[159] Sanki/belka oraz inne metalowe czesci zawiasu vs. korozja

wiadomo że lepiej je zrobisz demontując, ale to duża robota więc może wystarczy bez demontażu? najwięcej rdzy jest z dołu. do wnętrza profili trzeba też nawpuszczać jakiś środek konserwujący który się nada na już pordzewiałe powierzchnie i nie będzie mu przeszkadzać woda której trochę może być w "zamkniętych" profilach
 
Zawsze lepiej zdemontować. Wtedy dokładnie oczyścisz z rdzy powierzchniowej i możesz dobrze zabezpieczyć, również profile zamknięte.
 
Witam
Podczas wymiany dolnych wahaczy przyjrzałem się swoim sankom. Tragedii nie ma ale jest to ostatni dzwonek by je uratować.
I teraz pytanie do Was jaką chemie polecicie? Osobiście zastanawiałem się nad:
na początek potraktować sanki cortanin f, następnie na to dać farbę okrętową. Do profili zamkniętych jakiś wosk (jaki byście doradzili a może coś innego).
Myślicie, że taki zestaw będzie odpowiedni? Może ktoś poleci coś innego?
 
U mnie tylnie sanki z prawej strony maja mała dziurke. robic cale sanki czy mozna cos naspawac ?
 
U mnie tylnie sanki z prawej strony maja mała dziurke. robic cale sanki czy mozna cos naspawac ?
Mam do sprzedania tylnie sanki po renowacji lakierowane proszkowo jakbyś potrzebował [emoji6]

Wysłane z mojego SM-J730F przy użyciu Tapatalka
 
całe sanki ?
Ile ?
Foto daj
Tak całe sanki 200 zł plus wysyłka
254.jpg
255.jpg
256.jpg


Wysłane z mojego SM-J730F przy użyciu Tapatalka
 
tak patrzę na problemy z sankami i ogólnie korozją w Alfie 159 i się zastanawiam czy moja się tak uchowała. Korozja oczywiście jest ale punktowo i jak na auto 14 lat to bym powiedział że rewelacja. Sanki w ciągu 3 lat użytkowania w Polsce mają korozję jedynie w miejscu gdzie jest gąbka na osłonie dolnej( farba odeszła w kilku płatach) Przed zakupem praktycznie farba trzymała się na całych sankach i nie odłaziła. Alfa wcześniej jeździła po lazurowym wybrzeżu przez 10 lat może stąd mniej korozji. Ciekawe czy zmieniali materiał wykonywania sanek w trakcie produkcji. Ja mam 2006 rok, kolega też ma 2006 rok i ma w lepszym stanie sanki niż moje. Może Alfa po 2006 zaczęła oszczędzać na materiale i jakiś lipny stop jest użyty.
 
U mnie też podwozie jak i zawieszenie kompletnie zero rdzy, sanki trochę są pokryte nalotem ale tym zajmę się w najbliższym czasie, Alfa jest sprowadzona, aczkolwiek wcześniej też miałem 159 krajową.. i tam rdza szalała po całym zawieszeniu i sankach, prawie całe zawieszenie pokryte rdzą, farba odchodziła płatami, próg też jeden miałem zjedzony i musiałem wymienić, natomiast podłoga bez kropki rdzy.
 
tak patrzę na problemy z sankami i ogólnie korozją w Alfie 159 i się zastanawiam czy moja się tak uchowała. Korozja oczywiście jest ale punktowo i jak na auto 14 lat to bym powiedział że rewelacja. Sanki w ciągu 3 lat użytkowania w Polsce mają korozję jedynie w miejscu gdzie jest gąbka na osłonie dolnej( farba odeszła w kilku płatach) Przed zakupem praktycznie farba trzymała się na całych sankach i nie odłaziła. Alfa wcześniej jeździła po lazurowym wybrzeżu przez 10 lat może stąd mniej korozji. Ciekawe czy zmieniali materiał wykonywania sanek w trakcie produkcji. Ja mam 2006 rok, kolega też ma 2006 rok i ma w lepszym stanie sanki niż moje. Może Alfa po 2006 zaczęła oszczędzać na materiale i jakiś lipny stop jest użyty.

chyba bledna teoria. moja pierwsze 159 byla krajowa, produkcja 12.2005, zarejestrowana 5.2006, kupilem ja 10.2009. Juz wtedy byly lekkie slady korozji na sankach, ale je olalem bo nie przyszlo mi do glowy ze ten element moze przezrec. potem po paru latach cos mechanik przebakiwal ze sanki rdzewieja, ale jakos nie dotarlo to do mnie ze to jakis problem - sadzilem ze powierzchniowo. w 2017r niestety mechanik powiedzial ze sa w fatalnym stanie, dalo sie wbic srubokret w nie w niektorych miejscach i robila sie dziura... zalatwialem sanki w dobrym stanie z auta sprowadzonego do rozbiorki, remontowalem je i konserwowalem i wtedy ta pierwsza 159 sprzedalem.
w tym czasie mialem tez TBi z 2010r z Wloch. jak ja kupilem w 2015, to sanki wygladaly idealnie, niestety po 2 latach na polskich drogach juz zaczely platy farby gdzieniegdzie odchodzic, wiec w 2017 poprosilem mechanika o zajecie sie tematem - wpuscil jakies srodki konserwujace do srodka, a na zewnatrz poczyscil i pomalowal.

wg moich obserwacji technologia wykonania fatalna - nieocynkowane profile trysniete farba. widocznie kwestia szczescia jak starannie byly odtluszczone czy nie mialy juz drobnych ognisk rdzy przed pomalowaniem w procesie produkcyjnym no i w jakim klimacie jezdzily.

w Giulii fajnie to wyglada - jest aluminium, po roku swieci sie pieknie i nic sie z tym nie dzieje. a wystarczylo zeby w 159 je ocynkowali - ile by to kosztowalo - 50zl w seryjnej produkcji? ksiegowy jednak zadecydowal ze za drogo
 
Heh... Ostatnio kupiłem 159 2.4 jtdm, wiedziałem, że nie jest to samochód bez wad ale myślałem, że problem ze rdzą jest rozwiązany. Niestety odpadł mi lakier na progu, zaczałem czytać o rdzy na 159 i chyba nie będę mógł spać przez tydzień. W sobotę jadę na kanał zobaczę jak sanki wyglądają. Ale z tego co czytam to 159 to totalna porażka. Moja czwarta alfa ale nigdy więcej AR.
 
Bzdury gadasz :)
Ja mam czwartą 159 i żadna nie rdzewiała. Kwestia pochodzenia oraz historii wypadkowo-kolizyjnej.
 
Mam to samo, 159 z 2006 roku i zero rdzy tylko w kilku miejscach farba odchodzi dopiero.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra