• Jeśli chcesz dodać swojej Alfie charakteru i jednocześnie zaznaczyć przynależność do naszej społeczności – to dobry moment, żeby je zamówić.

    Ramki Alfaholicy

    Szczegóły, zdjęcia oraz informacje o zamówieniu znajdziesz tutaj.

    Nie czekaj, bo jak zwykle schodzą szybko.

[Giulietta] Ściąga w prawo.

cysio

Nowy
Rejestracja
Mar 5, 2014
Postów
67
Lokalizacja
Bielsko-Biała
Auto
Dołączył w 2007 ale konto wcześniejsze skasowali
Jak w temacie, mam problem z Giuliettą (1,4TB). Samochód kupiony nowy w ASO, jest wciąż na gwarancji, nie było z nim żadnych przygód typu uderzenie w krawężnik, dziura, itp. Przebieg 21000km,z czego większość na autostradach.
Auto jedzie w prawo, przy puszczonej kierownicy najpierw jedzie na wprost, a później zaczyna jechać w prawo. Przy prędkościach 140-160 jest to bardzo męczące i trzeba walczyć z autem. Miesiąc temu wracałem autem 1700km po autostradach, gdzie jest płasko jak stół. Ściąganie było na tyle odczuwalne, że trzeba było walczyć z autem całą drogę, aż ręka bolała. W ASO twierdzą, że przesadzam, niestety, nie przesadzam. Czytając tego posta pewnie już myślicie że to prosta sprawa.

ASO w Bielsku-B wyeliminowało problem z oponami i kołami, geometria była robiona kilka razy, rozkręcone i ponownie skręcone zawieszenie, ponownie geometria, wymiana półosi, wymiana przegubu, kalibracja kąta skrętu, itd. Przynajmniej tyle słyszałem, nie stałem przy nich.
Julka stoi w ASO, nikt nie ma pomysłu w czym problem i co zrobić, jedyna zmiana dla mnie, to że ją umyli.

Ktoś z was ma pomysł? A może ktoś z was poleci warsztat w okolicach Bielska gdzie mogą rozwiązać problem? A może przystąpić do procedury niezgodności z umową? Brak mi sił do ASO i do auta.
 
Jedyny prawdziwy problem Giulietty to ASO, budynki owszem dobre, ludzie na froncie też, ale na hali to może być niespodzianka.
 
Jedyny prawdziwy problem Giulietty to ASO, budynki owszem dobre, ludzie na froncie też, ale na hali to może być niespodzianka.

Co proponujesz? Inne ASO? Ganinex Katowice, Kraków, myślisz, że są lepsi niż FAP? Chociaż brak mi słó do nich, to nie dam złego słowa na nich powiedzieć.
 
Spróbuj zamienić koła z przodu - przełóż to z prawej na lewą stronę.
Miałem tak w Bravo. Geometrię miałem ustawioną, nie było luzów w zawieszeniu i samochód ściągało też w prawo.
Byłem z tym oczywiście w serwisie - problemu nie stwierdzono. Jeździłem tak przez pewien czas aż pomyślałem o zamianie kół. Po przełożeniu koła prawego na lewą stronę samochód zaczęło ściągać w lewo. Wtedy już wiedziałem, że problem jest z kołem. Założyłem zapas i problem minął. Koła oczywiście miałem wyważone. Myślę, że wadliwa była opona (może felga) i bez obciążenia na wyważarce nie można było tego wychwycić.
Warto spróbować koszt zerowy.
 
Spróbuj zamienić koła z przodu - przełóż to z prawej na lewą stronę.
Miałem tak w Bravo. Geometrię miałem ustawioną, nie było luzów w zawieszeniu i samochód ściągało też w prawo.
Byłem z tym oczywiście w serwisie - problemu nie stwierdzono. Jeździłem tak przez pewien czas aż pomyślałem o zamianie kół. Po przełożeniu koła prawego na lewą stronę samochód zaczęło ściągać w lewo. Wtedy już wiedziałem, że problem jest z kołem. Założyłem zapas i problem minął. Koła oczywiście miałem wyważone. Myślę, że wadliwa była opona (może felga) i bez obciążenia na wyważarce nie można było tego wychwycić.
Warto spróbować koszt zerowy.

Pisałem wyżej, że problem kół został wyeliminowany, twoje rady były sprawdzane podczas bodajże 2 wizyty w ASO.
Były zamieniane koła na wszystkie możliwe sposoby, na zimówkach 205/16 jest to samo.
 
Jak ma się to do koła kierownicy , też się skręca? Jak jedziesz na wprost to kiera jest centralnie? Nie do końca kumam jak to wygląda , czy kierownica się skręca czy zostaje w miejscu a auto zaczyna ściągać? W tej okolicy jest kilka ale bardziej kompetentnego serwisu nie znajdziesz. Jeszcze nie było tak żeby nie trzeba było poprawiać geo po ich ustawieniu - może to kwestia sprzętu , to że robili geo to nic nie znaczy. U mnie też robili niby wszystko oki a okazało się gdzie indziej że było dużo do poprawy . Jak na mój gust to problem z geometria albo z przekładnia jeśli koło kierownicy samo skręca. Na początek jedź na geometrie do Dudy w K-ach , ustawiają auta do sportu , są naprawdę dobrzy i wiedzą co robią. Tam robią tak żeby auto dobrze i prosto jeździło a nie na cyferki...
 
Jak ma się to do koła kierownicy , też się skręca? Jak jedziesz na wprost to kiera jest centralnie? Nie do końca kumam jak to wygląda , czy kierownica się skręca czy zostaje w miejscu a auto zaczyna ściągać? W tej okolicy jest kilka ale bardziej kompetentnego serwisu nie znajdziesz. Jeszcze nie było tak żeby nie trzeba było poprawiać geo po ich ustawieniu - może to kwestia sprzętu , to że robili geo to nic nie znaczy. U mnie też robili niby wszystko oki a okazało się gdzie indziej że było dużo do poprawy . Jak na mój gust to problem z geometria albo z przekładnia jeśli koło kierownicy samo skręca. Na początek jedź na geometrie do Dudy w K-ach , ustawiają auta do sportu , są naprawdę dobrzy i wiedzą co robią. Tam robią tak żeby auto dobrze i prosto jeździło a nie na cyferki...

Kierownica jest prosto, sama nie skręca, tylko auto jedzie w prawo.

Jeszcze inny opis: Jade około 120-140, droga pusta, dwa pasy (S1 Auchan-Jasienica), jadę prawym pasem. Ustawiam kierownicę minimalnie w lewo, tak że lewe koło wyjeżdza na linię przerywaną i lekko na lewy pas, kierownica cały czas w tym samym położeniu, nie ruszam jej albo nawet nie trzymam. Po kilkunastu sekundach auto wraca na prawy pas i zaczyna zjeżdżać w prawo na pas awaryjny.
 
przy takim zachowaniu musiały by być niezłe luzy w układzie kierowniczym. Jeśli opony są wykluczone, kierownica prosto a auto skręca to chyba tylko geometria pozostaje. Ja w te ich przyrządy w FAP nie wierze za bardzo -zawsze trzeba było gdzieś indziej geometrie poprawiać. Jeśli chcesz zrobić porządną geometrię pisz na prv, poszukam numeru tel. tam gdzie ja robiłem-przynajmniej będziesz mieć 200% pewności że geometrie masz najlepiej ustawioną ja się da
 
przy takim zachowaniu musiały by być niezłe luzy w układzie kierowniczym. Jeśli opony są wykluczone, kierownica prosto a auto skręca to chyba tylko geometria pozostaje. Ja w te ich przyrządy w FAP nie wierze za bardzo -zawsze trzeba było gdzieś indziej geometrie poprawiać. Jeśli chcesz zrobić porządną geometrię pisz na prv, poszukam numeru tel. tam gdzie ja robiłem-przynajmniej będziesz mieć 200% pewności że geometrie masz najlepiej ustawioną ja się da

Dzisiaj byłem w ASO, stwierdzili, że geometria auta zmienia się wraz z obciążeniem.
Kolejna ich diagnoza to sprężyny; zamówione i jutro wymiana.
 
Porządna kalibracja czujnika skrętu powinna załatwić sprawe
 
Porządna kalibracja czujnika skrętu powinna załatwić sprawe
czy jest możliwe żeby z powodu czujnika skrętu koledze auto na drodze robiło co chce (raz w lewo raz w prawo) podczas gdy kiere miał nieruchomo? To by było możliwe chyba tylko wtedy gdy układ kierowniczy nie byłby w pełni mechanicznie sprzężony -ale tak chyba nie może być?
 
Porządna kalibracja czujnika skrętu powinna załatwić sprawe

Wg ASO to też było robione.
Na razie nikt z Was nie podał żadnego innego nowego tropu. Zonk poważny. Julka jest w serwisie chyba po raz 8, stoi w serwise już ponad tydzień. Coś tam robią i liczą bardziej chyba na farta. Ale w ASO spotkałem się już z opiniami, że bez rąk na kierownicy się nie jeździ, że przesadzam, albo że jest to akceptowalne, też była wersja, że to wiatr boczny, itd... Linea 1,3 też ściąga i włosi nic nie potrafią z tym zrobić.
Wiem, że powyżej napisałem, że cenię ASO w BB, ale takie tłumaczenia są żałosne.
No nic, czekam dalej, żona dostała zastępczą Deltę w automacie, ale to nie to.... Jet nawet gorsza od Julki.
 
Pocieszę Ciebie - mam to samo.

Odczuwalne na autostradach i podobnych. Trzymam kierownicę prosto - idealnie poziomo, a samochód powoli spływa na prawo.

Kiedyś próbowałem z tym walczyć, teraz mam to w poważaniu. Byłem w Carserwisie w Warszawie. Krew mnie zalała, gdy przejechał się ze mną "mistrz", co to "pozna jak nawet minimalnie ściąga, pan się nic nie martwi". Mistrz sie przejechał po dziurawej drodze serwisowej z prędkością 40 km/h, co chwile omijając dziury i stwierdził, że nic nie ściąga. A szczytem było, gdy "mistrzu" zaczął sugerować, że wszystkie drogi są pochylone w prawo do dołu, żeby woda spływała, i tak musi być.

Jak zacząłem im smęcić o geometrii to stwierdzili, że nigdy nie robili geometrii w Julkach, że tu jest wielowahacz, bla bla bla i geometria na pewno jest dobrze. Zrobiłem facepalm, odwróciłem się na pięcie i poszedłem.

Skalibrowali mi czujnik, oczywiście nic to nie dało Zamienili też opony przód-tył - nic, na zimówkach to samo. Co ciekawe - wygląda na to, że przód Julki (bez TCT) nie jest równoobciążony - tzn. lewa opona jest bardziej rozpłaszczona niż prawa (o ok. 0.5cm) - czyli lewa strona jest cięższa.

Ale będąc całkowicie szczerym - mam wrażenie, że jest nieco lepiej niż 10 kkm temu.

Z tego co pamiętam Imć miał podobną historię, tylko jemu udało się zmusić CS do ustawienia geometrii.
 
A szczytem było, gdy "mistrzu" zaczął sugerować, że wszystkie drogi są pochylone w prawo do dołu, żeby woda spływała, i tak musi być.

To akurat prawda z tym pochyleniem, aczkolwiek z tym, że zawsze w prawo do dołu nie, bo na drogach dwukierunkowych często jezdnie obu kierunków pochylone są w jedną stronę, bo to obniża koszt odpływów, ktore są wtedy budowane z jednej strony. Efekt tego pochylenia czuć tym bardziej, im szersze opony i objawia się on właśnie ściąganiem, gdy kierownica jest na wprost.

Ale w czym problem, by podjechać do dobrego niezależnego warsztatu i to ustawienie zrobić? Bedzie chociaż niezależna kontrola..

pzdr, tadzikpl
 
to przeciez łatwo wykluczyć czy sciąganie to wina drogi. Zawrócić i przejechać sie w drugą stronę, powino sciagac auto w drugą stronę jesli to kwestia pochylenia drogi. Kolega chyba woli czekać aż mu drugie pół auta bezskutecznie wymienią zamiast jechać na geometrie (ja bym od tego zaczał , ustawienia nie w aso). Dziwne to dla mnie bo z jednej strony pisał nie nie wierzy w ich żałosne tłumaczenia a z drugiej wierzy że ma dobrze ustawioną geometrie bo jeśli mówią że jest dobrze to znaczy ze tak jest? Jesli auto ma dobrze ustawioną geometrie i proste koła to jedzie prosto i tyle
 
Ale w czym problem, by podjechać do dobrego niezależnego warsztatu i to ustawienie zrobić? Bedzie chociaż niezależna kontrola..

A powiem Ci w czym. ASO, które odwiedzałem, specjalizują się w robieniu z ludzi wariata. Postanowiłem sobie, że dopóki nie będę miał NIEPODWAŻALNYCH dowodów, że coś jest źle, to nawet nie tracę swojego czasu tam.

Fun fact: przybywało mi oleju - zrobiłem analizę oleju - wyszło, że jest w nim więcej benzyny niż powinno być (czyli benzyna dostaje się do oleju), przy przyjęciu do ASO miałem ok. 1 cm ponad max poziom. Po tygodniu ASO stwierdziło, że pewnie ktoś przelał oleju, bo "to nie jest możliwe, żeby się benzyna dostawała". Analiza + bieżący poziom to dla nich żadne dowody. Nie wiedzą skąd 4% benzyny w oleju.

Z tym ściąganiem podobnie - pojadę do Józio & Henio Car Geometry - Józio i Henio powiedzą "paaaanie, krzywo jak ch*j", może nawet dadzą jakiś wydruk! Pojadę z tym do ASO, doradca klienta zawoła mistrza, który powie, że Józio & Henio źle mierzyli. Po moim naciskaniu zgodzą się sprawdzić geometrię u siebie i powiedzą, że mieści się w normie producenta. Z drugiej strony, nie bardzo chcę, aby Józio & Henio gmerali przy zawiasie. Najlepiej, żeby nikt nie gmerał.

Swoją drogą - norma producenta - moja ulubiona. Bodajże na *ubywanie* obowiązuje 1 litr na 1000 km. Dopiero, gdy przekroczysz tę magiczną wartość, to ASO uzna, że faktycznei ubywa więcej niż powinno. :D

Reasumując - potwierdza się stara zasada, że najlepiej się naprawia, gdy coś się totalnie zepsuje. Gdy silnik się rozpadnie, albo samochód przyjedzie do ASO na lawecie. Wtedy faktycznie nie mogą zignorować problemu. :D I dlatego nie zgłaszam w ASO 15 drobiazgów, które mnie irytują, bo z połową nic nie zrobią, bo nie zauważą/nie ujawni się im, a z drugą połową tylko popsują (np. przy rozmontowywaniu tapicerki drzwi połamią zaczepy).

PS: Wiem, że jezdnie są profilowane.
 
Ale jak Ci po zrobionej u Józefa geometrii będzie jeździł dobrze, to Cię już chyba ASO nie przekona, że Józef robotę spaprał..

A co do cennika i działania ASO, to chyba nie pojmujesz istoty ich doskonałości. ASO jest od wymiany oleju, względnie całych podzespołów, gdy klient płaci (bo chce łudzić się posiadaniem gwarancji lub potrzebne mu koszty dla firmy). Dla pozostałych usług jest informacja cennikowa: kliencie, nie przeszkadzaj..

pzdr, tadzikpl
 
I pewnie w końcu pojadę do Józefa, tylko nie znam niestety żadnego ogarniętego Józefa w Warszawie...

Dokładnie - ASO umie wymieniać całe podzespoły. Z olejem nawet mają problem, bo robocza teoria jednego ASO jest taka, że inne ASO mi przelało. :D Problematyczne też jest to, że ASO nigdy nic nie kojarzy. Oni zawsze pierwszy raz widzą daną przypadłość. Mojemu koledze ułamała się wewnętrzna klamka, Carserwis - największe ASO w Warszawie - i oczywiście było, że to pierwsza jaką oni widzą, i pewnie sam złamał, więc nie podlega gwarancji. W końcu to o FAPa się oparło i wymienili boczek...

Najgorsze jest to, że oni nawet na gwarancji się słabo spisują, chociaż FAP im płaci. Pamiętam z ubiegłej dekady - ASO Dukiewicz - Palio. Na gwarancji wszystko dobrze. Na przedłużonej gwarancji zaczęli narzekać, że tylne regulatory siły hamowania (wyleciała mi z głowy ich oficjalna nazwa) są zapieczone, ale oni rozruszali i jest ok. Bo zgłaszać w ramach gwarancji nie ma co, że trzeba czekać, bla bla. Pierwszy przegląd po rozszerzonej gwarancji - regulatory trzeba wymienić (tanie nie są), bo przecież zapieczone. Kto inny płaci = nagła zmiana podejścia. ;)

Ale to jeszcze jest nic - w najbliższym tygodniu Carserwis będzie mi malował zderzak (ktoś mi przytarł). Jestem ciekawy ile rzeczy przy okazji zepsują - jutro zrobię fotki całego samochodu przed, żeby w razie czego mieć argument, że "tak" nie było. ;)
 
To prawda ASO przy naprawie potrafi skiepścić auto.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra