak jak wyżej, pytaj o konkretne tematy z nim związane. Na pewno się więcej dowiesz.
 
Dzięki Panowie za odpowiedź, naszczęście są tu normalni ludzie którzy potrafią coś wnieść do rozmowy xD
 
Zabawne, że właściciel klekota ma czelność wypowiadać się o brzmieniu silnika (które w 3.2 jest bardzo przyjemne).
 
No tak już jest z niektórymi ,człowiek oczekuje rzetelnej odpowiedzi to go niszczą opowieściami dziwnej treści ,pamiętam jak sam szukałem 7 lat temu dla siebie jtsa, na aledrogo były tylko trzy sztuki,strasznie chciałem własnie 3,2 , no ale przez pół roku nic się nie pokazało ,to kupiłem 2,2 i jestem zadowolony z wyboru,zazdroszczę wam tego paliwożernego ,ciężkiego nieudanego silnika:cool:.Pozdrawiam wszystkich nie ma co się denerwować ,najważniejsze żeby kolega potrzebujący pomocy dostał od nas jakieś wskazówki.
 
Jeżdżę 159 3.2 Q4 w automacie od ponad trzech lat. Zauważyłem że na niektórych forach bajki na temat 3.2 JTS przybierają formę podobną do tych na temat marki Alfa Romeo jeszcze kilka lat temu. Nawet brzmią podobnie. Kolega miał, słyszałem że, a to nie jeździ, a to nie brzmi, to za ciężkie, a to GM i zaraz po tym jak wyjąć klapy w 1,9 albo gdzie naprawię głowicę w 2.4. Kiedyś nawet zrobiłem małą prowokację i zapytałem o opinię na temat 3.2 na forum i aż się za głowę złapałem czytając wypowiedzi. Z kwiatków to info że spalanie nie schodzi poniżej 22 litrów, rozrząd kosztuje około dychy i trzeba czekać kilka miesięcy bo to ze stanów jedzie i co chwile coś się sypie. Najlepszy był gość który napisał nie bierz 3.2 bo kolega tak mu powiedział a on się zna. Na pytanie co się najczęściej sypie odpowiedział, wszystko. No to ponownie pytam ale jakieś typowe bolączki powtarzające usterki on ponownie mówi mi że wszystko. Konkretów mimo usilnych nacisków nie otrzymałem tylko rade że lepiej jak wezmę BMW albo paska bo to jest to czego pragnę.
Prawda jest taka że nigdy spalanie nie przekroczyło mi 15 litrów, większość cwaniaczków próbujący startować na światłach po kilkudzesięciu metrach udają że wcale się nie ścigali a co do dźwięku silnika to powiem tyle że to jedyny samochód w którym jadąc w tunelu otwieram szyber i daje gazu żeby poczuć ciarki na plecach. A jeżdżę od 1990 roku i 159 to nie mój pierwszy pojazd.. Albo mówimy o innym samochodzie albo ktoś tu mija się z prawdą.
Z usterek przez trzy lata to górny wahacz wymiana, zbiorniczek wyrównawczy rozszczelniony wymiana, trzy razy czyszczone hamulce bo lubią się zapiekać tłoczki ale to pewnie tylko u mnie tak się wszystko sypie bo to w końcu 3.2 JTS...
 
Wszystko byłoby super tylko gdyby nie ten bezpośredni wtrysk. LPG, jak ktoś się uprze, to da radę założyć ale to tylko proteza :D
 
Fakt, że ten silnik pali więcej niż podobne tej pojemności, ale mimo wszystko jak ktoś kupuje coś takiego i narzeka na spalanie, albo mysli o LPG, to w którymś momencie przy wyborze auta się pomylił.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra