[155] Silnik 2.5TD do Alfy 155

  • Autor wątku Autor wątku TomAlf
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
  • Tagi Tagi
    silnik
T

TomAlf

Guest
Rozglądam się obecnie za modelem 155, w grę wchodzą trzy silniki 1.8TS, 2.0TS i 2.5TD. Dwa pierwsze znam dość dobrze zarówno w wersji 8v oraz 16v, niewiele wiem natomiast o 2.5TD. Czy są to dobre, w miarę niezawodne silniki warte polecenia, czy sprawiają duże problemy? Proszę o informację.
 
dopóki działa to jest ok ale jak coś klęknie to naprawa droga, chociażby pompa wtryskowa.

Ogólnie silnik ok ale drogie naprawy.
 
vm

jeżeli chodzi o silnik vm polecam lektórę np, w google odechce Ci się :)
 
VM. 2,5 td kapitalny silnik.Swego czasu najszybszy ropniak.Najwięcej zastrzeżeń mają do niego mechanicy tzn ci mniej rozgarnięci.Stosowany także w kilku amerykańskich markach.Narzekania biorą się głównie z niefachowych napraw oraz bardzo dużych przebiegów jakie mają obecnie te silniki.Jak znajdziesz nie podłubany i z rozsądnym przebiegiem będziesz chwalił ten motor.
 
zwroc tez uwage na roznice w silniku voyagera i inncyh pozmianowych a silnikem sotoswanym np w 164:) i wtedy sie okaze ze 99% problemow z ww forum Cie nei dotyczy;)
 
piećka;422824 napisał:
Silnik jest beznadziejną konstrukcją i włosi chyba musieli pić więcej od polaków i ruskich przy projektowaniu tego silnika.Kolego odpuść sobie całkowicie ten silnik i poczytaj
http://forum.tdi-tuning.pl/viewtopic.php?t=46 Miłej i pouczającej lektury.Pozdr.Piotrek
Tak tak pili więcej.Czytam takie wątki to mnie rozwala.Połowa pytanych o Alfe Romeo też twierdzi że włosi byli coś nie halo bo te auta tylko się psują i trzeba je non stop naprawiac.A T.Spark robi 10tys km od kapitalki do kapitalki,paląc przy ty 20 litrów i 15 oleju.Najlepsze diesle robi oczywiscie VW a tu dowód http://vwszrot.pl/
 
Ostatnia edycja:
Tak odmiennych opinii, na przemian pozytywnych i negatywnych się nie spodziewałem, sam już nie wiem czy VM 2.5TD to dobry czy zły silnik ;)
Właściwie diesla traktuję jako rezerwę na wypadek gdyby nie udało się znaleźć benzynówki w dobrym stanie. Mam już nawet jedną upatrzoną od pewnego forumowicza, ale do ewentualnej transakcji jeszcze trochę czasu i nie wiadmo czy mnie ktoś nie uprzedzi, więc szukam alternatywnych rozwiązań.

Wracając do VM 2.5TD, co to znaczy rozsądny przebieg? JTD może wytrzymać nawet 500-600 tysięcy kilometrów bez remontu, a jaki jest resurs VM 2.5TD?
Znalazłem niedawno ofertę sprzedaży 155 z tym silnikiem posiadającą przebieg dochodzący do 300 tyś. To dla tej jednostki dużo czy mało? Dla wspomnianego JTD to dopiero połowa "życia".
 
wytrzymalosc podobna lb nawet wieksza silnik bezawaryjny nei znaczy ze bezobslugowy akurat od 4 mies uzytkuje go kolega i nei narzeka (w 164) najlepiej neich sie Majkel wypowie:)
 
2.5 vm

Ten silnik ma dobre jak i złe strony wiem bo mam taki pod maską. Bolaczką tego auta są wrażliwe głowice na ubytki wody - lubia pękać koszt naprawy jednej wraz z nowymi gniazdami okolo 340 zł łącznie ze spawaniem, a dzieje się tak gdy z braku chłodziwa w paszczu robi sie poduszka powietrzna nad sama komora spalania nagrzeje sie bez płynu potem go dostanie i strzela z dużej różnicy temp. W alfe 155 wystepowały tylko rozrządy na kołach zębatych co do regulatorów luzu to szczerze się nie spotkałem może były hydrauliczne ale z tego co mi wiadomo to 164 występowały natomiast u mnie regulacja jest na śrube i nie ma mowy o wypadających laskach. Dół silnika czyli blok tłoki jest toporny i nie do "zajebania" w normalnej ekspluatacji. Jeśli pracuje do 4 tyś obrotów to długo pojeździ. Może koni dużo nie ma ale moment 301 Nm to dość sporo. Co do tekstów typu włosi musili być pijani że go wymyślili to chore stwerdzenie. Silnik ten był stosowany w łodziach dlatego wał korbowy wychodzi w bok a nie w dół i widać była to udana jednostka bo widzę go w fordzie scorpio , oplu frontiera , jeepie, chlyslerze roverze no i w alfie 155 i 164. w roverze chyba był podobny motorek ale garoty 1,8 td bo do niego pasuja uszczelki od mojej belli. Silniki te mialy też rozrząd na łańcuch ale cud sie stał jeśli wytrzymywał 30 tyś, no i był też pasek. W jeepie wystepowały 5 garowe 3.1 td ale oczywiście rorzad łańcuch. Silniki od 155 2.5 vm mają ogromny popyt na svapy do chlyslera i jeepa ze wzgledu na rozrząd na kółkach
 
Kolega miał taki silnik w Chrysler Voyager (tez na kolach rozrządu) , nic przy nim nie naprawiał, wymienił tylko TURBO przy 290000km bo "brało" olej, przy 315000km sprzedał i silnik do końca pracował bardzo dobrze, jedyny problem tych silników w Voyager (nie wiem jak to jest w Alfach) to zbyt słabe chłodzenie, w zimie jest wszystko OK, ale w lato podczas dnia powyżej 150km/h silnik dość szybko nabierał temperatury, nie dało się utrzymać większej prędkości na dłużej niż 150km/h, w mieście zawsze trzymał 90 - 95C stopni.

Dodam ze silnik jest bardzo dynamiczny. http://www.youtube.com/watch?v=rk825aZtcow
Pozdrawiam
 
Ostatnia edycja:
Bo ten opinie o tym silniku jak i o innych silnikach i o gazie psują pseudo "mechanicy" którzy gówno wiedzą a uważają się za specjalistów;)
 
2.5 vm

Dodam tylko że w alfie silnik ma chlodnice oleju w chlyslerze ktory ma moj kolega jej nie ma a to ma w plyw na bilans cieplny silnika
 
ja mam alfe z VM-em i szczerze, drugi raz bym się na taki silnik nie zdecydował a dlatego, że auto stoi już od dwóch miesięcy bo padła mi pompa olejowa i się przytarł, a cześci są tak drogie, że nie wiem czy nie lepiej wymienić całego silnika choć i one mają kosmiczne ceny . Co prawda pracował kapitalnie i był bardzo dynamiczny, ale zimą żeby go odpalić trzeba mieć naprawdę dobry akumulator albo ogrzewany garaż. No chyba, że traficie na naprawdę w świetnym stanie VM-a, choć jest to praktycznie niemożliwe.
 
silnik VM

Witam 8 miesiecy jezdziłem 155 z tym motorem miał 315 tysiecy przelatane i super sie sprawował.Nie katuj go na zimno nie krec do maksymalnych obrotów na okrągło, pilnuj płynu i oleju a pojezdzisz { oczywiscie jak kupisz nie dłubany przez jakiegoś fachowca od szmelcwagena samochód } Sprzedałem ją gosciowi co miał passata 1,9 d ale mu padł. Był zachwycony ale zajebał ją w 3 miechy jak odpalił to gaz w podłoge i non stop kopyto.Pierwsza padła turbina a pózniej pijany rozwalił chłodnice i jechał aż go zatarł. Stwierdził ze jednak opinie o Alfie sie sprawdzaja i nigdy już nie kupi, ma Volvo i o dziwo też padło he he.Pozdrawiam
 
Amortyzatory
Powrót
Góra